poniedziałek, 8 października 2012

Jesienna aura


Witam wszystkich zmarzlaków!

Ja też próbuję przyzwyczaić się do nowych temperatur...
I zachłannie łapię każdy promień słońca. 
Lato oficjalnie pożegnałam ostatnią kawką na powietrzu...
chociaż... kto wie... może jeszcze będzie niejedna?


Czerwony, emaliowany dzbanek i dwa kubki do kompletu dostałam od mamy. 
Długo leżakował zanim doczekał się oficjalnej prezentacji ;) 
W domu pojawił się czerwony kolor w dawce dotąd niespotykanej!


Jabłonki, które reklamowały się tutaj nie rozczarowały. Owoce wysypują się z koszy i misek stając się główną, jesienną ozdobą domu :)


Miniaturowy, wiklinowy koszyk oraz prawdziwy druciak to zdobycze z targu staroci. 



Z RM mogłabym mieć wszystko! Jeśli nie mogę, cieszę się nawet serwetkami w pasy ;)
W tle coś na rozgrzewkę: malinowa nalewka w kolorze pięknej czerwieni... 
no i małe co nieco :)


Jesienną makatkę wyhaftowała przed laty moja babcia. Kiedyś wieszano ją na gwoździach, ja trenuję  przyklejanie na rzepy ;) 
Macie jakieś inne pomysły na bezinwazyjne przytwierdzenie czegoś do ściany?


Dłuższe wieczory sprzyjają łupaniu orzechów, jest ich u nas mnóstwo!


Dzisiaj wizyta na werandzie, ale niedługo pokażę, jak bardzo zmieniło się w środku oraz
 jaki kolor rozgrzewa mnie w chłodne dni.
Nowe kolory, małe nabytki, nowy-stary stolik, który zdążył już przejść metamorfozę, 
a także drobiazgi, które sprawiają, że każdego dnia cieszę się wchodząc rano do kuchni.
Dużo się zmieniło...
Jedno jest pewne: energii do zmian i renowacji mi nie brakuje! Na razie....

Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze odnośnie stolika moich babć.
 Cieszę się, że tak wiele osób docenia stare, rodzinne pamiątki, 
nawet jeśli nie są one cennymi antykami.

Do zobaczenia!








91 komentarzy:

  1. Ale ta czerwień u Ciebie soczysta! Zakochałam się w emaliowanym komplecie:). Też jestem zwolenniczką pamiątek rodzinnych i staroci wszelakich:),

    uściski!

    moje aniutkowo

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja skradłabym chętnie ten uroczy druciany koszyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stary druciak, ale do suszenia orzechów jak znalazł ;)

      Usuń
  3. Jejku jaki cudny czerwony komplecik....boski...:)
    A bezinwazyjnie??? hmmm moze metalowa listwa i maglesy:) z tym, ze listwe i tak by trzeba bylo przykrecic;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Zawsze i tak gwoździe! Ale przed chwilą powiesiłam ją na klejących rzepach i do tej pory nie spadło ;)

      Usuń
  4. Martusiu jaki sliczny post!!!
    sliiiiczny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. hej Martuś:) ale cudowności u Ciebie. Ten czerwony dzbanuszek jest niesamowity , nie wspominając już o koszyczku!!! marzenie:)))))))
    ja właśnie dostałam paczuszkę od Ewy z Minty house z druciakami!!! aaaaaa ale się cieszę:)))) już niedługo też pokażę :)))
    oby tej energii do zmian nie zabrakło i czekam na zdjęcia wewnątrz :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu! Druciaki z Minty House? O, to jestem bardzo ciekawa... Właśnie, żeby starczyła na długo ;)

      Usuń
    2. Tak:)) dzisiaj będzie post z nimi w roli głównej, ale nie tylko z nimi:)))
      trzymaj się cieplutko i zapraszam do siebie na giveaway:)
      pozdrowienia

      Usuń
  6. A ja to najbardziej zazdroszcze Ci swiezych orzechow, nie jadlam takich juz 5 lat :( Co do przyklejania czego kolwiek do scian to ja uzywam czegos takiego co wyglada jak guma do zucia :) i tak tez sie rozciaga, nie wiem jak to moze sie po polskiemu nazywac i czy mozna to gdzies w pl kupic. U mnie praktycznie wszystko na scianach jest na to przyczepione :) jesli bys nie mogla tego znalezc w sklepie a chcialabys to daj mi znac,kupie i przesle :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło z Twojej strony! Przetestuję rzepy i zobaczymy :) Nawet obrazki się trzymają? Niemożliwe...

      Usuń
  7. Śliczna jesień u Ciebie. Mam taki sam metalowy koszyk kupiony kilka lat temu w Ikea. Tez obecnie suszą się w nim orzechy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie widziałam takiego w Ikei, wygląda na to, że przegapiłam ;)

      Usuń
  8. Cudnie czerwono u Ciebie i przytulnie, hafty piękne, pamiętam u mojej prababci takie wisiały ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. czerwony dzbanek rewelacyjny, skradłabym ci go :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czerwony nie jest moim ulubionym kolorem, ale dla takiego dzbanuszka zrobiłabym wyjątek !! Cudny:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim też nie jest, ale ostatnio mam jakiegoś hopla na tym punkcie

      Usuń
  11. Energetycznie u Ciebie dziś :)
    i bardzo dobrze, bo ja potrzebuję energii :)
    Martuś a gdzie Ty na starocie chodzisz, że takie cuda tam znajdujesz?? bo chyba nie do Starej Rzeźni ;/
    kosze superaśne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To proszę bardzo weź sobie trochę ode mnie :) Ikuś szepnę Ci na uszko, czyli napiszę maila, dobrze?

      Usuń
    2. na to szepnięcie liczę ;)

      Usuń
  12. To chyba najważniejsze że energii Ci nie brakuję;)
    Wspaniały dzbanek, oczywiście życzę Ci niejednej kawusi na werandzie;)
    Ciekawa jestem jakie zmiany poczyniłaś;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Justynko! Pokażę zmiany, tak szybko, jak się da!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Fajnie ze jeszcze mialas okazje wipic kawke na zewnatrz, u mnie juz zbyt zimno.
    Czerwone emaliaki sa fenomenalne, napisy dodaja im niezwyklego uroku.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Atena! Tutaj już też jest niewesoło ;) Tak, napisy zdecydowanie nadają im charakteru :)

      Usuń
  14. Piękna energetyczna czerwień. Ja też chcę taki czerwony czajniczek :-)
    Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja go nie doceniałam! Stał sobie taki schowany ;)
      pozdrawiam!

      Usuń
  15. Ile jabłek! Ile orzechów! Ale fajnie:)
    Emalia świetna a naleweczki z chęcią bym spróbowała:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale miło i klimatycznie. Śliczna makatka:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czerwien w Twoim wydaniu,piekna.mozna patrzec i patrzec...w nieskonczonosc.pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Marta, Your red enamel pieces are just gorgeous and the apples and basket are perfect for a cozy scene. Apples are delicious at this time of year and I always enjoy the variety of flavors :)

    xx
    leslie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You Leslie I hope You have many healthy apples too :)

      Usuń
  19. Niesamowity klimat tworzysz w swoim domu. Zdjęcia takie, że aż dech zapiera!
    Mieliśmy w domu rodzinnym podobny dzbanek, tylko zielony. Twój przypomniał mi stare dobre czasy...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, takie odczucia, mogę chyba powiedzieć, że jestem dumna :)

      Usuń
  20. Ależ pięknie jesiennie, te orzechy w tym boskim koszu... Pomysłu na makatkę niestety nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta makatka wyhaftowana przez Twoją Babcię jest przepiękna!!!! Ślicznie to zaaranżowałaś:)
    pozdrowienia,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia by się ucieszyła wiedząc, że tyle osób podziwia jej pracę :)))

      Usuń
  22. hihi:)) widze ,że u nas koszyki w tym samym zastosowaniu:)))) piękny ten dzbanek:)))) taką czerwień to i ja bym ugościła w domu:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! W Twoim się jednak więcej zmieści :)

      Usuń
  23. Wpadłabym chętnie na dłubanie orzechów. Uwielbiam je, już mam lekko poczerniałe palce od pałaszowania, ale co tam, od czego jest cytrynka. Piękne zdjęcia i pięknie na zdjęciach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba uspokajające zajęcie :) Bardzo lubię orzechy z miodem :)

      Usuń
  24. Uwielbiam czerwone dodatki w domu w okresie jesienno-zimowym! Dzbanek jest fantastyczny! Przypomniał mi się właśnie mały czerwony, emaliowany imbryczek, który ma gdzieś moja mama... Chyba muszę go od niej wydębić ;)

    Pozdrawiam,

    Aleksandra Porowska

    dreamyalex.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Czasem widzimy jakąś rzecz wiele lat, a dopiero później doświadczamy olśnienia...
      pozdrawiam

      Usuń
  25. Czerwień w takim wydaniu jak u Ciebie jest świetna, jesienna aura potrzebuje nieco ciepłych barw .Choć w tym roku blogi zdominowane są przez cieły jesienny pomarańcz ja zdecydowanie wolę jesienną czerwień. Na zdjęciach w towarzystwie z orzechami i wrzoścem tworzą iście jesienny nastrój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jowi, ja stawiam na czerwień chociaż pomarańczowy podstępnie wdziera się do mojego domu ;)

      Usuń
  26. U mnie też czerwony kolor wszechobecny. Czajniczek i kubeczki masz bombowe! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. TEZ POSIADAM TAKOWE EMALIOWANA KUBASY, TEN Z NAPISEM O WYMIANIE KOSZULKI Z NIEZNAJOMYM WŁASNIE, ALE NIE WIEDZIAŁAM, ŻE DO TEGO TEZ BYŁY CZAJNICZKI :(
    OJ JAKA SZKODA :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dowiedziałam się, co oznacza ten napis! Komplet kupiła mi mama, udało jej się trafić też dzbanek

      Usuń
  28. Lubię patrzeć i podziwiać Twoje aranżacje, wszystko pasuje do siebie i jest cudne!!! kolor czerwony wygląda u Ciebie rewelacyjnie !!!Pozdrawiam Ala
    www.alicelovesbrocante.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię Twoje haftowane prace! Szkoda, że tak nie umiem :)

      Usuń
  29. Śliczne aranżacje a o kolorach nie wspomnę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne,energetyczne, cieplutkie zdjęcia!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Marta, aranżacja godna najlepszych pism wnętrzarskich:-)) Ja ostatnio nad czerwienią się rozpływam...bo jesień i zima bez niej to nie to:-) Zazdroszczę Ci normalnie wszystkiego i makatki i dzbanka i druciaka:-)))Ja po awarii netowej wracam do wirtualnego świata w końcu i odpiszę:-))buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dopiero komplement! Z tą zazdrością to przystopuj, bo ja zacznę wyliczać co podkradłabym Tobie! ;)

      Usuń
  32. No to życzę żeby tej energii nigdy nie zabrakło i czekam na te nowości. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Śliczny ten haftowany obrus:)))wogóle zdjęcia świetne:))pozdrawiam cieplutko:))))

    OdpowiedzUsuń
  34. Śliczny ten haftowany obrus:)))wogóle zdjęcia świetne:))pozdrawiam cieplutko:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moja Droga!
      pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  35. Ale czerwienie :) A do czerwonych dzbanków mam sentyment :>
    Piękna jesień !
    pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że mnie odwiedziłaś zapracowana studentko :)

      Usuń
  36. Wspaniałe dodatki, idealnie pasowałyby do mojej kuchni. Też otrzymałam podobne od mojej mamy:-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Sliczne, energetyczne jesienne fotki! Przepieknie zaczynasz ta jesien!

    Pozdrawiam!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dagi, chyba tak symbolicznie, prawda?

      Usuń
  38. alez pięknie pokazałas jesienne jabłuszka i ten dzbanek marzenie ! haftowany obrusik , wszystko razem przepięknie sie komponuje , pozdrawiam i na pewno tu wrócę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Hello,
    I was on my friend's blog, and I saw all the red on here and came over to visit. I love splashes of RED in the kitchen. You have such a lovely blog and many wonderful ideas. While I was reading, I noticed that you are from Poland. I am part Polish myself. Me and my daughters also have a blog, and we would love it if you could visit us and follow. I would enjoy coming back to visit with you. Your blog is filled with beauty, and it is very cheerful to me. I hope to hear from you, and have a sweet day.
    ~Sheri at Red Rose Alley

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello Sheri! It's nice to meet You on my blog. Thank You for visiting me and so many good words :) Yes, I'm Polish! I' ll come to Your and Your daughters blog gladly :)
      See You soon!

      Usuń
  40. Dzień dobry kochana :) W ten chłodny poranek o 06.45 witam Cię ciepło i słonecznie :) Ze wstydem przyznaję, że prze ta pogodę to jakoś mało bloguję, A co u Ciebie ?
    Makatka jest po prostu rewelacyjna, uwielbiam takie staroci, no i ten haft, prawdziwie jesienny, wiem ze kiedyś makatki wisiały na takich długich patyczkach, ja to bym po prostu jako obrusik ją zostawiała...Komplecik czerwony jest kochany po prostu :) Chyba jesień już tak ma że czerwień lubi :)Ale za to na fotkach dojrzałam jeszcze przepiękna doniczkę ...od razu się zachwyciłam, super wzór i kolor, gdzie ją zakupiłaś? A co do przepisu na dużą blachę szarlotki, przepraszam że pisze dopiero teraz, u mnie szarlotka zwyczajna, proporcje po prostu więcej składników, z tym ze ja daję dużo cynamonu na wierzchnia warstwę, i oprószam dodatkowo ciastem na górze. Całuję Cię - Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześnie wstałaś Moja Droga! Ja się nie poddaję z tą makatką, ale na razie nic z tego, wciąż spada ;) Tak, coś jest z tą czerwienią jesienią... Już coś znalazłam a propos szarlotki, nawet nieźle wyszła :) O którą donicę chodzi, czarną czy brązową? Brązowa to taka mała na ziółka. Mam ją już od bardzo dawna i szczerze mówiąc nie pamiętam, gdzie ją kupiłam...
      Buziaki

      Usuń
  41. :))) dzień dobry:*
    ale dzisiaj zimno za oknem brrrrrrrr:)
    na rozgrzanie proponuję winko - u mnie już stoi w pełnej okazałości nasza winiarka, więc zapraszam ciepło:) myślę, że Ciebie zainteresuje Martuś.
    miłego piątku:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Aniu, fakt, kiedy wyszłam rano, wszędzie był szron! Idę do Ciebie, nie trzeba mnie długo namawiać ;)

      Usuń
  42. Piekne zdjecia i bardzo inspirujacy blog. Az mi sie zachcialo cos w domu pozmieciac. Dodaje do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Hej Martuś:) dziękuję za odwiedziny. Jakbyś mogła to proszę zapisz się na giveaway, ale w poście o giveaway, czyli tutaj:
    http://scraperka.blogspot.com/2012/10/giveaway-with-love-by-scraperka.html
    tam gdzie się zapisałaś było tylko przypomnienie:)))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  44. Ależ u Ciebie cudnie czerwono! Piękna jesień w takim wydaniu! A czerwony komplet- WOW!!!

    Pozdrawiam cieplutko,
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  45. Martuś-
    Piękny jarzębinowy obrusik!!!!

    ciepełko ślę!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Małe zmiany, duży efekt. Kuchnia

Witam serdecznie i zgodnie z obietnicą zapraszam do kuchni. Niedawno zaszły tu małe zmiany, ale cieszą mnie niezmiernie i dają poczucie ...