wtorek, 29 maja 2012

Ptasie radio

Witam!

Kto nie zna wiersza "Ptasie radio" Juliana Tuwima? Wiem, wiem, znacie wszyscy ;) 
Pamiętacie to ptasie zbiegowisko? Wydaje mi się, że ostatnio ptasie narady w różnych sprawach odbywają się tuż obok mnie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio śpiew latających zagłuszał gadające głowy w tv!
Widocznie sprawy są wielkiej wagi!
No i są pierwsze skutki... 

Hello!

Who does not know the poem "Bird Radio" by Julian Tuwim? I know, everyone knows ;)
Remember that birds crowd? It seems to me that the last bird's deliberations on various issues are taking place right next to me. I do not remember last time when the song of flying shouted talking heads on TV!
Apparently things are of great importance!
So are the first effects ...



Nie mogłam nie zwrócić uwagi na ten kubeczek! Żałuję, że był tylko jeden.... może ktoś ma drugi do pary? Ponegocjujmy :) 

I could not pay attention to this cup! I wish that was the only one .... Maybe someone has a second to a pair? Let' s talk about it :)


No i znalazłam źródło tej obfitości ;)

And I found source of  this plenty ;)


Interesujące projekty, nie tylko ptasie ;)

Interesting designs, noot only a birdlike :)


Bratki w szczytowej fazie!

Pansies in full swing!



Doniczki od Mamy, sprawdzone już w kilku wersjach kolorystycznych....

Pots from my Mum, tested in several colors...


(...) Słowik, wróbel, kos, jaskółka,
Kogut, dzięcioł, gil, kukułka,
Szczygieł, sowa, kruk, czubatka,
Drozd, sikora i dzierlatka,
Kaczka, gąska, jemiołuszka,
Dudek, trznadel, pośmieciuszka,
Wilga, zięba, bocian, szpak
Oraz każdy inny ptak.
(...)
 Julian Tuwim
"Ptasie radio"

A pamiętacie wykonanie tego wiersza przez panią Irenę Kwiatkowską?

czwartek, 24 maja 2012

trendy ... mania


Witam Wszystkich serdecznie!
Dzisiaj chcę Was zabrać na mały przegląd dekoracyjnych trendów. Bywałam tu i ówdzie, pstrykałam zdjęcia i z chęcią się podzielę małymi nowinkami, które zwróciły moja uwagę.

Na pierwszy ogień idą pastele. Każdy już chyba wie, że to dominujący trend sezonu, ale zobaczcie to połączenie z ciepłą żółcią! 


Hello everyone!
Today I want you to take you for a little review of the decorative trends. I have been here and there, took a pictures and is happy to share small news.

The first are pastel. Everyone probably already knows that it is the dominant trend of the season, but the look is a combination of warm yellow!



Błękit z seledynem to delikatny zestaw, ale w takim natężeniu robi wrażenie!

Blue of aquamarine is a delicate set, but such intensity is impressive!




 Połączenie czarnego, fioletu i żółci i ten wzór, ach! Chciałam zabrać tą poduchę do domu :) 
W końcu trafiła do mnie zupełnie inna!


The combination of black, purple and yellow and this pattern, ah! I wanted to take the pillow home :)
Finally came to me completely different!



 Na każdym kroku kwiatowe wzory. Na kubkach, talerzach, tacach, serwetkach i tkaninach, dosłownie wszędzie. Mnie podoba się połączenie prostych, jednokolorowych naczyń z tymi bardziej szalonymi.

At each step are floral patterns. On mugs, plates, trays, napkins, and textiles, everywhere. I like the combination of simple, one colored dishes with more, these crazy.



 Jeden z moich ulubionych kolorów to malina. Z bielą wygląda delikatnie i świeżo.

One of my favorite colors are raspberry. The white with raspberry look delicate and fresh.






Tu i ówdzie widać biało - kobaltowe wzory. Widzicie ten mlecznik w formie kartonu z mlekiem?!

Here and there you will see white - cobalt patterns. You see this form of Creamer carton of milk!



Ostatnio pojawia się coraz więcej ciekawych wzorów zegarów. Stojący na konsoli z rzymskimi cyframi to moje odkrycie. Lampa też zwraca uwagę :)

Recently there are more and more interesting  designs of clocks. Standing on a console with Roman numerals is my discovery. Light also draws attention :)


Niektóre zegary mają naprawdę duże gabaryty! Spójrzcie sami. Dodam, że jest położony na leżance!

Some clocks have a really big size! Look at this. I would add that it is situated on the couch!



Wracam do korzeni, uwielbiam połączenie bieli, beżu i delikatnego różu oraz dużo, dużo szkła :)

I 'm going back to basics, I love the combination of white, beige and soft pink, and lots, lots of glass :)



Nie można oderwać oczu, "moja" Riviera Maison....

You can not take his eyes, "my" Riviera Maison ....





To chyba w stylu Dagi, prawda? Przynajmniej kolory się zgadzają!

It's probably in the style of Dagi, right? At least the colors are correct!


 Wybralibyście coś dla siebie? 
Ostatnio jestem pod urokiem różnorodnych wzorów, ale wciąż w pastelowych kolorach. Bardzo lubię zmiany, choćby najmniejsze. Niebawem pokażę parę domowych nowości :)
Pozdrawiam!


Would you choose something for yourself?
Recently I was under the spell of various designs, but still in pastel colors. I really like the changes, even the smallest. Soon I will show you a couple of domestic news :)
Bye!

środa, 16 maja 2012

Bez pośpiechu....

Bez pośpiechu....
raczej się nie da....

Biegnąc w pośpiechu codziennie mijałam rosnące przy domu krzewy bzu, za każdym razem obiecując sobie, że w końcu zabiorę je do domu i ... ledwo zdążyłam zanim zaczęły przekwitać...
Wybaczcie więc dzisiejszą monotonię  :)


No rush ....
rather, can not be ....

Running in a hurry every day, I passed growing lilac bushes near the house, each time promising myself that finally I will take it home and ... I did it before they started fade ...
So forgive me present monotony :)



Gdzie w domu pojawił się bez? 
Bardziej odpowiednie pytanie to gdzie go nie ma?...


Which part of the house lilac appeared?
The more propriate question is: Where isn 't?


Fiolet zupełnie zdominował wystrój! Moje ulubione połączenie z błękitnym :)
no i jeszcze z bielą i zielenią...


Violet has dominated my home! My favourite connection is with white, light blue and green :)


Ale inne kolory też się pojawiają, wierzcie mi...
A zresztą ... niebawem to udowodnię ;)


Other colors appeares here too, believe me...
I' ll prove it soon ;)


Kiedyś......

Once ....


Wyszykuję, odkurzam, prezentuję....


I' m looking for..., refresh, present....


Bez to chyba najlepszy dowód na to, że trzeba łapać chwilę. Zanim się obejrzysz, już po niej. 


Lilac is probably the best prove that You have to catch the day. Before You know it, it 's gone.


Miłego czasu dla Wszystkich zapracowanych pszczółek :)


For all the busy bees, have a good time :)

sobota, 12 maja 2012

Nie jest łatwo...


Nie jest łatwo... zrobić zdjęcie w miejscu, gdzie nie ma okna.... ale spróbowałam :)
Zapraszam, więc do obejrzenia kilku drobiazgów, które znalazły się w mniejszej łazience. 
Na pierwszym planie lusterko, o które naprawdę musiałam się bardzo postarać.... 

It is not easy ... take a picture in a place where there are no windows .... but I tried :)
I invite you to see a few little things in the smaller bathroom.
In the foreground is a mirror of who I really had to try ....



Wypatrzyłam je w Riviera Maison i oszalałam na jego punkcie. Z różnych powodów nie mogłam go jednak zdobyć. Wtedy postanowiłam, że zamówię podobne u szklarza, co okazało się niełatwe. Żaden z fachowców nie miał możliwości wycięcia otworu w szkle, który dla mnie miał kluczowe znaczenie. W końcu znalazł się jeden i to niedaleko mojego domu! 
No  i jest! Wstążki zmieniam w zależności od wystroju :)

I spotted them in the Riviera Maison and crazy at his point. For various reasons I couldn' t get it. Then I decided to order similar in glassmaker, which proved to be difficult. None of the experts was unable to cut the hole in the glass, which for me was most important. Finally found one and it is near my house!
Well it is! Ribbons change depending on the design :)



 Pamiętacie ozdobną szafeczkę? Pojawiła się u mnie w Święta i wcześniej stała na komodzie. W końcu trafiła do łazienki i służy jako półeczka na pachnące mydła i kule, które uwielbiam!

Remember decorative cubby? She appeared at Christmas and previously stood on the dresser. Finally went to the bathroom and serves as a shelf on the scented soap and balls, which I love!


Mydełko z kokosem przyleciało z Asią z  Hawajów :)

Soap with the coconut flew with Joanna from Hawaii :)



Drobiazgi: wieszak, mydelniczka, ręcznik są z Zara Home. Zawsze znajdę tam coś ciekawego, często kupuję na przecenie :)

Small items are from Zara Home. I always find there something special for me :)

























Niedawno minęło pół roku od kiedy prowadzę bloga. Nie mogę uwierzyć, że to już tyle czasu! Wciąż jednak nie pokazałam Wam mojej starej, pieczołowicie odnawianej szafy oraz wielu innych rzeczy. Mam więc nadzieję, że będę miała o czym pisać przez następne pół roku :)
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze. Chociaż nie zawsze odpisuję, śledzę je oraz ich autorów, gdziekolwiek jestem! Lubię też dłuższe konwersacje, które prowadzę z niektórymi osobami.
Ten post miał powstać już wczoraj, ale z powodu ogromnej burzy (pierwszy raz się bałam) nie działał internet. Życzę Wszystkim słonecznych dni!

A half year have passed since I run a blog. I can not believe it's been so long! Still, I didn' t showed you my old, carefully renewed cabinets and many other things. So I hope that I will had to write about the next half a year :)
Thank you for all the visits and comments. Although not always write off, I follow them and their authors wherever I am! I also enjoy long conversations, which lead to some people.
This post was created yesterday, but because of the huge storm (I was afraid for the first time ) online didn' t  work. I wish all the sunny days!


niedziela, 6 maja 2012

Spacerkiem po Poczdamie

Witam w niepogodną niedzielę!
U nas nagle zrobiło się zimno, pada deszcz, więc spokojnie mogę Wam pokazać deszczowy Poczdam, nie wywołując dysonansu :)


Welcome on a rainy Sunday!
It suddenly became cold, raining, so I can safely show you the rain, Potsdam, without causing dissonance :)




 Spacerek, a raczej sprint, ponieważ nie było dużo czasu, pozwolił mi uchwycić kilka miłych oku miejsc.
Zdjęcia robiłam telefonem, więc nie są doskonałe :) 

A walk, or rather sprint, because there was not much time, let me catch the eye of some nice places.
 I did photos by phone, so they are not perfect :)




Bardzo lubię wszelkie "artykuły biurowe" notesy, kalendarze itp. Chyba zostało mi to jeszcze z dzieciństwa, kiedy pieczołowicie kompletowałam wyprawkę szkolną. Podczas penetrowania lokalnych księgarni  udało mi się wypatrzeć kilka kolorowych drobiazgów, które przyciągnęły mnie, jak srokę :)
Szczególnie zachwycają księgarenki, w których książki, albumy dobierane są według konkretnych tematów. Takie miejsca mają niepowtarzalny klimat.


I really like all the "office" notepads, calendars, etc. I think that's been my childhood, when I was carefully compete layette school. While penetrating the local bookstore I managed to spot some colorful little things that attracted me like a magpie :)
In particular delight bookstores in which books, albums are selected according to specific topics. Such places have a unique atmosphere.




Nie mogłam nie zajrzeć do Sanssouci, choć spacer miał miejsce wcześnie rano, a powietrze było bardzo rześkie.


I could not look at Sanssouci, although the walk took place early in the morning, and the air was very fresh.







Nie byłabym sobą, gdybym nie szukała sklepików z dodatkami do domu. Niemal od razu na mojej drodze stanął nieznany mi dotąd sklep Strauss Akcesoria domowe stanowią tylko część jego asortymentu. Interesujące wzory, różne style, miło popatrzeć na coś nowego. Nie wyszłam, jednak z pustymi rękami :)


I would not be myself, if I do not look for shops with spme items to the house. Almost immediately the Strauss shop stood in my way. Household accessories are only part of its range. Interesting designs, different styles, it's nice to look at something new. I left the shop with no empty-handed  :)




To tylko przykład wiosennej kolekcji, resztę możecie zobaczyć tutaj

This is only example of spring collection, rest of it You can see here




Do domu wróciłam w towarzystwie tego zwierzaka ;)

I came back home with this animal ;)




Życzę Wszystkim  ładnej pogody!

I wish all of You sunny weather!

czwartek, 3 maja 2012

Wiśnie i jabłonie....

Witam majowo! Leniwie wychylam się z mojej dziupli. Długa nieobecność to efekt weekendu, który w moim przypadku wydłużył się do 9 dni! Właśnie zostałam przywołana do porządku i wezwana do napisania posta :) Dobrze, że zostali mi jeszcze wierni czytelnicy. 
Dzisiaj chcę Wam pokazać, jak drzewa owocowe "ubierają" mój dom :) Widziany już emaliowany dzban posłużył do zaprezentowania kwiatów wiśni. Szybko jednak zmienił swoje miejsce...
...

Hi in May! Lazily leaning out of my home. The long absence is a result of the weekend, which in my case lengthened to 9 days! I was recalled to order and asked to write a post :) Well, that I still have faithful readers.
Today I want to show you how the fruit trees, "dress" my home now :) Already seen enameled pot was used to present the cherry blossoms. But he soon changed his place ...




Ale miło w maju.... Flaga wywieszona, a ja przesiaduję na ogrodowym krzesełku  i sycę się atmosferą majówki. 

But it's nice in May .... Flag is hanging (the polish national day) , and I sit on the garden chair and enjoy a picnic atmosphere.




W planach był wyjazd nad morze, (nie)stety nie doszedł do skutku. Z początku żałowałam, ale zadzwoniła Ania z informacją, że wracają bo wszyscy już chorzy, a na Wybrzeżu 10 stopni! Spokojnie wsunęłam przeciwsłoneczne okulary na nos, wróciłam do lektury i przewróciłam się na drugi boczek :) 

The plan was a trip to the seaside, (un) fortunately did not happen. At first I regretted, but  Annec called with information that they came back earlier, because everyone already sick, and it' s only 10 degrees on the coast! I quietly slipped sunglasses on my nose, I went back to reading and exhibited the second part of my body to the sun :)





Nudzić się, jednak nie mogę. Jedni goście wychodzą, drudzy wchodzą. W piekarniku wciąż pieką się ciasta.  A ja co chwilkę wyskakuję na zewnątrz próbując złapać promienie słońca. 

 I can not bored. Some guests leave, others come. The cakes still bake in the oven. And I leap outside every moment trying to catch the rays of the sun.




Wielką niespodzianką ostatnich dni jest parawan, który powstał z kwitnących jabłoni. To pierwszy maj w tym miejscu, więc zachwytom nie ma końca.

A big surprise of a last days is the screen, which was made of the blossoming apple tree. This is the first May at this house, so enthusiasm is endless.




Sami widzicie.... 

Miłego wypoczynku, gdziekolwiek jesteście :)


You can see on Your own...

Good rest, wherever You are :)

Letnie popołudnie

Połowa lata za nami, a nawet więcej.  Cieszę się każdym ciepłym dniem, pamiętając, że niedługo,  jak w popularnym serialu, "nade...