niedziela, 13 sierpnia 2017

Letnie popołudnie


Połowa lata za nami, a nawet więcej. 
Cieszę się każdym ciepłym dniem, pamiętając, że niedługo, 
jak w popularnym serialu, "nadejdzie zima". Rozsądniej byłoby się przygotować na wieczną zawieruchę, jednak za wszelką cenę chcę zatrzymać ten letni klimat.
W domu, jak zwykle o tej porze dodatki w koralu.
Jestem już nudna, ale naprawdę teraz najlepiej pasują i jak stateczna pani domu wyjmuję je z kredensu każdego lata...



Każdego lata udaję się również na regularne łowy na targi vintage. Cieszę się nowymi zdobyczami, które potem aranżuję. Co myślicie na temat dzbanka? Ostatnio bardziej zwracam uwagę na te współczesne i, co dla mnie nietypowe, z okresu powojennego. 
Udało mi się kupić kilka dzbanków, tak, wiem to dziwne ;) 
jeden z nich to właśnie ta Bavaria.


Nie byłabym sobą, gdybym nie zajrzała do Zara Home.
Ostatnio przybyła poduszka w zielonym, wesołym odcieniu i taca (poniżej)
W sklepie pojawiają się nowe kolekcje i kuszą piękną kolorystyką i wzorami. Za to ich cenię.
W wazonach królują hortensje. To ich czas.
Chciałabym mieć ich więcej w ogrodzie, żeby bezkarnie je ciąć.



Dalie, które wpasowały się w kolorystyczny klimat pochodzą z eko uprawy kwiaciarni KwiatyiMiut.
W tym roku wyjątkowo podobają mi się takie, typowo ogrodowe bukiety.



I nawet stary, dobry goździk potrafi "robić wnętrze"
Wspomniana taca na zdjęciu. Kupiłam ją po przecenie, bez tego kupno kawałka surowej sklejki za kilkadziesiąt złotych byłoby przesadą.



Obiecuję nie zanudzić Was zdjęciami z pokoju dziennego i pokazać wreszcie kuchnię po zmianach.
Zajawki było już widać na moim instagramie
Serdecznie zapraszam i pozdrawiam letników.



Letnie popołudnie

Połowa lata za nami, a nawet więcej.  Cieszę się każdym ciepłym dniem, pamiętając, że niedługo,  jak w popularnym serialu, "nade...