niedziela, 14 października 2012

Rozgrzewka...



Witam serdecznie!

W ostatnich postach wspominałam o większych, kolorystycznych zmianach, 
jakie nastąpiły w naszym domu.
Nie mogłam oprzeć się urokowi czerwieni, 
pomimo iż dotąd nigdy nie byłam jej fanką w urządzaniu wnętrz. 
Teraz jednak doceniam jej ocieplające właściwości,
w sam raz na chłodną porę roku!


Kącik wypoczynkowy zyskał ostatnio nowy charakter.
Jak było kiedyś możecie zobaczyć tutaj
Oprócz białych, czerwonych i czarnych drobiazgów pojawił się długo wyszukiwany przeze mnie podręczny stolik. Szukając drewnianego zwróciłam uwagę na metalowy, w marokańskim stylu. Nie byłam przekonana, odchodziłam i wracałam, jednak nie mogłam go zostawić i przyjechał ze mną do domu.
Problemem był jego złotawy kolor. Długo nie mogłam się zdecydować co z nim zrobić. 
Radziłam się Dagi i Ushii. W końcu, zgodnie z zasadą:
 Nie wiesz na jaki kolor przemalować, maluj na biało ;)  
zyskał nowy wygląd.


Szklane blaty (dziękuję Rodzicom) stworzyły problem, który rozwiązał się wraz z wygraną candy w felt label Otrzymałam szare plasterki pomarańczy, które idealnie chronią powierzchnię stolika.
 Prawdziwą niespodzianką były jednak filcowe broszki, które wysypały się z paczki :)
Dziękuję!
Idealne do swetrów i marynarek. Chwilowo zaczepiły się nawet na poduszkach!


Północne klimaty na poduszce z sh.
 Jag alskar dig! To wyznanie miłości w języku szwedzkim. 
Podłużne czerwona i biała to klasyczne, lniane poszewki z Zara Home.
Donica w paseczki - vintage.


Czarno-biała poducha to prezent od Mamy.
 Przypomina obecną na wielu blogach poduszkę z nowej kolekcji Ikea:)


Kącik z kanapą to zapowiedź następnych postów, niebawem znów pojawią się czerwone akcenty, 
jednak zawsze z umiarem. Niedługo pokażę drugą część pokoju dziennego, a także kuchnię i małą łazienkę.


Dziękuję wszystkim za odwiedziny!
Życzę dobrego tygodnia!
Po intensywnej, ale miłej sobocie leniwie spędzam ten dzień.
Czytam nowy numer Werandy, popijam kawkę i skubię torcik lodowy, 
który zrobiłam wczoraj, ale o tym to już w innym poście :)


A to stolik przed zmianą, wytarte, antyczne? złoto,
 ale miał w sobie potencjał ;)


Do zobaczenia!



106 komentarzy:

  1. Widzę, że jesienne klimaty i do Ciebie dotarły:-))
    Ja niestety ostatnio nie mam zupełnie sił na dekorowanie, znowu jestem chora i już mam tego dosyć:-( Od razu moją uwagę przykuła lampa na parapecie!świetna, no a stolik...niezwykły!pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( przykro mi! Ja się jakoś trzymam, liczba chorób w tym roku: zero, ale wszystkich wokół coś łapie...
      Przeczekaj zły czas i zajmij się sobą Olu. Dekorowanie ma być przyjemnością, a nie obowiązkiem, przyjdzie na to czas.
      Zdrówka!

      Usuń
    2. A ja choruję jak nigdy dotąd, dwa tygodnie temu miałam zapalenie oskrzeli,teraz angina:-(
      Właśnie dekorować mam wielką chęć,tylko siły brak...leżę więc w łóżku i oglądam jak moje ulubione Blogerki szaleją wnętrzarsko:-) buziaki!

      Usuń
  2. Stolik świetnie teraz wygląda - jakoś matowiłaś przed malowaniem? Mam kilka mosiężnych przedmiotów do malowania i jakoś nie mogę się zabrać... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetarłam tylko delikatnie papierem ściernym 220. Sama teraz żałuję, że pozbywałam się przedmiotów z mosiądzu, fajnie wyglądają w nowej odsłonie...

      Usuń
  3. Widzę, że lubisz kwiaty. Co to za okaz koło sofy?
    Ja też lubię takie czerwone akcenty, szczególnie o tej porze roku ;)
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To stefanotis, liczę, że jeszcze kiedyś wypuści białe kwiatki :)
      pozdrawiam

      Usuń
    2. O, przepraszam, koło sofy stoi zamiokulkas...

      Usuń
  4. bardzo udana metamorfoza stoliczka:) podobają mi się czerwone dodatki, świetnie pasują do bieli:)a filcowe broszki rewelacja. Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepięknie u Ciebie. I ja kocham czerwone akcenty i ja takie posiadam w swoim pokoju.
    Masz piękną podłogę w salonie. Zdradź mi co to jest?? Drewno??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! To jest gres, który do złudzenia przypomina drewno :) Można szaleć w szpilkach bez obaw!

      Usuń
  6. swietne i bardzo korzystne zmiany kochanieńka :-). Rogacz cudny :-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Martuś, ale ten "czarny charakter" to chyba nie o Tobie kochana :))
    stoliczek w nowej szacie zdecydowanie zyskał i wpasował się w klimat wnętrza :)
    do tej przepastnej sofy pasuje jak ulał :)
    buziak i cały czas czekam na maila! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu nie? Każdy ma swoją ciemną stronę natury ;) hi, hi
      Już piszę Ikuś

      Usuń
  8. Kącik wypoczynkowy cudowny, w poduchach zakochałam się a te filcowe drobiazgi urocze! biały zawsze wygrywa z innymi kolorami, każdy przedmiot w bieli jest ładny, stolik w tym kolorze prześliczny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo, fakt, że biały dobry na wszystko!

      Usuń
  9. Stoliczek jest prześliczny, ja cały czas szukam swojego idealnego, ale cały czas tylko znajduję je na Waszych blogach, a w sklepach nie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja mam tak często! Nigdzie nie mogę znaleźć tego, co już niby wszyscy mają ;)

      Usuń
  10. no tak stolik wygląda rewelacyjnie :D zdecydowanie lepiej niż przed przemianą
    jestem zachwycona kanapą i poduszkami - dokładnie taką kolorystykę uwielbiam no i marzy mi się kanapa tego typu - póki co muszę upiększać jakoś moją ;p
    a nagrody z felt label pierwsza klasa :D i broszki dostałaś cudne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem wystarczy przykryć sofę jakąś ładną narzutą, ja też tak robię :)

      Usuń
  11. Super ten stoliczek i bardzo praktyczny. Filcowe podkładki i broszki świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo podoba mi się taki stoliczek, tylko że na szklany będę mogła zdecydować się dopiero jak Zosia podrośnie. Jak Ci się znudzi biały to przemaluj go na czarno. Fajna ta poducha z serduchem.
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, trzeba uważać... Czarny wyglądałby super, ale chyba mniej pasował do reszty wnętrza, choć może kiedyś :)

      Usuń
  13. This is so lovely and cozy! And I have to admit that you are a very talented photographer too!

    OdpowiedzUsuń
  14. świetna metamorfoza stoliczka, fajny kącik do wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super ożywiłaś czerń i biel, soczystą czerwienią:). A stolik - obłędny Ci wyszedł:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja tez delikatnie zaczynam wprowadzac czerwone dodatki... póki co delikatnie, ale jak za oknem sypnie sniegiem, nie będę juz miała skrupółów, bede chciaal rozgrzac sie kolorkami :D
    niesamowita przemiana stoliczka
    i klimatyczny banerek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, pokażesz? Tak, kolory rozgrzewają. Mam wrażenie, że kuchnia z czerwonymi dodatkami stała się cieplejsza. Dobrze się w niej czuję!

      Usuń
  17. stolik po przemianie super.. a czerwien we wnętrzach rules! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. hej :)))
    no proszę jaki masz śliczny kącik i podoba mi się ta wprowadzona czerwień:))) jest tak jesiennie i ciepło się zrobiło w Twoim domku:) stolik genialny, dobrze, że się na niego zdecydowałaś, a pomysł z przemalowaniem na biało to najlepsze co mogłaś zrobić:)))
    podoba mi się Twój nowy banerek no i te filcowe dodatki:))
    uścisków moc:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu z tyle słów uznania. Jestem ciekawa co Ty sobie tam kombinujesz ;)

      Usuń
    2. a ja ostatnio sporo kombinuję jak zwykle:))
      kochana jakbys mogła to wpisz się proszę w poście o candy, bo w pisałaś się nie w tym co powinnaś;) byłabym Tobie bardzo wdzięczna. :* o tu:
      http://scraperka.blogspot.com/2012/10/giveaway-with-love-by-scraperka.html

      pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  19. piękna przemiana stolika tak myślę że w srebrze też by mu było ładnie :)) nie rozumiem tylko o co chodzi z tymi skórkami pomarańczy ? a za ciekawiło mnie to strasznie , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, nawet chciałam, żeby był srebrny, ale bałam się efektu, jaki mogła dać farba, tzn. sztuczny.
      Skórki pomarańczy? Nie, napisałam plasterki! Tak nazwała je firma felt label. Wzorek przypomina cytrusy. :))
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  20. Stolik w bieli wygląda b. OK! Podziwiam poduszki z Zara Home są piękne:)
    pozdrawiam cieplutko
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Poszewki to klasyka w ZH są w różnych kolorach i naprawdę pasują do wszystkiego!
      pozdrawiam

      Usuń
  21. Oh, I love black and white combination with a splash of red. And the felt deer is sweet. Thank you for visiting and following Red Rose Alley. It's so nice to meet new friends. Have a lovely Sunday.
    ~Sheri

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You Sheri for coming. Yes I definitely agree with You, especially when we feel something similar in the secon person :)

      Usuń
  22. Same slicznosci widze Kochana!
    Jejku, stoliczek nie do poznania! Wyszedl swietnie. Fajnie, ze zdecydowalas sie na bialy, bardzo mi sie podoba. Ciesze sie, ze juz go masz tak jak chcialas. :)
    Ten czerwony.. zaskoczylas mnie. Swietnie pasuje na szarym i z bialymi dodatkami, ta poduszka w seducho jest cudna, tak samo jak te broszeczki. Aj, fajnie u Ciebie!

    Pozdrawiam serdecznie i zycze Ci udanego tygodnia!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! A myślałaś, że ja tylko różowy i różowy ;) Dzięki Dagi!

      Usuń
  23. ta czerwień rzeczywiście dodaje charakteru.
    ajjj zakochałam się w tych broszkach!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłą jeszcze ważka i puzel, które dałam mojej siostrze :)

      Usuń
  24. fantastyczny pomysł z doczepieniem broszek do poduch, stolik przepiękny w białej odsłonie :)
    pozdrawiam gorąco FL :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz dziękuję! Pasują do wszystkiego!

      Usuń
  25. Pięknie to wszystko ze sobą współgra ;) masz oko ! Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  26. Już drugi raz mnie tu dziś przygnało, tak mi się ta nowa aranżacja podoba. A że przymierzam się również do czerwieni, to będę się inspirować pewnie jeszcze nie raz :-) Cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest dopiero komplement! W takim razie zapraszam częściej!

      Usuń
  27. stoliczek przeszedł metamorfozę i wygląda o niebo lepiej! biel♥

    czerwone dodatki ładnie wyglądają a poduszka z SH jest obłędna! też taką chcę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że tyle rzeczy się Tobie podoba!
      Fajnie, że są osoby, które doceniają takie drobiazgi :)

      Usuń
  28. nie ma to jak rady naszych blogowych specjalistek, super wyszla ta metamorfoza, nie moge sie napatrzec
    uwielbiam twoje zdjecia!!!
    trafilas ta czerwienia cudownie!!!
    buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Dobra rada zawsze w cenie :) Dziękuję bardzo!

      Usuń
  29. Uwielbiam taką kroplę czerwieni w stonowanych wnętrzach :) jest jak wisienka na torcie :)
    Stolik wyszedł super!

    OdpowiedzUsuń
  30. Strasznie podoba mi się szary z czerwienią, pięknie się razem prezentują!!!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szary, beżowy, są bardziej delikatne niż czerń, którą kiedyś często zestawiano z czerwienią.
      pozdrówka!

      Usuń
  31. Stolik miał potencjał i rzeczywiście dobrze mu w białym :) A czerwień jest zawsze modna :) Ja sama nie byłam do niej przekonana we wnętrzach, dopóki nie pomalowaliśmy przedpokoju właśnie na czerwono :) Idealnie pasuje do fioletu, szarości, bieli... A podczas jesienno-zimowych wieczór dodatkowo dodaje energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przedpokój? Jestem ciekawa... fakt, zdecydowanie dodaje energii :)

      Usuń
  32. Hi Marta!

    I love the candy apple red touches! It brings a fall feel to the home :)

    Your home is gorgeous and the neutrals are so calming and they are also my personal favorite!

    xx
    leslie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leslie thank You! I was trying add comment to Your new post and I couldn't!
      Bye!

      Usuń
  33. Faktycznie czerwień ociepla.Twoje dodatki w tym kolorze zdały swoje zadanie .Stolik-rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  34. Fantastyczne zmiany, jesienne delikatne dodatki...nie przepada za czerwienią ale drobny akcent kolorystyczny jak u Ciebie wiedzę potrafi zdziałać cuda!! podkładeczki mam identyczne,są boski;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkładki bardzo przydatne! Ja też nie lubiłam czerwieni we wnętrzu, ale zebrało się parę drobiazgów i jest! Przynajmniej na trochę zostanie w domku :)

      Usuń
  35. Ja chcę taką przywieszkę z tym czarnym charakterem :o)

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam Cię Marto, jestem u Ciebie nowym gościem i bardzo mi przytulnie u Ciebie! Widzę, że pomalutku nie tylko jesień zagląda do twoich kątów, ale i przez tę energetyczną czerwień troszkę świątecznie się zrobiło. ;)
    Pozdrawiam ciepło
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, zapomniałam napisać, że stolik przeszedł udana metamorfozę, w bieli mu zdecydowanie do twarzy - ten złoty kolor brrr! :))

      Usuń
    2. Witaj Ewo! Nowi goście zawsze mile widziani! Zawsze chciałam, żeby mój dom był przytulny, ty bardziej cieszę się, że tak go odbierasz! Czerwonego nie było w u mnie w domu od Świąt, miałam jego przesyt. Ale wcale nie jestem pewna czy zostanie do grudnia ;)
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  37. Bardzo lubię takie czerwone plamy we wnętrzach . Zmiany są super !
    Ale Ty szczęściara jesteś które to już wygrane Twoje candy ?!
    Stoliczek w bieli to strzał w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak to u mnie wygląda, czerwone plamy ;) Już trzecie, była poszewka z ptaszkiem, brelok z sówką i podkładki. Co tu dużo mówić: cudowne uczucie, cieszę się jak dziecko :)

      Usuń
  38. Już kiedyś u Ciebie byłam, ale nie pojmuję, dlaczego nie dołączyłam do grona obserwatorów? dzisiaj naprawiam błąd.
    Bardzo ciekawy, inspirujący blog.
    Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wyobraź sobie, że czytasz to samo, jak komentarz wyżej. I ja też już się poprawiam ;-)
    zapraszam też w swoje skromne progi, również na candy .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I znów dziękuję!
      Zapraszam częściej i idę do Ciebie obejrzeć co to za cukierek ;)

      Usuń
  40. Hej Martusia,
    Twój stoliczek wygląda obłędnie z białej szacie i do tego te malutkie kółeczka, a czerwone "kropki" - bardzo rasowe:)
    miłego tygodnia,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  41. Cudna metamorfoza stolika:))))
    Gratuluje broszek i podkladek od Martynki:) i poduszki cudne masz...ach uwielbiam poduszki:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Podkładki bardzo się przydadzą! Ja też je uwielbia, mój M. twierdzi, że jest ich za dużo ;)

      Usuń
  42. Pięknie u Ciebie :) Przemiana stolika świetna :) Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  43. Z tym malowaniem na biało, to totalnie się zgadzam ! :D
    A broszki są cuudne ! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie ujmując niczego poduchom, stolik jest przecudowny!

    OdpowiedzUsuń
  45. Pięknie wszystko ale renifer cudny;)))
    Pozdrawiam cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę go nosić zimą do swetrów :) Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  46. Zaciekawilas mnie. Mozesz mi powiedziec gdzie kupilas ta ceramike?? Czarna? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Dagi, nie chcę, żeby mi to małe źródełko wyschło.... w czarne wzory....

      Usuń
    2. Nie rozumiem... :) skrobnij na maila moze... prosze. :)

      Usuń
  47. Uwielbiam czerwony kolor, u Ciebie idealnie pasuje, dom staje sie taki milutki cieplutki :) Co do tej gumy do przyklejania to powaznie obrazki sie trzymaja, oczywiscie nie sa jakies ogromne ale do lekkich nie naleza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę szukać tej gumy, bo spróbowałam już chyba wszystkiego!

      Usuń
  48. Jak pięknie u Ciebie!!!Bardzo elegancko! I ten czerwony akcent idealnie pasuje!!
    Ja ostatnio choruje na taki stolik lub tace z lustrzanym blatem. Twój stoliczek by super wyglądał z takim lustrem. Jak Ci się znudzi szkło to może lustereczko??
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  49. wooow! ależ ten stolik piękny! i te podkładki mi wpadły w oko :p

    OdpowiedzUsuń
  50. Stolik wyszedł re-we-la-cyj-nie!!!! A poduchy z zary - no cudo!

    OdpowiedzUsuń
  51. w moim poprzednim domu stoi taki barek na kółkach i też złoty i też mam zamiar w przyszłości z nim zamieszkać tam i dać mu nowe życie w bieli tak jak u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Dzieje się...

Witam! Pomimo, że rzadko publikuję nowy post o zmianach we wnętrzu uwierzcie, że wciąż dużo się u nas dzieje. Czasem to drobiazgi, kt...