Przejdź do głównej zawartości

kogel-mogel

Witam serdecznie!
Jak Wasze samopoczucie po Świętach? Pełni sił i nowej energii do działania?
Ja zjadam okruszki wielkanocnych ciast i zakrywam nowo powstałe wałeczki :) 
Jednak okres Wielkanocy nadal trwa, więc dzisiaj pokażę, co jeszcze dekoruje dom w ten szczególny czas. Ozdoby w kolorach kogla - mogla :)
...

Welcome!
How does your mood after Easter? Full strength and new energy to the action?
I eat crumbs from Easter cake and covers new fat rolls :)
However, the Easter period is still ongoing, so today I'll show you what else decorates the house in this special time.




Zajączek z żółtymi uszami pojawił się na kuchennym stole obok dwóch żółtych bratków w kulistych doniczkach. 
...

Bunny with yellow  ears appeared on the kitchen table next to two yellow pansies in globular pots.




Pisankę z ptaszkiem i wzorem kwiatowym kupiłam kiedyś na jarmarku przed Wielkanocą. Lubię rękodzieło i zachwycam się oryginalnością wzorów tworzonych przez ludowych twórców. 
...

Easter egg with a bird and floral pattern I bought at the fair before Easter. I admire the craft and originality of designs created by folk artists.




Jak się domyślacie, haftowany obrazek z koszyczkiem wielkanocnym to kolejne dzieło cioci Ani :)
...

As you can imagine, embroidered picture with the Easter basket is another work of Aunt Ania :)




Wiem, wiem... obiecałam: żadnych kur, ale jak mogłabym pominąć tą kurzą miseczkę?

Serdecznie zapraszam na losowanie w niedzielę! Sama bardzo się cieszę, że będę mogła przekazać jednej z Was obiecany drobiazg :)
...

I know, I know ... I promised: no chicken, but how could I skip this chicken bowl?

I cordially invite you on lottery on Sunday! I am very happy that I could give one of you promised little thing :)




Komentarze

  1. Widać ze delektujesz się swoim pięknie udekorowanym domkiem :)
    Śliczne pisanki , cioci można pozazdrościć ( ja próbowałam sama coś wyhaftować ale cierpliwości mi zabrakło)
    Kura miseczka i jaja shabby super !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W nieustannym ruchu staram się nacieszyć tą atmosferą, bo, jak to święta, szybko mijają :) pozdrawiam!

      Usuń
  2. Oj tak czas bardzo szybo mija w szczególności ten wolny, więc trzeba nacieszyć oko póki jest nam to dane;) piękne dekoracje...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynka. Niestety świadomość upływającego czasu przychodzi z wiekiem ;)

      Usuń
  3. Śliczne dekoracje :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty nic o wałeczkach nie mów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wracam z nowym blogiem Kochana!
    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. What a happy home you have! I love your Easter decor and your Easter eggs are perfect!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wałeczki :):);) Mam ich całe mnóstwo po Świętach :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…