poniedziałek, 1 października 2012

Babciny stół i parę złotych myśli...


Witam serdecznie!

Słowo się rzekło, zgodnie z obietnicą dzisiaj prezentuję odnowiony przeze mnie stół.
Od kiedy pamiętam stał u babć (to długa historia ;) w kuchni przy oknie, zawsze przykryty ceratą.
W szufladkach były same skarby: kredki do oczu, gumki do włosów, spinki i wiele innych ciekawych dla małej dziewczynki rzeczy.
Tak, to zdecydowanie znaczący mebel mojego dzieciństwa. 
Jego historia sięga jednak wiele lat wstecz. 

Kiedy II wojna światowa dobiegła końca babcia wraz z rodzicami i siostrą, 
mieszkający w Horodzieju pod Nieświeżem musieli przenieść się w głąb Polski.
 Tereny wschodniej Polski znalazły się odtąd w granicach Związku Sowieckiego.
W długą podróż zabrali kilka większych mebli. Stół, szafę, metalowe łóżko. 
Wszystko dziś stoi w naszym domu.


Od dawna wiedziałam, że blat stołu pozostanie nietknięty.
 Po zeszlifowaniu starej warstwy pomalowałam podstawę białą farbą. 
Szuflady i blat noszą wszystkie ślady przeszłości.
Inspiracją były dla mnie meble firmy Riviera Maison, którą bardzo lubię. 
Jej specjalnością są meble robione ze starego drewna z odzysku.
 Im starsze, bardziej spatynowane drewno, tym lepiej i ... drożej :)
Dlatego nawet zdziwione miny niektórych gości na widok pękniętej deski
 czy też dziur po gwoździach nie nakłonią mnie do pomalowania blatu. 
Każdy sęk na wagę złota!


 Stół stanął w pokoju do pracy i służy jako biurko, 
 Ukończyłam go dwa tygodnie temu, a wciąż nie mogę się nim nacieszyć!
Lubię przy nim siedzieć i patrzeć w dal.  
Niebawem powstanie tutaj również mała galeria zdjęć i obrazków. 

To have joy one must share it

Szuflady są oczywiście wypełnione różnymi drobiazgami :)


Dwa szklane słonie to tylko część mojej małej kolekcji.
Wiecie co? Uwielbiam słonie...


 Ten tekst dodaje mi otuchy ;)
Dobrze myśleć, że kiedy się chce, można zrobić wszystko!


Niełatwo było zabrać się do pracy, ale kiedy już zaczęłam.... efekty sami widzicie.

"Nie wolno niczego nie robić tylko dlatego, że nie można robić wszystkiego" (I.Turgieniew)
Te słowa wzięłam sobie do serca....


A tak było... po lekkim oszlifowaniu. 
Miałam czterech małych pomocników, więc poszło szybko ;)


Pozdrawiam serdecznie wszystkich Czytelników! 

143 komentarze:

  1. Świetnie wyszło! Dobrze, że nie ruszyłaś szuflad i blatu. Teraz masz mebel-marzenie, z charakterem, stylem, historią... Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Bella. Dziękuję za odwiedziny u mnie :)

      Usuń
  2. Wspaniały,przepiękny!!! Blat i uchwyty cudne :) Zazdroszczę takiego skarbu :) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uchwyty są oryginalne, nic nie zmieniałam :)
      Dzięki!

      Usuń
  3. Ale cudowne. Historia mebli, to ze wszystkie udalo sie zachowac, no i ten odnowiony stół. Jest piękny. Popieram w 100 % niemalowanie jego blatu. To cudowne miec w domu taki skarb. Tak zdrowo zazdroszcze i mam nadzieje ze i mi bedzie dane miec takie pamiatki. Jedna witrynka juz czeka na mnie ;)
    podrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Fajnie jest tak przeszukiwać domy rodziny i świeżym okiem patrzeć na rzeczy, które codziennie mijamy :)

      Usuń
  4. Cudownie!!! Po prostu cudownie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. kocham takie meble! wyszło bardzo ładnie, oj tam wspaniale!
    ciekawy blog, czasem zajrzę...:)

    zapraszam do mnie:
    http://odinspiracjidorealizacji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham takie mebelki z historią, ach jak ja Ci zazdroszczę takiego kącika, szkoda że w moim małym m tak mało miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero teraz mam swój kąt do pracy, wcześniej nie bywało lekko, ale trzeba próbować zrobić sobie kącik dla siebie

      Usuń
  7. Oh Marta.. this is a lovely piece of furniture with so much history. How special it must be to have this in your home. The table is so pretty, and functional too!

    Hope you are enjoying the start to a new week!

    xx
    leslie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You Leslie! Yes, this it's mean a lot to me. I wish You good week and I' m waiting for Your new posts :)

      Usuń
  8. Hi - the table is beautiful and with a little bit of white, even more!
    I think, it is a great chance, to conserve all these old furnitures from our family! So we will remember them for ever!
    Me, on my side, I have a PFAFF sewing machine, a secretary cabinet and a big cabinet - everything from my grand mother. All furnitures have been second time in my mothers home and now they are here. I love them.
    And yesterday I painted the secretary cabinet in dark grey - I love it.
    You can see everything under label "chalkpaint".
    Have a great week, hugs, Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You Barbara! Dark grey? Wow! I think it may be interesting! I'll go and see Your DIY :)
      Bye!

      Usuń
  9. Naprawdę piękny. Stylowy i sentymentalny. Bardzo fajne połączenie, Możesz być z siebie dumna:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoj odnowiony stol wyglada przepieknie. Pozostawienie naturalnego koloru drewna, na daje mu wyjatkowego charakteru.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny stół. Kocham meble z historią, ślady po gwoździach i inne takie... to zupełnie inny mebel, niż seryjne, najmodniejsze nawet meble. A jak pięknie odnowiony, tak jak ten Twój, i zgrany ze stylem wnętrza, no to już fantastycznie!!!
    Buźka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszka! Ja też nie lubię masówek, ale parę takich też w domu mam ;) trzeba je czymś zrównoważyć!

      Usuń
  12. witaj kochana:)
    jejku jaki ten stół jest niesamowity!!! nie dziwię się, że nie możesz się na niego napatrzeć, bo jak go zobaczyłam to serducho mocniej zabiło i jakoś tak ciepło mi się zrobiło :) jest wyjątkowy, wspaniale go odrestaurowałaś. Przepiękne te toczone nóżki, a blat i szafeczki powinny mieć coś z przeszłości i bardzo dobrze, że dziur po gwoździach nie maskowałaś:) Mebel z duszą i to jeszcze Twoich dziadków powinien mieć coś z przeszłości:)
    No nie mogę się na niego napatrzeć, wiesz?;) Ja od dawna szukam takiego stołu...
    zazdroszczę troszkę, ale tak bardzo pozytywnie. Niech służy Tobie jak najdłużej:)
    a słoniki są świetne, może znajdę u siebie jakiegoś to prześlę w podzięce... Ty wiesz za co:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo!!! Stół ma naprawdę wiele niedoskonałości, ale co mogłam zrobić? Postarałam się jak mogłam najbardziej... Faktycznie, mebel z duszą i historią. Cieszę się, że po wielu latach mogłam go w końcu postawić u siebie :)
      buziaczki

      Usuń
  13. jak odnawiałam stół....znalazłam staruszka w piwnicy...to wiele osób dziwiło si e,że pozostawiłam szparę w blacie:))))...no tak .......twój stół jest bardziej niż idealny!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna rodzinna historia z tym stołem:) Ja ogólnie nie przepadam za starymi meblami, kupowanymi od obcych ludzi, ale z kilkoma meblami po babci nie potrafiłabym sie rozstać. A Twój stół nie dość, że rodzinna pamiątka, to jeszcze do tego przecudny:)
    buziaki
    m.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mogę wyjść z podziwu jaki on piękny. A jaki masz teraz fajny, widny kącik do pracy, też mi się taki marzy. Czy możesz zdradzić jak uzyskałaś taki efekt blatu? Czym go pokryłaś po oszlifowaniu? Och i ach i wow!!! Śliczny stół i w dodatku z duszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu pokryłam go woskiem. Jest bardzo naturalny... To jest mój pierwszy, prawdziwy kącik do pracy!

      Usuń
  16. Przepiękny stół i przede wszystkim cudowna sentymentalna pamiątka :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękny stół!!! Też bym taki chciała bardzo ;) A miejsce w którym stoi, te okno na wprost i za nim ta zieleń- cudo!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie patrzę sobie w dal... muszę uważać, żeby się nie dekoncentrować ;)

      Usuń
  18. Piękny stół z duszą! Sama bardzo bym chciała właśnie stół-biurko w tym stylu. Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękny stół, u mojej babci w szopie stoi prawie identyczny, trzeba jedną nogę dorobić, ale tata mój kolekcjoner staroci, nie chce dać ;( blatu tez bym nie malowała, tym bardziej, że ma śliczny odcień drewna!!! Aż zazdroszczę takiego biureczka, które ma swoją długą historię!!!!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj poproś go! Może odda, na pewno odda swojej córce :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  20. Piekny stol, napatrzec sie nie moge....jest idealny:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Stół cudowny, a do tego z historią i Twoimi wspomnieniami. Jestem pod wrażeniem Twojej pracy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnienia krążą mi nad głową, kiedy przy nim siedzę :)

      Usuń
  22. Wyszło Ci wspaniale. Spisałaś się na medal.
    Fajnie że są jeszcze tacy ludzie jak Ty, którzy dbają tak o rodzinne pamiątki.
    Pozdrawiam i gratuluje.
    Molucha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem takim muzealnikiem, prawda? ;) Dziękuję!

      Usuń
  23. Ten stół jest tak piękny,że napatrzeć się nie mogę! Fajnie,że nie ruszałaś blatu,bo ma swoją historię.
    Właśnie uświadomiłaś mi,że nie mam nic po mojej babci...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Takie słowa utwierdzają mnie w przekonaniu, że dobrze zrobiłam!

      Usuń
  24. Przepiękny! Nie dziwię Ci się, że nie możesz się nim nacieszyć. I bardzo dobrze, że nie zamalowałaś blatu!

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny stół:) ma niesamowity urok, jakąś magię... to pewnie przez to, że niesie ze sobą wspomnienia. Uwielbiam takie historie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madzia! Dla mnie jest magiczny, naprawdę! Przywołuje wiele wspomnień, kadrów...

      Pozdrawiam!

      Usuń
  26. Hola! bonito blog y preciosas imágenes! me quedo por aquí, saludos! Lola
    Decoestilo12

    OdpowiedzUsuń
  27. Fantastyczny efekt. Fajnie że zostawiłaś szuflady w naturalnym kolorze - wygląda to niesamowicie. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  28. Cudny mebel Ci wyszedł - pewnie nie odchodziłabym od niego na moment - taki jest piękny :) Czym potraktowałaś blat - woskiem, lakierem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woskiem, ale dobre są tez lakiery z efektem wosku. Pozdrawiam Chenia!

      Usuń
  29. Piękny stół, marzy mi się taki w małym pokoiku, mogłabym na nim szyć na maszynie... Niestety z pamiątkowych mebli po dziadkach mam tylko krzesło :( Więcej nie będę miała. Dobre i to... A jaką farbą pomalowana jest podstawa stołu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aleksandra! Pomalowałam ją zwykłą białą Śnieżką, ale stosowałam też farby Fluggera i te chyba bardziej mi odpowiadają... Dobrze mieć swój kącik do pracy, w zasadzie to mój pierwszy w życiu...

      Usuń
  30. Zazdroszczę i eleganckiego stołu i tego, że masz do niego tyle sentymentu. Fajnie, że są osoby dla których warto popracować i dać meblom drugą młodość :)

    OdpowiedzUsuń
  31. I jaka niby wartość ma taka nówka z Riviera Maison???? Żadnej poza cenową. Taki stół to i historia, i wspomnienia, i uczucia no i do tego przecudny mebel. zazdroszczę i podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jak pomyślę, że to stół, który kojarzy mi się z pięknymi chwilami, to jego wartość gwałtownie wzrasta!!!

      Usuń
  32. Przepiękny stół i fajnie, że taki pół-na-pół :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Marto, po Twoim zdaniu "wszystko dziś stoi w naszym domu" przeszedł mnie dreszcz... naprawdę. Niebywale cenię sobie pamiątki rodzinne. Każda maleńka rzecz z domu dziadków ma dla mnie szczególną wartość. Niestety nie miałam tyle szczęścia co Ty być posiadaczką tak magicznych przedmiotów... czyli zazdroszczę ;). Stół odnowiłaś pięknie, nie zrobiłabym tego inaczej. Pozostawienie naturalnie wybarwionego blatu to najlepszy pomysł.
    Aha! A sęki i pęknięte deski muszą być, przecież to cała wartość i historia mebla, czyli bezcenne. Uwielbiam! :)
    pozdrawiam ciepło!
    dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dominika! Tak, to niebywałe szczęście, że mam te wszystkie rzeczy w domu. Po jednej babci i po drugiej! Szczęśliwie się złożyło, że mogłam całe to dziedzictwo zgromadzić u siebie :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  34. Przepiękny stół, bardzo podoba mi się że szuflady są takiego samego koloru co blat, a najlepsze w nim jest to że ma swoja historię:) uwielbiam takie meble!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwotnie miałam pomalować także szuflady, ale stwierdziłam, że poczekam i zobaczę, jak będzie wyglądać w naturalnym kolorze drewna... i zostało :)

      Usuń
  35. Jest przepiękny! nie dziwię się, że lubisz przy nim zasiadać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj lubię, żeby tylko chciało mi się przy nim pracować! ;)

      Usuń
  36. bomba prawdziwa, bądź z siebie dumna ! :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj jestem... po tych wszystkich słowach uznania! :)

      Usuń
  37. Niesamowity stół, przepięknie go odnowiłaś nie zatracając jego klimatu.

    OdpowiedzUsuń
  38. Marta, cudowny...prawdziwy!niesamowity, naprawdę jestem pod wrażeniem Twojej pracy!Ciągle jak patrzyłam na blat to miałam wrażenie, że coś mi przypomina...nie mogłam dojść co, ale teraz mi się przypomniało...taki były ławki w kościele do którego chodziłam jako mała dziewczynka. Tyle wspomnień i moja Babcia, z która mnie tam zabierała!
    Ja właśnie organizuje swój kąt do pracy, nie mam takiego cudeńka jak Ty, ale może z czasem uda mi się stworzyć klimatyczne miejsce:-) Oby tylko chciało nam się pracować:-) jedziemy na tym samym wózku (biurku)?:-)))buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też pamiętam ławki w kościele u babci. Tym bardziej, że długo ich krawędzie były na poziomie mojego nosa ;) Ciekawa jestem Twojego kącika do pracy! Czekam na relację :) No właśnie, tylko jeszcze zachęta do pracy by się przydała!

      Usuń
  39. Ten stół jest przepiękny. Własnie taki o jakim marzę - z historią, zadziorami, sękami i wszystkim innym. Niestety nie mam takiego do renowacji, ale zastanawiam się, czy by komuś na wsi nie podwędzić drzwi od stodoły i przerobić na stół ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to dobra myśl.. no, może raczej poprosić o oddanie jakiegoś antyku :) Myślę, że w wielu domach i stodołach są jeszcze prawdziwe, zapomniane skarby :)pozdrawiam

      Usuń
  40. Wow! Świetny efekt końcowy! Przy okazji - piękne zdjęcia!!! Ja też pewnie będę się przymierzać do przemiany stołu, ale na razie jeszcze ogarniam się po przeprowadzce :P

    Zapraszam do mnie - www.homenjoyer.blogspot.com

    Pozdrowionka
    Lu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lu, przeprowadzka? Hmm.. to dopiero dużo pracy, ale jakie możliwości!
      pa!

      Usuń
  41. cudo Martuś, cudo!! i jaka pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Stół bardzo urokliwy, dodaje dużo ciepła do wnętrza i sama świadomość tego ile ON widział i słyszał, powoduję że jest bezcenny. Piękną prace wykonałaś! Ja jak odnawiałam stare biurko, to też zostawiłam pęknięcia na blacie, a mój mąż powiedział, że dla niego to nie do przyjęcia... Ale mnie to kręci! Jak jest coś stare, to nie ma co z niego robić nowego :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo myślę! Nie będę zalepiać pęknięć, niech wygląda na stary, a nie źle udaje nowy :)

      Usuń
  43. Posiadasz piekny rodzinny skarb, do tego tak wspaniale go odmienilas. Ja jestem pod duzym wrazeniem.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Atena. Stary, podniszczony, ale fakt, dla mnie to skarb :)

      Usuń
  44. Cudowny, pięknie go odnowiłaś.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Stół wygląda wspaniale. Jest bardzo stylowy i z klasą. Cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Piękny, a fakt że stanowi rodzinną pamiątkę jest bezcenny

    OdpowiedzUsuń
  47. Stół jest piękny! Wcale Ci się nie dziwię, że nie możesz się nim nacieszyć.Do tego jaka wzruszająca historia. Super, że stół pozostał w rodzinie... i że znalazł się ktoś, kto potrafił wydobyć z niego prawdziwe piękno!
    Miłego dnia,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądziłam, że będę miała możliwość trzymania u siebie tych wszystkich starych mebli, ale się udało :)
      pozdrawiam

      Usuń
  48. nie przepadam za bieleniem całych mebli ale właśnie za łączeniem jasnego koloru z surowym drewnem! PIĘKNY ten Wasz stół i tyle historii w nim!!!!!
    uwielbiam rzeczy z historią - niestety moje skarby uchowane u babci zabrała powódź.... dobrze że chociaż zostały wspomnienia :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powódź?! Jak mi przykro... zawsze, kiedy słyszę o powodziach, pożarach i zniszczonych domach, to myślę, jak wiele pamiątek ginie wraz z nimi...

      Usuń
  49. uwielbiam meble z historią :), ten śliczny, te przedwojenne okucia :), takie połączenie kolorystyczne jest świetne, lubię to połączenie bieli z naturalnym kolorem drewna, też mam secesyjną szafeczkę i krzesła i zostawiam je takie jakie są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okucia pozostawiłam oryginalne, najpierw myślałam, że je wymienię, ale po co? Dobra decyzja a propos szafeczki i krzeseł...

      Usuń
  50. A wiesz, że mam niemalże identyczny stół w swojej jadalni... :) Tyle, że z jedną szufladą po środku :) Póki co postanawiam go zachować w kolorze naturalnym, ale kto wie, Twój pomysł jest inspirujący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Stary jak świat. Kupiłam go kiedyś na pchlim targu. Chwilowo podszywa się pod stół kuchenny (ponoć jego pierwotna rola), ale zwykle służy mi jako moje biurko. Uwielbiam go. :)

      Usuń
  51. jak czytałam tego posta to byłam zaskoczona! CUDOWNIE wygląda , jestem pod wrażeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe móc kogoś zaskoczyć! Dziękuję...

      Usuń
  52. Przepiękny stół! Ze wspaniałą historią :) O takim stole można nawet nakręcić pełnometrażowy film - komedię romantyczną :> Ah... To na pewno byłby bardzo wzruszający i piękny film!
    A tak poza tym... fajny masz widok przez okno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, bo mogłabym dodać historię rodzinną z lat 20-tych ubiegłego wieku...
      Patrzę sobie na wiecznie zielone drzewka, więc nie narzekam...
      pozdrawiam

      Usuń
  53. Co za mebel! i to jeszcze z taką historią - pięknie go odnowiłaś, bardzo lekko wygląda, i podoba mi się to, że zostawiłaś blat i szuflady w takim stanie - widać właśnie na nich ten ząb czasu:)
    uściski
    Marta,
    piękny banerek wyczarowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marta!
      Banerek debiutuje i zapowiada następnego posta :)

      Usuń
  54. Cudny stół. Bardzo bardzo mi się podoba. Pięnie go odnowiłaś. Podziwiam!
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  55. Piękny stół i zapowiada się, że pięknie dopiszesz jego historię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo miłe słowa! Fakt, historia tworzy się każdego dnia :)
      pozdrawiam!

      Usuń
  56. Pięknie odrestaurowany!!!
    Mam podobny tylko troszkę inaczej pomalowany!!
    śliczne zdjęcia!!!

    OdpowiedzUsuń
  57. Wspaniałe wykonanie, jak marzenie a do tego posiada już swoją historię:-)

    OdpowiedzUsuń
  58. O takim kąciku do pracy marze a stół rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  59. wow, stol prezentuje sie swietnie!

    OdpowiedzUsuń
  60. Stół w roli biurka podoba mi się bardzo, a najbardziej w pakiecie z miejscem w którym stoi.
    jesienne, subtelne światło sprawia ,że chce się tam być.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, miły kącik ze względu na widok za oknem, co ważne, zawsze jest zielono :)

      Usuń
  61. identyczne zdjęcie(pierwsze) widziałam na blogu"Pokonać siebie"....pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, hi... można się domyśleć o co chodzi, prawda?

      Usuń
  62. no tak ...ale jak tak można????...a tak na marginesie...suuuuuper blog!!!zaglądam codziennie:)miłego weekendu...Aneta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetko nie rozumiem! Ale bardzo mi miło, że zaglądasz! :)

      Usuń
  63. ach.....chyba już się domyślam:)!!....nie było tematu:) hi hi...jeszcze raz pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  64. Piękny stół,uwielbiam połączenie drewna i bieli ,fajny blog, pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  65. cudownie!! i piękne zdjęcia robisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak patrzę na ten stolik i już wiem! Pokonac siebie - widziałam go u niego na blogu :) i wszystko jasne, blogowa z Was para :))

      Usuń
  66. Przepiękny jest ten Twój stół!!!!! Marzę o takim od dawna, szkoda że moja babcia takiego nie ma:)

    Pozdrawiam iloveshabb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Meble z historią rodzinną to właśnie meble z duszą. Po cichu szepczą swoje piękne historie :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Wyszło idealnie!!!!! Idealne połączenie bieli i starego, pięknego drewna!!!!! Gratuluję efektu!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  69. Piękny stół, w starych meblach jest jakaś magia. U mnie stoi stół pamiętający czasy przedwojenne, kiedyś służył jako miejsce pracy brata mojego dziadka, który był szewcem, dziś, po odnowieniu stanowi ozdobę salonu. Uwielbiam każdą rysę i niedoskonałość na jego powierzchni... to tylko dodaje mu charakteru.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Burza róż

Prawdziwa burza róż wokół nas! Chyba nigdy wcześniej nie otaczało mnie w domu i wokół niego tyle róż, nawet po ślubie ;) Chyba tylko m...