Przejdź do głównej zawartości

emalia Olkusz

Właśnie zaczyna się weekend!

Jakiś czas temu spacerowałam alejkami (nie, nie parkowymi, w taką pogodę?!) centrum wyposażenia wnętrz o swojskiej nazwie Agata. Jakież było moje zdziwienie, gdy pośród licznych artykułów, w większości made in ChRL, wypatrzyłam nasze, tradycyjne, polskie naczynia emaliowane firmy Emalia Olkusz.
...
Weekend has just began!
Some time ago I walked through the paths (no, not in the park, in this weather?) Center home furnishings called rustic Agata. Imagine my surprise when among of numerous articles, mostly made ​​in the PRC, we spotted, traditional Polish dishes, enamel - enamel's Olkusz.


W efekcie, w domu pojawił się czarny świecznik z białą obwódką, o tradycyjnym kształcie oraz biało - czarna miseczka w duże kropki :)
Miłe urozmaicenie, zważywszy, że ostatnio wszędzie przewaga pasków ;)
Do miseczki od razu wskoczyły gruszki, a świecznik przymierza kolorowe świece...
...

As a result, in the house appeared a black candlestick with a white border with a traditional shape and white - black bowl with large dots :)
Nice variety, given that last anywhere dominance stripes;)
Pears immediately jumped into the bowl and candlestick trying colored candles ...





Już sama nie wiem, szara czy czarna?

Already I don't know, grey or black?




Emaliowane naczynia przypominają mi dom babci, w którym pełno było takich przedmiotów i zdecydowanie nie pełniły one tylko funkcji ozdobnej. Służyły do codziennego użytku w domu i ogrodzie. A kiedy zużyły się do końca, zaopatrywano się w nowe na jarmarku. Miska z odbitą emalią to jest dopiero vintage!
...
Enameled dishes remind me of grandma's house, which was full of such items and they are definitely not only served as a decorative feature. Were used for everyday use in the home and garden. And when worn out to the end, purchasing all new to the fair. Enamel bowl with damage is so vintage!




Emalia Olkusz istnieje już ponad 100 lat! Niedawno powiększyła swoją ofertę o nowe produkty i ciekawe propozycje, nawiązujące do tradycji. Widoczne na zdjęciach produkty należą do serii Nostalgia.
 Już mam coś nowego na oku!!!

Tymczasem życzę Wszystkim Czytelnikom
ciepłego weekendu :)
...
Enamel Olkusz existed for over 100 years! Recently expanded its offer with new products and interesting proposals, referring to the tradition. Products appearing in photographs is a series of Nostalgia.
  I already have something new to the eye!

Meanwhile, I wish all readers
warm weekend :)

Komentarze

  1. No popatrz nie znam. Ladne. I to emalia? Naprawde ladne produkty.I "nasze" :)
    A Swieca szara mi sie podoba w tym zestawie. :)

    Pozdrawiam serdecznie i milego weekendu!
    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Tak emalia. Warto czasem odkurzyć te nasze rodzime firmy, a czasami chciałoby się nawet podpowiedzieć im trochę wzorów!
      miłego!

      Usuń
  2. Te duże kropki na miseczce wyglądają trochę jak odbita emalia ! A świecznik też mi się bardziej podoba z czarną świecą . Udany ten spacer po alejkach . Miłego weekendu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) dużo wypoczynku życzę!

      Usuń
  3. miseczka w grochy bardzo mi sie podoba :)

    a świeczka koniecznie szara! ;)

    miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam prośbę :)
    czy możesz wyłączyć weryfikację słowną przy dodawaniu komentarzy? to bardzo ułatwi komentowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Ika! Wyłączę, jak tylko dowiem się jak to zrobić :)

      Usuń
  5. Emaliowane naczynia też zawsze bedą mi sie kojarzyły z babcią..tak w sumie to z mamą również..też miała takie ..
    sliczne rzeczy kupiłas..
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło tak sobie powspominać :)
      pozdrawiam!

      Usuń
  6. Emalię Olkusz uwielbiam , ale raczej te starsze wzory - klasyczne choć Twoja miseczka i świecznik zjawiskowe !! piękny domek , rodzinne pamiątki , bibeloty .. pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło Cię gościć!Dziękuję za dobre słowo.
      pozdrawiam
      P.S. Cały czas trwam w zachwycie nad Maryją :)

      Usuń
  7. Miseczka w grochy super!!!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia!!

    OdpowiedzUsuń
  9. i tej miseczki tez zazdraszczam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miseczka nieduża, ale słodka, wszystko przez te grochy!

      Usuń
  10. Uwielbiam emalię Olkusz :)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. posiadam z emali olkusz piękny biały dzban.. na który dość długo polowałam.. ale takich cudów u nich nie widziałam.. idę szukac w necie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio emalia robi się coraz bardziej popularna, renesans :)

      Usuń
  12. Powinnam się chyba teraz ubiczować, że pod nosem mam takie piękne cudeńka. Cóż, swego nie znacie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Z reguły tak jest, a jak nam ktoś z zewnątrz pokaże, jak można wykorzystać to i owo, wtedy zaczynamy doceniać swoje...

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…