środa, 22 lutego 2012

biblioteczka

Witajcie!
Na dworze coraz cieplej i wreszcie czuć zapach ziemi!
.... nie na tyle jednak by na długo wyciągnąć mnie z domu :)
Wciąż wygrywają: ciepły kocyk i gorąca herbata... no i coś do czytania!
Zapraszam do mojej biblioteczki

Welcome!
Finally getting warmer outside and there is smell of the earth in the air!
.... but not enough to get me out home for a long time :)
Still win: a warm blanket and hot tea ... Well, and something to read!
Welcome to my small library





No tak... biblioteczka, gabinet, a zamiast biurka stolik z długą serwetą (znów len :)
Dopiero niedawno udało mi się sprowadzić do domu prehistoryczny, rodzinny stół, który będzie służył za biurko. Czekam jednak na cieplejsze dni, żeby zacząć go odnawiać. Tymczasem stoi całkiem spory, okrągły,  który przykryłam jasnoniebieskim materiałem. Z szarym kolorem ścian wygląda delikatnie i świeżo.

Well ... library, study room, but  instead of a desk 
 table with a long cloth (linen again :)
 Recently I was able to bring home prehistoric family table, which will serve as a desk. But I'm waiting for the warmer days to begin to renew it. Meanwhile, is quite big, round, which covered the light blue material. The gray color of the walls look delicate and fresh.








Nie byłabym sobą, gdybym nie dodała jakiegoś drobiazgu, tu poduszeczka, lniana oczywiście :)
... i moja Siostra

I would not be myself, if I did not add a little thing, here pillow, linen, of course :)
... and my Sister








Jak już wspominałam, jestem wielką miłośniczką powieści Jane Austin :)
Fascynuje mnie życie klasy średniej na brytyjskiej prowincji...
Książki J.A. to nie tylko historie o związkach, ale świetne studium zwyczajów, zachowań i sposobu myślenia ludzi a nawet obowiązującego wówczas prawa. Niedawno zyskały uznanie nawet sceptycznego Leszka Talko ;)


As I already mentioned, I'm a big fan of Jane Austin's novel :)
I'm fascinated by middle-class life in the British province ...
Books J.A. is not just a story about relationships, but a great study habits, behavior and thinking of people and even the then existing law. Recently gained recognition skeptical Leszek Talko;)








Już dawno nie ma miejsca na nowe książki, więc leżą wszędzie, gdzie się da, czego oczywiście tu nie pokażę ;)
Since a long time there isn't place  for new books, so they  lie wherever possible, which of course I will not show You here ;)








Fascynującej lektury, cokolwiek aktualnie czytacie, ja "Cmentarz w Pradze" Umberto Eco :)

Fascinating reading, whatever you are currently reading, I "Cemetery in Prague", Umberto Eco :)

25 komentarzy:

  1. Marta, to zaczyna być podejrzane:) O książkach mogłabym wiele mówić:) moja miłość bez dwóch zdań. U mnie obecnie czytana w pociągu powieść z lat 70, znaleziona przypadkiem w bibliotece w mojej szkole, pod tytułem "Miłość i medycyna". Słaba, ale wciągnęłam się w fabułę. Za to na półce przy łóżku "Sztuka planowania", kolejna cześć po "Sztuce umiaru" i Sztuce prostoty". Polecam Ci tą serię. Pozwala na wiele rzeczy spojrzeć zupełnie nowym okiem. A oprócz tego cały stosik czeka:)Dziś mąż mnie zapytał czy czytałam powieść Eco i czy polecam, jeszcze ja nie, ale jakie jest Twoje zdanie?buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam sztukę prostoty - świetna, odtąd człowiek czuje, że nic nie musi, skupia się na tym co ma (po jakimś czasie odzywa się jednak natura zbieracza ;) Ciekawa jestem "Sztuki planowania"... przydałaby mi się.
      Eco jak to Umberto, nie jest łatwy, ale jak wciągnie, to nie puszcza ;)
      Wielka Buźka dla Ciebie Olu :)))))

      Usuń
  2. Jane..., och... Jane...:). A u mnie Magdalena Samozwaniec "Tylko dla dziewcząt" - ubaw...! Poza tym stosik mający ... pół metra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja ten stosik nazywam zaległościami, ale one nigdy nie znikają :)
      pozdrawiam

      Usuń
  3. o matulu! ile książek!! :)
    a ja obecnie czytam "Diabelskie nasienie" Frances Reilly, wstrząsająca książka o życiu w irlandzkim sierocińcu prowadzonym przez zakonnice ;/
    a powinnam czytać stany zagrożenie życia lub o lekach stosowanych w anestezjologii ;) ech, życie :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, lubię takie wstrząsające książki, które nie dają mi spać ;)
      ja oczywiście też czytam nie to, co powinnam!

      Usuń
  4. zbiór imponujący:)równiez uwielbiam J.A., kolo łózka juz nie stosik ale koszyk z ksiażkami do przeczytania...ja bardzo lubię czytac na leżąco lub półleżąco, jesli bede kiedys robic kacik czytelniczy lub biblioteczny to postaram sie o mebel ala szezlong:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szezlongi są piękne i jakie stylowe :)

      Usuń
  5. Imponujący zbiór !! :) U mnie obecnie na tapecie Coben tj dopiero zaczęłam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię ten moment, kiedy już jestem osadzona w fabule i akcja zaczyna się rozkręcać!
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Taka ilość książek to dla mnie istny raj! Dążę do tego, żeby sobie "zagracić" w ten sposób swój kąt :) Ja czytam teraz Cejrowskiego "Rio Anakonda" taki chyba tytuł.
    Czy książka U. Eco nie kojarzy Ci się z Zafonem? Bo mam takie obawy, że ostatnio ciągle taki klimat książek, Barcelony, tajemnicy jakiejś - trochę mi się to przejadło.
    A co do Twojej odpowiedzi na komentarz świat-oczami-kobiety to też lubię ten moment. Czasami ciężko mi się przebić przez pierwsze strony, a później ciężko się oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zaledwie część tego kolorystycznego bałaganu :) Obydwoje z moim M. lubimy Cejrowskiego i jego opowieści. Jeśli chodzi o książkę: Cmentarz (...)to faktycznie jest w niej znany skądinąd klimat, ale do tej pory mi się nie znudził. Może dlatego, że zwykle książkowo tkwię w innej epoce.
      pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
  7. Imponujący zbiór , a jak już nie masz gdzie układać książek to widziałam świetne zdjęcie w necie , stosiki książek ułożone z boku na każdym stopniu schodów . Fajnie to wyglądało no i jak bibloteczka za mała to zawsze jakieś rozwiązanie . A o mnie dziś dotarła przesyłka z książko Beaty Pawlikowskiej "Teoria bezwględności" .
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za pomysł! Muszę szukać alternatywnych rozwiązań ;) Też lubię tę Blondynkę :) ale Teorii... jeszcze nie czytałam.
    pozdrawiam ciepło
    wciąż mam w głowie ta francuską zieleń :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo tego:)nigdy nie za wiele książek prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, gromadzenie książek to chyba jedyny nałóg, który nie wymaga usprawiedliwienia :)

      Usuń
  10. Witaj po raz pierwszy:)
    Tez mam słabość do J.Austen, chociaż teraz czytam coś w zupełnie innej klasie wagowej- "Opowiesci tajemnicze" Iwana Turgieniewa. Milość do rosyjskich klasyków "wyssałam z mlekiem matki", a te opowiadania Turgieniewa sa niesamowite.
    Moja biblioteczka wygląda podobnie jak Twoja- totalny misz-masz w niczym nie przypominający starannych kompozycji bibliotecznych z magazynow wnętrzarskich
    pozdrawiam serdecznie z Kalinek
    M.

    OdpowiedzUsuń
  11. :) Miło mi gościć Cię w moich skromnych progach! Zgadzam się, że w pismach wnętrzarskich często książki dobierane są pod kolor! pokoju :) No cóż... domy są dla nas!
    "Opowieści..." to faktycznie waga ciężka ;) Miłej, a raczej, lżejszej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  12. Książki... jak dobrze, że nadal goszczą w Naszych domach, że nie odchodzą w niepamięć... Imponujący zbiór:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, pomimo poczytywania elektronicznych wersji - radość z obcowania z prawdziwą, papierową książką jest wielka :)
      pozdrawiam Bella

      Usuń
  13. Hi Marta,
    I'm happy you visited my blog... thanks for the recipe... I also love the books from J.A. they are so brilliant and facinating, and with all the criticals and a little bit of humor.
    Warm greetings from Germany
    Bine

    OdpowiedzUsuń
  14. Hello Bine, nice to see You in my home :)
    Best wishes for You
    marta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Burza róż

Prawdziwa burza róż wokół nas! Chyba nigdy wcześniej nie otaczało mnie w domu i wokół niego tyle róż, nawet po ślubie ;) Chyba tylko m...