Przejdź do głównej zawartości

Fotel Babci Irki

Witam ponownie! Miło, że zajrzeliście :) 

Dzisiaj prezentuję fotel, który dużo w swoim życiu przeszedł...
Poniżej jego historia...

Hello again! Nice to see you :)

Today I present an armchair with a long-life story.


Należał do mojej Babci, która spędziła w nim przynajmniej kilka dziesięcioleci i nie lubiła za często się z niego ruszać! Ten polski, dworkowy fotelik został częściowo przeze mnie odnowiony. Jest zrobiony z pięknego, orzechowego drewna, niestety ze względu na ubytki w drewnie musiałam go pokryć ciemną bejcą, a następnie polakierować. 

It belonged to my grandmother, who spent it at least several decades and did not like too often move out of it! The Polish, manorial seat was partially restored by me. It is made ​​of beautiful walnut wood, unfortunately, due to defects in the wood had to pay him a dark stain, then varnish.



Wyobrażam sobie, jak ciekawie wyglądałby obity kolorową tkaniną, ale klasyka jednak zwycięża! 
Tymczasem zmieniam jego charakter kolorowymi poduszkami.

 I can imagine how interesting look like colorful cloth-covered, but the classics, however, wins!
Meanwhile, changing its character with colorful pillows.




Idzie mróz! Proponuję rozgrzać się kubkiem ciepłej herbaty, zagrzebać się pod kocykiem i przytulić do Misia! Jak nie ma Misia przez duże M. można skorzystać z wypełnionego kuleczkami, którego rozgrzewa się na piecu lub na kaloryferze :)

He goes cold! I propose to warm up a cup of hot tea, bury under the blanket and cuddle the Bear! As there is  no by large B. Bear, you can use the filled balls, which heats up the oven or on the radiator:)

Miłego weekendu my Visitors!


Komentarze

  1. Fotel jest przepiękny, jeden z piękniejszych jaki widziałam w takim stylu:))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu! Jeszcze niedawno nie wyglądał tak ładnie, prawie nikt z rodziny nie poznał go po renowacji!
      Pozdrawiam
      marta

      Usuń
  2. Zacny mebel :)) uwielbiam takie fotele, kiedyś sobie upoluję:), niezłe zdjęcia :))
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezłe zdjęcia? W oczach profesjonalistki to mega komplement!
      pozdrawiam!

      Usuń
  3. Buszuję tu u ciebie przychodząc od Mimi:). Zajrzę oczywiści i dalej:)
    Pięknymi przedmiotami się otaczasz:)
    A w fotelu Babci mozna się zakochać:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie!
    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo...witam Cię serdecznie. Jak miło, że zajrzałaś i zostałaś na dłuższą chwilę! Fotel Babci wzbudza dobre uczucia, to fakt :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekny poczciwy mebel. W tym obiciu wygląda bardzo dostojnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) Staram się przełamać tę jego dostojność mniej poważnymi poduszkami :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…