niedziela, 3 lipca 2016

Kwitnące życie ... towarzyskie


Witam serdecznie. 

Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie.
Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz.
Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma,
ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)



Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem.
Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku.
Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy,
sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia. 
Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci. 
Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.


W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.
 Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.



Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię. 
Prawdziwa lekcja obowiązku. 
Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie przekwitłych kwiatów,
ale efekt bardzo dekoracyjny. Szukam też czarnej odmiany.





Na tarasie troszkę się zmieniło, tymczasem kilka ujęć kwiatów, 
których już niestety nie oglądamy, 
nie pytajcie...
Niebawem pokażę co nowego się tutaj pojawiło.




China girl...





I choć nie ma wiele okazji, żeby spokojnie odpocząć, to miłe chwile to tu,
 to tam ładują akumulatory na następne dni. 
Miłego tygodnia!
... szczególnie dla tych, którzy na wakacje muszą jeszcze poczekać.


Dzieje się...

Witam! Pomimo, że rzadko publikuję nowy post o zmianach we wnętrzu uwierzcie, że wciąż dużo się u nas dzieje. Czasem to drobiazgi, kt...