środa, 28 marca 2018

Świąteczne przygotowania i piękności z Jeżyc


No i znowu Święta!
Tym razem wszystko jakoś w biegu. Za chwilę Wielkanoc, a ja dopiero przygotowuję dekoracje, nie mówiąc już o ich sfotografowaniu. Kadry z domu pewnie się jeszcze pojawią, tymczasem chwila na kawę z zajączkiem :)






Wyprawa na poznańskie Jeżyce zawsze owocuje kilkoma drobiazgami.
Wpadam do ulubionej kwiaciarni Kwiaty&Miut. Stamtąd pochodzi ten piękny jaskier, który stał się wdzięcznym obiektem do fotografowania. Wszędzie pięknie pasuje!
Ciastko w formie zajączka to wyrób tamtejszej cukierni PJCake. Pieczenie ciastek w ilości hurtowej jeszcze przede mną!



Moje zamiłowanie do kompozycji tego zespołu widać też na tym zdjęciu.
Książka "O kwiatach" i róża z tej kwiaciarni :)



A konik skradł moje serce w sklepie Karoliny  Villa Nostalgia gdzie ucięłyśmy sobie miłą pogawędkę.
Jest tam więcej takich pięknych rzeczy. 
Do tego jeszcze Skład Kulturalny, gdzie książki to zaledwie część kuszących druków...
Serdecznie zachęcam do spaceru w tych stronach :)




Kwiaty u nas w każdym kącie :)
Tym razem anemony. Delikatne i jakie skromne...
W wazonie z wygrawerowanym pawiem, który znalazłam na targu staroci prezentują się godnie :)
W towarzystwie dużo szkła, które lubię, w tym kryształy



Pozdrawiam przedświątecznie i życzę dużo siły do pracy ;)




niedziela, 18 marca 2018

Zwiastuny wiosny...


Witam ciepło!
Chociaż na dworze mróz, to pięknie świeci słońce dając nadzieję na ocieplenie.

Chyba wszyscy wypatrujemy już z utęsknieniem wiosny...
Wielkanoc tuż, tuż i właściwie czas zacząć myśleć o świątecznych dekoracjach.
Tymczasem gdzie mogę stawiam wiosenne kwiaty.
Ostatnio frajdę sprawia mi wsadzanie ich do nietypowych naczyń. Zamiast doniczek - lampiony, szkło i wazy. Hiacynty, narcyzy teraz też żonkile.



Za sprawą dodatków w kuchni przebłyskują niebieskie, a raczej granatowe akcenty.


Szafirki to chyba najbardziej wdzięczne kwiatki. Lubię też hiacynty, ale nie przepadam za ich zapachem. W ogóle wiosenne kwiaty mają w sobie pewną lekkość, bezpretensjonalność. W sam raz na tę porę roku. 





Ostatnio wkręciłam się w uprawę i rozsadzanie kwiatów, czego wcześniej nie robiłam.
To moje maluchy, wciąż jednak nie mam wyczucia w ich podlewaniu :)



Tęsknię za wyprawami na targi staroci. Jak zrobi się cieplej ruszam w trasę.
Tymczasem cieszę się z ubiegłorocznych zdobyczy.
Tą wazę Tipo Blue marki Villeroy & Boch wypatrzyłam latem. Jest perfekcyjnie wykonana co widać dopiero z bliska. Seria powstała na przełom tysiąclecia, dla tzw. milenialsów :), a więc swoje lata już też ma. Idealnie pasują do niej kubki tej firmy w kolorze blue z serii Mariefleur Gris.




Niebiesko jest tutaj od stycznia, kiedy pochowałam świąteczne drobiazgi, ale niedługo powieszę żółte zasłonki i nastawię się na jajeczne odcienie ;)
Tak, wciąż się u mnie nie zmieniło dobieranie rzeczy według kolorów :)



Urocza solniczka i pieprzniczka duńskiej firmy B&G Royal Copenhagen. Nie mogłam się i oprzeć. Miło się na nie patrzy i dobrze ich używa.


Pozdrawiam serdecznie i żegnam się tartą cytrynową. Kto pije ze mną herbatę?

m.

Wielkanocny stół

Wesołego Alleluja! Święta trwają, a ja wpadam na bloga, żeby podzielić się z Wami wielkanocnymi przysmakami, no i kadrami okołostołowymi...