sobota, 10 sierpnia 2019

Filmowe kadry z mojego ogrodu







Dzień dobry,

lato to czas pięknych, ogrodowych kwiatów. Uwielbiam je podziwiać siedząc na ganku oraz w wazonie. Zobaczcie co lubię na filmie, który dostałam od ponadwszystko.pl


















piątek, 5 lipca 2019

Letni come back


Dzień dobry :)

witam po dłuższej przerwie w prowadzeniu bloga.
Chociaż cały czas jestem obecna na Instagramie, to zatęskniłam za słowem pisanym i większą przestrzenią oraz trwałością publikacji :)
Tak jak się rozstaliśmy, tak witam Was kadrami z kuchni, która jest moim ulubionym polem do dekoracyjnych eksperymentów. Od pewnego czasu dużo tu niebieskości, w różnym, często ciemnym odcieniu. Zapraszam dawno niewidzianych Gości :)


Nieustająco lubię buszować po pchlich targach. Nie wiem jak to się dzieje, ale zawsze coś wypatrzę. Kryterium jest jedno: musi mi coś wpaść w oko. Przyznam jednak, że uznane marki zawsze zwrócą moją uwagę wykonaniem i oryginalnością. Te dwie urocze miseczki to Wedgwood.


Coraz większym zainteresowaniem obdarzam porcelanę szwedzką i duńską. Tu moja ostatnia zdobycz, oryginalny talerz Tarna z ptakiem. Takie perełki lubię najbardziej...
Tak, nadal lubię dzbanki :) 
Obiecałam sobie, że będę już bardzo nieczuła patrząc na nie. Kilka okazów z resztą puściłam koło nosa, jednak ten w białe, tłoczone kropki stanął na kuchennym blacie.


Po nieudanych próbach oprawienia zabytkowej już makatki po mojej Babci, zawiesiłam ją w nowym miejscu. Pasuje kolorystycznie i wpasowała się w kąt pomiędzy ekspresem do kawy a witryną.


Obok ogrodowych kwiatów holenderski domek z Delft, który stał się powodem, dla którego jedna z Czytelniczek mojego bloga przemierzyła Holandię, żeby znaleźć taki sam, o czym napisała. Niezwykła historia :)


I witrynka... kryjąca skarby i moją historię... 


Letnią kuchnię uwielbiam, jest pełna kwiatów, owoców i warzyw. Ma swoistą lekkość, a widok z okna na ogródek dodaje jej wiejskiego charakteru. 


Jak w ubiegłym roku, również teraz na oknie kwitną pelargonie. 
Mała miseczka (Włocławek) to również pamiątka z domu Babci...


Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia wkrótce :)


sobota, 4 sierpnia 2018

Sierpień...


Dzień dobry!

połowa lata już za nami, za chwilę będę myśleć o jesiennych dekoracjach, więc zatrzymuję w kadrze chwile upalnego lata z całym dobrodziejstwem. Lubię ten letni klimat.
Wszędzie kwiaty, słońce wdziera się do wnętrza, zapach owoców i warzyw, dzięki którym kuchnia nabiera też kolorów.
Mieszkamy tu już osiem lat. I choć pewne rzeczy już bym chętnie zmieniła, to kuchnię naprawdę lubię. Sama np. wymyśliłam witrynkę, teraz można już taką swobodnie kupić. Właściwie podstawa kuchni zostaje niezmienna. To, co nadaje jej charakter to liczne naczynia, drobiazgi kuchenne, które pieczołowicie od lat zbieram i eksponuję. Nasza kuchnia znajduje się zaraz przy wejściu, ale choć nie ma drzwi nie jest typem kuchni otwartej. Mnie taki układ najbardziej odpowiada właśnie ze względu na fakt, że mam kolejne wnętrze do aranżacji :)



Piękny obrazek z ziołami wyhaftowany został przez Ciocię Anię, której prace ma już cała rodzina :)


Latem najbardziej lubię widok z okna. Mogę sobie patrzeć na kwitnące róże i hortensje za oknem. Zieleni się trawa i szkoda mi zasłaniać to wszystko. Od Mamy dostałam słodką zasłonkę. No tak, już nawet nie bronię się przed tym, jest romantycznie ;)
Zasłonka: 2 zł. z sh...




Jedną z największych przyjemności mieszkania w domu jest dla mnie możliwość sadzenia wokół niego kwiatów. Nie mam ich zbyt dużo, ale ścinam je i wstawiam do różnych wazonów, naczyń. 



Tego białego, drewnianego konika z ib laursen kupiłam u Karoliny w villanostalgia.pl Zaglądam do niej na Jeżyce i podziwiam różności. Konik skradł moje serce. W tle akwarelka z żurawiami. Te i inne ptaki polskie maluje pan Ciesielski. 


Doczekałam się w końcu stojaków do talerzy w Ikei. 
Były mi potrzebne do nowych talerzy. Pokażę je kiedyś z bliska. Mają rant w  gwiazdki.... :)
Wiklinowy klosz również ib laursen, także od Karoliny. Bardzo praktyczny i do tego ładny.




Nie muszę chyba pisać skąd wiklinowy kosz na kwiaty? ... :)




Latem więcej niż gotowania jest tu kręcenia koktajli :)

Pozdrawiam Wszystkich!


czwartek, 21 czerwca 2018

Miłe chwile




Witam!
Zapraszam na taras. Nie jest tu idealnie, oj nie. Dużo tu jeszcze do zrobienia.
Ale staram się stworzyć klimat.

Odpoczynek to zawsze kawa/herbata, coś do czytania i ... coś dobrego, malutkiego.




Ostatnio w spożywczym kupiłam dwa metalowe lampiony. Spodobał mi się wzór w romby, no i cena...


 Trwają intensywne dyskusje na temat urządzenia tarasu. 
Bardzo podoba mi się modułowa sofa z Ikei. 
Podziwiam ich aranżacje nawet najmniejszych balkonów. 
Oj, marzeń to ja mam dużo. Przede wszystkim chciałabym stworzyć tu miłe, przyjemne miejsce.
Żeby można było posiedzieć w ciepłe wieczory, wypić kawę, poczytać w spokoju... 




Choć lato już od dawna w pełni swoich możliwości to mam nadzieję na 2 ciepłe miesiące. 
Oby się udało :)
Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 10 czerwca 2018

Wizytówka domu


Dzień dobry w ten piękny, letni dzień!

Od progu zapraszam Was na porcję kwiatów z ogródka.
Mówi się, że wejście to wizytówka domu.
W praktyce różnie z tym bywa, wiadomo, szczególnie zimą, kiedy piętrzą się stosy butów i kurtek.
Ale staram się jak mogę.
Na pewno pomaga nowa szafka na buty z Ikei z blatem na drobiazgi. To lubię!


W tym wąskim pomieszczeniu liczy się każdy centymetr.
Wartość użytkowa szafki mile widziana.
Lubię jednak meble, które można wykorzystać do dekoracji.
Kwiaty, świece, zapachy, a nawet kartka z piękną kompozycją.
Klimat tworzą też lampki w papierowych kloszach.


Lubię wiosnę, kiedy można już zostawiać otwarte na oścież drzwi.
Jednak teraz zrobiło się na tyle gorąco, że znów muszą być zamknięte.
Za to ganek i siedzenie na nim to prawdziwa przyjemność.
Pokażę przy następnej okazji...


Do szafki, w której wymieniłam uchwyty kupiliśmy lustro. Nie lubię kompletów, ale tym razem uważam, że idealnie tu pasuje.


A Wy jak organizujecie tę przestrzeń w swoim domu?

Pozdrawiam!




wtorek, 5 czerwca 2018



Witam tych, którzy jeszcze tu zaglądają...
dawno mnie tu nie było, oj dawno... 
życie pisze swoje scenariusze i odciąga od przyjemności...
a przyjemnością są dla mnie wszelkie zmiany, nawet te drobne, które wprowadzam w domu.
  No to proszę: sypialnia.


Wreszcie zagospodarowałam ścianę za łóżkiem.
Lustro, zdjęcie z sesji ślubnej w industrialnym klimacie, grafiki. 
Pewnie jeszcze niejedno się tu zmieni...




Herbatka w łóżku? Oj rzadko mam takie luksusy...


Nad starym stolikiem Thon pojawiło się okrągłe lustro.
 Bardzo brakowało mi tu właśnie takiego elementu.  
Nie mogłam znaleźć odpowiedniego lustra, więc zostało zamówione u szklarza.





Piękny konik od Asi stanął na ramce z japońską grafiką. Sprytnie ukryłam w ten sposób nieatrakcyjny wyświetlacz.


Moje ulubione zdjęcie Roberta Doisneau. Byłam na jego wystawie w 2004 roku.


W sypialni stawiam na kwiaty. Ostatnio kupuję te, które mają właściwości oczyszczające powietrze.



Na przykład skrzydłokwiat. Nigdy nie darzyłam go specjalną atencją, ale w tej doniczce wygląda całkiem, całkiem, prawda?
Kupiłam też w końcu większe lusterko do makijażu. Spodobało mi się to w czarnej ramce, na drewnianej podpórce.




Cóż.. mogę życzyć tylko: dobrych snów!

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Wielkanocny stół


Wesołego Alleluja!

Święta trwają, a ja wpadam na bloga, żeby podzielić się z Wami wielkanocnymi przysmakami, no i kadrami okołostołowymi ;)
Zwykle nie nadążam przed Świętami, a za chwilę już nikt nie będzie pamiętał o tym co było, więc na bieżąco... znad stołu.
Przyznaję, ze należę do rodziny, w której biesiadowanie przy stole to główne, świąteczne zajęcie :)



Z dekoracjami jak zawsze u mnie, wyciągam ze strychu oraz komody to co mam i próbuję zrobić coś nowego, zawsze musi być trochę inaczej. Niezmiennie uwielbiam białego zająca siedzącego na jajku :)


Ostatnia wizyta w Kwiaty&Miut zaowocowała kompozycją z jaskrami. Czekam na rozwinięcie się pąków na gałęzi...


Chociaż planowaliśmy wyjazd, to nieustająco chorujący od poprzednich Świąt! Misiolek zadecydował o pozostaniu, wszyscy przyjechali do nas. Jesteśmy w mniejszym, ale najlepszym gronie. Dziś dojadą kolejni goście.


Instagram klik oraz Pinterest klik to wspaniałe źródła inspiracji. Stamtąd zaczerpnęłam pomysł na prostą dekorację wielkanocną z jajek i serwetek.



Jak zawsze jestem rodzinnym cukiernikiem. Mazurek zniknął błyskawicznie, więc rozważam kolejne pieczenie!






Obrus od Mamy, bazie zresztą też. Trudno uwierzyć, że mieszkamy na wsi, a dary natury trzeba czasem przywozić z miasta!




Pastelowe klimaty...



Od tych bliskich co daleko, kartka od Siostry, jak zwykle piękna.




Życzę wszystkim radosnego świętowania!




Filmowe kadry z mojego ogrodu

Dzień dobry, lato to czas pięknych, ogrodowych kwiatów. Uwielbiam je podziwiać siedząc na ganku oraz w wazonie. Zobaczcie c...