Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoty. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Świąteczna kuchnia



Witam serdecznie!

Ostatnie dni przed Świętami to nie jest dobry moment na sesję fotograficzną w kuchni.
Panuje tu nieustanny, roboczy bałagan.
Zanim wezmę się na dobre za pieczenie pokażę kuchenne kąty, które nabrały świątecznego charakteru.
Przez cztery lata zawsze przybierałam kuchnię na czerwono. Teraz pobawiłam się złotymi drobiazgami. Jest dużo natury, trochę czerni i oczywiście biel.
Zapraszam do obejrzenia.



Od dawna podobały mi się małe wianki zawieszone na drzwiach komód i witrynek.
W końcu mam też swoje. Okrągłe pręty zrobił dla mnie sąsiad.
Gałązki jodły, tasiemki i mini bombki, a wszystko zawiesiłam na przylepnych haczykach wewnątrz witryny. 



Pierwszy raz nie mamy też w kuchennym oknie firanek czy rolety. 
Jak co roku zawiesiłam papierową gwiazdę, ale dodałam duże, złote bombki.
Jest trochę minimalistycznie, ale myślę, że więcej tu nic nie potrzeba.



Zrobiłam też prosty, leśny stroik. W gliniane doniczki wstawiłam czarne świece.
 Przybrałam mchem, szyszkami i złotymi bombkami.


Ciemny, deszczowy dzień sprawił, że potrzebuję światła.
Nastrój tworzą liczne świece i lampiony, które migocą nie tylko wieczorem.


Złote kubki pasują do wystroju, więc wyciągnęłam je z szafki i powiesiłam na relingu.



No i półeczki... One zawsze pozwalają mi na zabawy z dekoracjami.
Do klasycznego zestawu dodałam złote dodatki.


Jutro wchodzę do kuchni na dobre. Zacznie się prawdziwy rozgardiasz. 


 Miło jest przysiąść z kawą choć na chwilę w takim gwiezdnym kącie.
Poduszkę już pokazywałam, do pary dołączyła taca w gwiazdki, którą kupiłam w tkmaxx.


Korzenne ciasteczka zniknęły w błyskawicznym tempie. No cóż, jutro zrobię potrójną porcję!


Z nowości jeszcze staroć, świecznik który znalazłam na targu staroci.
Planowałam go przemalować, ale zostawiłam w pierwotnym kolorze i teraz pasuje.



Moi Drodzy planuję jeszcze jeden post przed Świętami.
Pokażę wystrój w pokoju dziennym, gdzie przy stole w tym roku spotka się u nas dwanaście osób.
Złożę Wam też życzenia.
Gdybyście jednak nie zdążyli do mnie zajrzeć życzę Wam 
spokojnych, radosnych, pełnych ciepła Świąt Bożego Narodzenia!

marta





środa, 21 stycznia 2015

Co się świeci...


Witam

I na wstępie proponuję zmrużyć oczy.
Będzie mocno świecić :)



Może to brak słońca powoduje, że chętniej otaczam się świetlistymi dodatkami...
W każdym razie efekt terapeutyczny zaobserwowałam.
Niedawno dostałam od Rodziców złoty łańcuszek ze znakiem nieskończoności.
Uwielbiam go nosić.


 Zapasy kremów powiększył G. Rozgrzewająca wanilia, no i ten kolor...


Olejek od Asi. Ponoć dobry na wszystko.
Testuję...


Chociaż teraz już tak często nie robię biżuterii, to lubię czasami usiąść i coś stworzyć.
Tę bransoletkę wykonałam już dawniej z pozłacanego srebra i naturalnych pereł.


 Poduszkę w romby upolowała dla mnie Mama.
Tymczasem leży na fotelu w sypialni.


Bluzkę kupiłam na świąteczną kolację. 
Jednak zdaje egzamin w połączeniu z dżinsami i szarym gardiganem.
Przełamując słodki look dodaję naszyjnik z grafitowymi kamyczkami 
i maluję paznokcie na ten kolor.



I to tyle na dziś...
Niebawem zaprezentuję nową lampę w salonie,
a poza tym pojawi się kilka kwiatków, bez których jakoś tak w domu smutno...

Jeśli ktoś ma ochotę oglądać zdjęcia, te starsze z bloga i całkiem nowe,
zapraszam na mój

Tymczasem pozdrawiam bardzo ciepło.

Dziękuję za komentarze i to, że cały czas odwiedzacie mój blog.

marta

sobota, 21 grudnia 2013

Małe, świąteczne DIY



Witam ciepło!

Tym cieplej, że w sercu grzeje.
Zaczęłam długi urlop!!! Hurra!
A wczoraj spotkało mnie bardzo miłe wydarzenie :)
Dobrze wiedzieć, że czasami wysiłki i starania przynoszą rezultaty :)
Jak dobrze....

Pewnie w wielu domach stoi już choinka i trwają przygotowania potraw.
Ja chciałabym jednak pokazać Wam, jak omijając sklepy wprowadzić do domu jeszcze kilka prostych ozdób własnej produkcji.


Wystarczy kawałek drewna...
Ja posłużyłam się tacką na bagietkę, której nie używałam.
Pomalowałam ją na biało.
Dziurkaczami wycięłam płatki śniegu i pokryłam je pisakiem olejnym w złoty kolorze.
Następnie przykleiłam je do tacki, a na niej postawiłam lampiony ze szkła mercury.
I kompozycja na kredens lub parapet gotowa :)
Płatki mogę po świętach odkleić a tackę wykorzystać do czegoś innego.
Kto nie ma dziurkacza ze świąteczny motywem może posłużyć się foremką do pierników 
lub szablonem.



Kilka ozdób świątecznych udało mi się znaleźć w środku lata.
W tej gwiazdce w srebrnym, matowym kolorze zobaczyłam gwiazdę wieczoru ;)
Pomalowałam ją na biało i powiesiłam w oknie.


Dla tych, którym wciąż brakuje światła proste DIY.
Szklany wazon pokryłam napisem: Wesołych Świąt w różnych językach.
Znów przydał się złoty pisak.
Beżową, lnianą poduszkę "wzbogaciłam" złotą wstążką.
 To tani i prosty sposób na okazjonalną dekorację.





Od Siostry dostałam również te ceramiczne łyżeczki - miarki.
Zanim zmierzę się z wyzwaniem powieszenia ich w kuchni mała sesja fotograficzna :)


Wstążki to mój przebój sezonu ;) 
Używam ich do wszelkich dekoracji w tym roku, a tę, 
w złote kropeczki szczególnie sobie upodobałam....





Mam nadzieję, że uda mi się z Wami spotkać jeszcze przed Boży Narodzeniem
Nie przemęczajcie się za bardzo przygotowaniami,
musimy przecież ocalić siły na świętowanie, prawda? :)

Pozdrawiam!





Z nowym rokiem

                                                              Dzień dobry!     Stęskniłam się... za dłuższą myślą wyrażaną w tekstach ... do...