poniedziałek, 28 grudnia 2015

Migawki z świątecznego domu


Witam ciepło!
Co roku mówimy to samo. Święta, Święta i...
Ale przecież jeszcze przez jakiś czas będziemy czuć tą atmosferę.
Nie pozwolimy, żeby za szybko odeszła prawda?
Tym bardziej, że na choince wciąż migocą lampki, w zasięgu ręki pełno przysmaków,
a ledwo rozpakowane prezenty wciąż cieszą oko.
Cały dom pachnie Bożym Narodzeniem...




W tym roku ponownie urządziliśmy Wigilię w naszym domu.
Było gwarno, smacznie i wesoło.
Jak zapowiadałam, w pokoju dziennym jest dużo czerwieni.
Znowu pojawiły się wianki, tym razem nie wieszałam ich na oknach,
ale na ścianie i nad kominkiem.
Chciałam, żeby były jak najbardziej skromne. Dodałam jedną ozdobę i atlasową wstążkę.



Chociaż każdego roku wyjmuję ozdoby świąteczne zgromadzone już przez kilka lat,
to zawsze staram się je trochę inaczej zaaranżować.
Coraz bardziej podobają mi się bardzo proste, naturalne dekoracje.
Stroik na stół zrobiłam na tacy z kilku gałązek jodły i świec.




Od jakiegoś czasu marzy mi się polska szopka. Daję sobie jednak czas na poszukanie idealnej.
Tymczasem cieszę się z niemieckiej, drewnianej, która kręci się pod wpływem ciepła świec.
Znalazłam ją kiedyś na pchlim targu .



Po Wigilii zamieniłam biały obrus na czerwony w gwiazdy, który przywiozła Mama.
I tak zostało. 






Podczas świątecznych zakupów znalazłam lampiony z napisami.
Ostatnio bardzo podoba mi się szkło mercury ze względu na magiczny efekt.
U nas został ten z napisem JOY. Do Siostry i chrześniaczki Zosi trafiły z napisem LOVE.



Amarylis po prostu ze mnie zakpił. Miał się rozwinąć na Święta i nic!
Nie pomagało stawianie przy ciepłym kominku.
Dopiero teraz raczył otworzyć pąk.
No cóż, sesja zdjęciowa przed nim ;)




W tym roku Święta były wyjątkowe. Pierwszy raz do stołu usiadł z nami Mikołaj. Ha!
Kto ma tak dobrze jak my? :)



Moi Drodzy.
Zegar odmierza czas. Już niedługo Nowy Rok!
A ja wspominam. Bo właśnie minęły 4! lata od kiedy prowadzę blog.
A wydawało mi się, że nie będę miała o czym pisać :)

Pozdrawiam wszystkich, a w szczególności tych, którzy są przez ten czas ze mną.

Dziękuję!

marta















piątek, 25 grudnia 2015

Święta, Święta...


Moi Drodzy!

Po piątej kawce, którą zaserwowałam miłym gościom, kolejnym kawałku makowca, który pochłonęłam, w końcu udało mi się przysiąść .
Życzę Wam jeszcze wielu ciepłych chwil z rodziną i przyjaciółmi.
Pozdrawiam z ukochaną kolędą i migawką z świątecznego domu.

Wesołych Świąt!

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Świąteczna kuchnia



Witam serdecznie!

Ostatnie dni przed Świętami to nie jest dobry moment na sesję fotograficzną w kuchni.
Panuje tu nieustanny, roboczy bałagan.
Zanim wezmę się na dobre za pieczenie pokażę kuchenne kąty, które nabrały świątecznego charakteru.
Przez cztery lata zawsze przybierałam kuchnię na czerwono. Teraz pobawiłam się złotymi drobiazgami. Jest dużo natury, trochę czerni i oczywiście biel.
Zapraszam do obejrzenia.



Od dawna podobały mi się małe wianki zawieszone na drzwiach komód i witrynek.
W końcu mam też swoje. Okrągłe pręty zrobił dla mnie sąsiad.
Gałązki jodły, tasiemki i mini bombki, a wszystko zawiesiłam na przylepnych haczykach wewnątrz witryny. 



Pierwszy raz nie mamy też w kuchennym oknie firanek czy rolety. 
Jak co roku zawiesiłam papierową gwiazdę, ale dodałam duże, złote bombki.
Jest trochę minimalistycznie, ale myślę, że więcej tu nic nie potrzeba.



Zrobiłam też prosty, leśny stroik. W gliniane doniczki wstawiłam czarne świece.
 Przybrałam mchem, szyszkami i złotymi bombkami.


Ciemny, deszczowy dzień sprawił, że potrzebuję światła.
Nastrój tworzą liczne świece i lampiony, które migocą nie tylko wieczorem.


Złote kubki pasują do wystroju, więc wyciągnęłam je z szafki i powiesiłam na relingu.



No i półeczki... One zawsze pozwalają mi na zabawy z dekoracjami.
Do klasycznego zestawu dodałam złote dodatki.


Jutro wchodzę do kuchni na dobre. Zacznie się prawdziwy rozgardiasz. 


 Miło jest przysiąść z kawą choć na chwilę w takim gwiezdnym kącie.
Poduszkę już pokazywałam, do pary dołączyła taca w gwiazdki, którą kupiłam w tkmaxx.


Korzenne ciasteczka zniknęły w błyskawicznym tempie. No cóż, jutro zrobię potrójną porcję!


Z nowości jeszcze staroć, świecznik który znalazłam na targu staroci.
Planowałam go przemalować, ale zostawiłam w pierwotnym kolorze i teraz pasuje.



Moi Drodzy planuję jeszcze jeden post przed Świętami.
Pokażę wystrój w pokoju dziennym, gdzie przy stole w tym roku spotka się u nas dwanaście osób.
Złożę Wam też życzenia.
Gdybyście jednak nie zdążyli do mnie zajrzeć życzę Wam 
spokojnych, radosnych, pełnych ciepła Świąt Bożego Narodzenia!

marta





poniedziałek, 14 grudnia 2015

Świąteczne klimaty w naszym domu



Witam!

Święta in progress, jak się to ostatnio modnie mówi ;)
Na dobre rozhulałam się z dekoracjami świątecznymi.
Nie ograniczam się, bo Święta już za chwilę!
Choinki jeszcze nie mamy, ale za sprawą czerwieni zrobiło się ciepło, przytulnie i nastrojowo.



Już w ubiegłym roku odkryłam bogactwo wzorów ozdobnych wstążek.
Wystarczy kilka metrów i zwykłe świece, gałęzie, wianki zmieniają się w odświętne dekoracje.
W poprzednich dwóch latach w pokoju dziennym robiłam dekoracje w kolorze złota i bieli,
teraz stawiam na tradycyjną czerwień, ale w kilku dodatkach.



Świece do stroika oraz serwetki na stół przewiązane będą białą,
 atłasową wstążką z napisem i srebrną choinką.


I dużo, dużo bieli...
Wbrew jesiennej aurze za oknem, w domu ośnieżone choinki i polarne klimaty :)
W Wigilię szary obrus zmienię na odświętny, biały.  


 Wianki ze świeżego świerku w tym roku zawisną, nie jak poprzednio na oknach, ale nad kominkiem 
i komodą. Wysoką świecę w odcieniu głębokiej czerwieni kupiłam w Ikei jako ostatnią sztukę!
Posłuży do stworzenia stroika na stół.

Jeśli ktoś chce obejrzeć ubiegłoroczne dekoracje zapraszam


Rok temu dostałam od G. doniczkę Riviera Maison z życzeniami świątecznymi.
Wstawiłam do niej cis. Wraz z jeleniem oraz poduszką z wyznaniem miłości po szwedzku tworzą skandynawski kącik.


 Na Mikołajki dostałam od Rodziców piękną poduszkę.
Lekko iskrząca biel ze srebrnym haftowanym napisem.
I znów ta miłość!


Lustrzaną, nowoczesną choinkę pewnie pamiętacie?
Co roku stoi w innym miejscu i odkrywam ją na nowo.
Poza tym gwiazdy, wszędzie gwiazdy...


Przyznam, że dobrze czuję się w tym klimacie.
Dom już nabrał odświętnego charakteru za sprawą dekoracji świetlnych.
To jeszcze nie koniec ozdabiania.
Niebawem pokażę kolejne detale w pokoju, bo dużo się tu dzieje, a także kuchnię.
A Wy na jakim etapie jesteście?




Pozdrawiam ciepło

marta

czwartek, 10 grudnia 2015

Robi się świątecznie..


Witam ciepło!
Nie, już dłużej nie czekam z dekoracjami.
Po prostu zaczęłam już czuć Święta :)


W przedpokoju, który dopiero mienił się na różowo teraz króluje czerwona gwiazda betlejemska.
I to właściwie tyle, bo reszta ozdób jest bardzo delikatna.



W tym roku kupiłam lampki - bombki ze szkła mercury.
Są ozdobą samą w sobie.


"Bezpieczna" bombka z bałwankiem to nie tylko ozdoba, ale również grzechotka dla Synka, 
który uwielbia ją chwytać w rączki.


Powoli dekoruję dom. W tle już widać nowe, rozgrzewające kolory.


Nasz osobisty Mikołaj, który sam jest prezentem :)
Nie uciekł mamie, która wdraża swoje świąteczne pomysły  :)


Jak widzicie moi Drodzy nie obeszło się bez tradycyjnej czerwieni.
Na kolejne fragmenty dekoracji zapraszam wkrótce.


A tymczasem przypomnienie, jak to było w poprzednich latach....








Do zobaczenia!







wtorek, 8 grudnia 2015

Planowanie i takie tam...


Planowanie to ostatnio modne słowo.
Nie można po prostu rzucić się w wir życia i czekać co ono przyniesie, o nie!
W dzisiejszych czasach jeśli nie planujesz to znaczy, że nie jesteś zorganizowana, przedsiębiorcza, a co gorsze, masz za dużo wolnego czasu!
A to niedobrze ;)

Wczoraj na spacerze z sąsiadką przedstawiła mi ona swoje plany na 3! lata.
Z uwzględnieniem dat dziennych, dodam...

No cóż, szczęśliwi czasu nie liczą, pocieszyłam się, ale po powrocie do domu zasiadłam z ołówkiem w ręku. Zanim jednak zrobię porządny plan na następny rok po prostu ogarnę przedświąteczny chaos.
Co komu jeszcze kupić, jakie ciasta upiec, gdzie znaleźć wstążki do stroików...
Ale najpierw kawa... i słodkie :)



Tort bezowy o smaku piernikowym z imbirem wykąpanym w alkoholu widzieli już u mnie najstarsi Czytelnicy bloga.
Opublikowałam go na początku swojej przygody z ohmyhome.pl w grudniu 2011 r. Eh...


Zmieniłam przepis o tyle, że na końcu ubijania białek z cukrem dodaję do niego łyżkę przyprawy piernikowej, zwiększyłam także ilość białek do pełnej szklanki, a imbir tarkuję na tarce o drobnych oczkach. 
Torcik przygotowuje się szybko i jest cudownie aromatyczny.
Idealny na świąteczny czas.
Spróbujcie!


W domu prawdziwe star wars.
Gwiazdy są wszędzie.
Ten świecznik kupiłam na targu staroci, ma swój debiut jako świąteczna ozdoba.



Kubkowi z gwiazdkami nie mogłam się oprzeć.
W kuchni króluje w tym roku złoty kolor, więc bardzo pasuje.
Wciąż mam w nim kawę lub herbatę.
Kupiłam go w sklepie a'Tab.



Bombka z zającami w tradycyjnym stylu. Mamy już dużo świątecznych ozdób, 
ale szukam jeszcze takich typowo polskich z krajobrazem. 


No , cóż dopijam kawę, czas się wziąć do pracy :)
Pozdrawiam!








Letnie popołudnie

Połowa lata za nami, a nawet więcej.  Cieszę się każdym ciepłym dniem, pamiętając, że niedługo,  jak w popularnym serialu, "nade...