Przejdź do głównej zawartości

Ptasie radio

Witam!

Kto nie zna wiersza "Ptasie radio" Juliana Tuwima? Wiem, wiem, znacie wszyscy ;) 
Pamiętacie to ptasie zbiegowisko? Wydaje mi się, że ostatnio ptasie narady w różnych sprawach odbywają się tuż obok mnie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio śpiew latających zagłuszał gadające głowy w tv!
Widocznie sprawy są wielkiej wagi!
No i są pierwsze skutki... 

Hello!

Who does not know the poem "Bird Radio" by Julian Tuwim? I know, everyone knows ;)
Remember that birds crowd? It seems to me that the last bird's deliberations on various issues are taking place right next to me. I do not remember last time when the song of flying shouted talking heads on TV!
Apparently things are of great importance!
So are the first effects ...



Nie mogłam nie zwrócić uwagi na ten kubeczek! Żałuję, że był tylko jeden.... może ktoś ma drugi do pary? Ponegocjujmy :) 

I could not pay attention to this cup! I wish that was the only one .... Maybe someone has a second to a pair? Let' s talk about it :)


No i znalazłam źródło tej obfitości ;)

And I found source of  this plenty ;)


Interesujące projekty, nie tylko ptasie ;)

Interesting designs, noot only a birdlike :)


Bratki w szczytowej fazie!

Pansies in full swing!



Doniczki od Mamy, sprawdzone już w kilku wersjach kolorystycznych....

Pots from my Mum, tested in several colors...


(...) Słowik, wróbel, kos, jaskółka,
Kogut, dzięcioł, gil, kukułka,
Szczygieł, sowa, kruk, czubatka,
Drozd, sikora i dzierlatka,
Kaczka, gąska, jemiołuszka,
Dudek, trznadel, pośmieciuszka,
Wilga, zięba, bocian, szpak
Oraz każdy inny ptak.
(...)
 Julian Tuwim
"Ptasie radio"

A pamiętacie wykonanie tego wiersza przez panią Irenę Kwiatkowską?

Komentarze

  1. przesliczny ten kubeczek;-)))))u mnie co rano za oknem harcują szpaki na czereśni, są tak głośne , ze nie potrzebuję budzika;-))))pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przypominam sobie, żeby tak głośno śpiewały... a może za słabo słuchałam...
    pozdrawiam Maciejka!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ptasie radio lubię w wykonaniu I. Kwiatkowskiej i ptasiej ferajny za oknem. U mnie na dachu przysiada często jakieś malutkie, drobne ptaszątko, ale tak pięknie śpiewa, że od razu fajnie się robi na świecie. Kubeczki bardzo ładne, delikatne, wzory ciekawe i takie, że chciałoby się je mieć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, nie ma nic piekniejszego , niż obudzenie się dzięki porannemu ćwierkaniu ptaków :)
    No. no , ale bratki widać , że bardzo zadbane- kwitną jak szalone ! :)
    Spokojnej nocy,
    Maedlein ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwierkają non stop, ostatnio musiałam wstać o 3.30 rano i ten śpiew był najpiękniejszy.
      Pozdrawiam Maedlein

      Usuń
  5. Such a beautiful artistic drawing of the bird! The perfect cup for your favorite tea of coffee :) Your pansies look so happy and I love the white.

    leslie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I love this bird. I saw more beautiful artistic drawings on the website. Wish You all the best
      marta

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Nie jest duży, poranna kawka bywa większa, ale nie mogę na niego nie patrzeć, szczególnie, kiedy za oknem niekończący się koncert ;)

      Usuń
  7. O wykonanie "Ptasiego rada" w wersji Ireny Kwiatkowskiej to mistrzostwo! Kubeczek jest swietny! Brateczki sliczne:-)))) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  8. "Ptasie radio" i pani Irena - tak - mistrzowskie wykonanie :) Ptaszki ćwierkają na porcelanie na wielu blogach - czyżby jakiś nowy trend :) Kubek bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz rację. Botaniczne wzory są ostatnio bardzo modne. Widzę, że ptaszki też! Do mojego domku trafił ostatnio jeszcze jeden drobiazg z ptakiem ;)
      Pa

      Usuń
  9. uroczy kubeczek :)
    Bratki ah!! ale ciii żeby nie zapeszyć :D

    OdpowiedzUsuń
  10. dla miłośników sówek polecam ptasi blog my owl barn ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. widzę, że nie tylko ja jestem miłośniczką kubków wszelakich ;)
    a ten Laury z poprzedniego posta to ten bladoróżowy w kropeczki i białe kwiatki z przykrywką, tzw termiczny :))

    pozdrawiam Marto :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U nas może usłyszę śpiew ptaków jak w pobliskim stawie żaby przestaną kumkać ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety w mieście nie mam takich pięknych pobudek jak śpiew ptaków,
    a może by mi to pomogło rano ruszyć się z łóżka :))

    Pozdrawiam,
    fumbeldee.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie tu u ciebie. Kubeczek piękny. Ja też chętnie bym ponegocjowała...Mam słabość do kubków. Przy zakupie kolejnego mówię sobie, że kubków przecież nigdy nie jest za dużo, bo przecież się tłuką...a potem tak dbam o nie, że mogę zaprosić całe wojsko na herbatkę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pamiętamy, pamiętamy :) doskonale pamiętamy :)
    Kubek jest obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ba! Irena Kwiatkowska chyba w każdej roli była genialna!

    OdpowiedzUsuń
  17. live casino spelen London. They ask if you could spare
    half a minute." despair that crept over him, he beheld before him, across the Meuse,

    Here is my blog: casino spellen
    Feel free to visit my web blog - online casino

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…