poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Wielkanocny stół


Wesołego Alleluja!

Święta trwają, a ja wpadam na bloga, żeby podzielić się z Wami wielkanocnymi przysmakami, no i kadrami okołostołowymi ;)
Zwykle nie nadążam przed Świętami, a za chwilę już nikt nie będzie pamiętał o tym co było, więc na bieżąco... znad stołu.
Przyznaję, ze należę do rodziny, w której biesiadowanie przy stole to główne, świąteczne zajęcie :)



Z dekoracjami jak zawsze u mnie, wyciągam ze strychu oraz komody to co mam i próbuję zrobić coś nowego, zawsze musi być trochę inaczej. Niezmiennie uwielbiam białego zająca siedzącego na jajku :)


Ostatnia wizyta w Kwiaty&Miut zaowocowała kompozycją z jaskrami. Czekam na rozwinięcie się pąków na gałęzi...


Chociaż planowaliśmy wyjazd, to nieustająco chorujący od poprzednich Świąt! Misiolek zadecydował o pozostaniu, wszyscy przyjechali do nas. Jesteśmy w mniejszym, ale najlepszym gronie. Dziś dojadą kolejni goście.


Instagram klik oraz Pinterest klik to wspaniałe źródła inspiracji. Stamtąd zaczerpnęłam pomysł na prostą dekorację wielkanocną z jajek i serwetek.



Jak zawsze jestem rodzinnym cukiernikiem. Mazurek zniknął błyskawicznie, więc rozważam kolejne pieczenie!






Obrus od Mamy, bazie zresztą też. Trudno uwierzyć, że mieszkamy na wsi, a dary natury trzeba czasem przywozić z miasta!




Pastelowe klimaty...



Od tych bliskich co daleko, kartka od Siostry, jak zwykle piękna.




Życzę wszystkim radosnego świętowania!




środa, 28 marca 2018

Świąteczne przygotowania i piękności z Jeżyc


No i znowu Święta!
Tym razem wszystko jakoś w biegu. Za chwilę Wielkanoc, a ja dopiero przygotowuję dekoracje, nie mówiąc już o ich sfotografowaniu. Kadry z domu pewnie się jeszcze pojawią, tymczasem chwila na kawę z zajączkiem :)






Wyprawa na poznańskie Jeżyce zawsze owocuje kilkoma drobiazgami.
Wpadam do ulubionej kwiaciarni Kwiaty&Miut. Stamtąd pochodzi ten piękny jaskier, który stał się wdzięcznym obiektem do fotografowania. Wszędzie pięknie pasuje!
Ciastko w formie zajączka to wyrób tamtejszej cukierni PJCake. Pieczenie ciastek w ilości hurtowej jeszcze przede mną!



Moje zamiłowanie do kompozycji tego zespołu widać też na tym zdjęciu.
Książka "O kwiatach" i róża z tej kwiaciarni :)



A konik skradł moje serce w sklepie Karoliny  Villa Nostalgia gdzie ucięłyśmy sobie miłą pogawędkę.
Jest tam więcej takich pięknych rzeczy. 
Do tego jeszcze Skład Kulturalny, gdzie książki to zaledwie część kuszących druków...
Serdecznie zachęcam do spaceru w tych stronach :)




Kwiaty u nas w każdym kącie :)
Tym razem anemony. Delikatne i jakie skromne...
W wazonie z wygrawerowanym pawiem, który znalazłam na targu staroci prezentują się godnie :)
W towarzystwie dużo szkła, które lubię, w tym kryształy



Pozdrawiam przedświątecznie i życzę dużo siły do pracy ;)




niedziela, 18 marca 2018

Zwiastuny wiosny...


Witam ciepło!
Chociaż na dworze mróz, to pięknie świeci słońce dając nadzieję na ocieplenie.

Chyba wszyscy wypatrujemy już z utęsknieniem wiosny...
Wielkanoc tuż, tuż i właściwie czas zacząć myśleć o świątecznych dekoracjach.
Tymczasem gdzie mogę stawiam wiosenne kwiaty.
Ostatnio frajdę sprawia mi wsadzanie ich do nietypowych naczyń. Zamiast doniczek - lampiony, szkło i wazy. Hiacynty, narcyzy teraz też żonkile.



Za sprawą dodatków w kuchni przebłyskują niebieskie, a raczej granatowe akcenty.


Szafirki to chyba najbardziej wdzięczne kwiatki. Lubię też hiacynty, ale nie przepadam za ich zapachem. W ogóle wiosenne kwiaty mają w sobie pewną lekkość, bezpretensjonalność. W sam raz na tę porę roku. 





Ostatnio wkręciłam się w uprawę i rozsadzanie kwiatów, czego wcześniej nie robiłam.
To moje maluchy, wciąż jednak nie mam wyczucia w ich podlewaniu :)



Tęsknię za wyprawami na targi staroci. Jak zrobi się cieplej ruszam w trasę.
Tymczasem cieszę się z ubiegłorocznych zdobyczy.
Tą wazę Tipo Blue marki Villeroy & Boch wypatrzyłam latem. Jest perfekcyjnie wykonana co widać dopiero z bliska. Seria powstała na przełom tysiąclecia, dla tzw. milenialsów :), a więc swoje lata już też ma. Idealnie pasują do niej kubki tej firmy w kolorze blue z serii Mariefleur Gris.




Niebiesko jest tutaj od stycznia, kiedy pochowałam świąteczne drobiazgi, ale niedługo powieszę żółte zasłonki i nastawię się na jajeczne odcienie ;)
Tak, wciąż się u mnie nie zmieniło dobieranie rzeczy według kolorów :)



Urocza solniczka i pieprzniczka duńskiej firmy B&G Royal Copenhagen. Nie mogłam się i oprzeć. Miło się na nie patrzy i dobrze ich używa.


Pozdrawiam serdecznie i żegnam się tartą cytrynową. Kto pije ze mną herbatę?

m.

piątek, 19 stycznia 2018

Gabinet - nowa odsłona



Witam ciepło, bo za oknem szaleje Fryderyka.
Wpadam, żeby pokazać odkurzony nieco kąt do pracy i nie tylko.
Wiem, że jestem szczęściarą, nie dość, że mam biurko to jeszcze cały pokój, w którym można poczytać, popracować i pokontemplować. Już od dłuższego czasu nic się tu nie działo. Od początku jest tu stół po Babciach. Kiedyś o nim pisałam. Prawie 100-letni, przywieziony ze wschodnich terenów Rzeczypospolitej, które po wojnie zostały zabrane. Stanowi serce tego miejsca.


A jednak wyszłam ze swojej skostniałej skorupki i pozwoliłam sobie na coś innego.
To coś, to powiew świeżości, coś czego wcześniej bym nie wybrała ze względu na nowoczesny charakter. Nowa lampa dodała kątowi charakteru. Przełamała styl. Co myślicie? 


Miłośniczką sukulentów również nigdy nie byłam, a tu proszę: aloes.
Wstawiłam go w znalezioną kiedyś na starociach doniczkę.
Ostatnio poznałam nowe szwedzkie słowo:
 lagom, co oznacza mniej więcej: nie za dużo, nie za mało, w sam raz... 
Zastanawiam się nad jego znaczeniem w codziennym życiu.


Pisze o tym również w książce "Suma drobnych radości" Agnieszka z Mrs. Polka Dot., 
którą właśnie czytam.


Z ostatniej wizyty w Ikei przywiozłam taką oto kratkę wielofunkcyjną :)
Na ulubione kartki, wiadomości, notatki. Na ścianie wygląda dość lekko i daje możliwość zabawy w różne aranżacje.



I mój ulubiony tej zimy sweter...


Pięć regałów na książki nie wyczerpuje naszych potrzeb. Generalnie panuje na nich tłok, tylko te dwa  mogę zaprezentować bez obaw, że Was przestraszę.



Lubię tu stawiać wszystkie ciekawe drobiazgi, wypić kawę i przeglądać książki.
Przydałby się jeszcze fotel przy regałach  i tak dalej. Planuję też pomalowanie ścian. Do głowy przyszedł mi szary granat lub ciemniejsza szarość, co myślicie?


Pozdrawiam serdecznie i żegnam się z Wami poznańskimi rożkami.
Ktoś próbował? :)







Wielkanocny stół

Wesołego Alleluja! Święta trwają, a ja wpadam na bloga, żeby podzielić się z Wami wielkanocnymi przysmakami, no i kadrami okołostołowymi...