Przejdź do głównej zawartości

Wielkanoc



Witam Wszystkich Świątecznie!

Korzystając z chwili sjesty po kolejnym, dużo za dużym posiłku świątecznym, wpadam, żeby pokazać wielkanocne dekoracje w oh my home. Widzieliście już inwazję drobiu w kuchni, nie obyło się, jednak bez kury w pokoju. Ale przysięgam! Więcej ich tu nie ma ;)
Ta kurka to jedna z dwóch nowych ozdób, nie licząc czarnego koguta, które pojawiły się w tym roku.


Hello in this special Day!

Using the siesta time after another, too big holiday meal, I fall to show the Easter decorations at home. You  have already seen the invasion of poultry in the kitchen, but there is no room without the chicken. But I swear! There is no more here ;)
This rooster is one of the two new ornaments, not counting the black rooster, that appeared this year.





Wiklinowy rożek, kupiony kiedyś w Almi Decor, miał już wiele odsłon, teraz powieszony na wstążce, służy jako doniczka dla szafirków. Przepiórcze jajko przypomina, że to Wielkanoc!

The wicker scone, bought in Almi Decor, had many faces. Now is hanging on the ribbon and serves as the pot for dark eyes. Quail egg remind about Easter!




Chociaż kurki dominują, znalazło się też miejsce dla wielkanocnych zajączków. Jeden pozuje na tle azalii, która zaczyna już przekwitać, więc łapię chwilkę.


Although chicken domination, there is also a place for Easter rabbits. One poses the background of azaleas, which begins to fade, so I catch a moment.




W tym roku postanowiłam zrobić naturalnie farbowane pisanki, jednak efekt nie przypominał pasteli, o których marzyłam. No dobrze... tylko te moczone w wywarze z czerwonej kapusty uzyskały niebieski odcień. Myślę, że białe są, jednak piękne i jakie dziś rzadkie...


This year I decided to make naturally dyed Easter eggs, but the effect did not like pastels, which I was dreaming. Well ... only those steeped in a mixture of red cabbage received a blue tint. I think that white are beautiful and rare...




W końcu do mojej siostry powędrował obiecany lampion. Tutaj małe pożegnanie ;)

Finally, the lantern, which I promised, went to my sister. This is small goodbye ;)




Serdecznie pozdrawiam Wszystkich Świętujących. 

Greeting for all who celebrate Easter!


Komentarze

  1. skąd ja znam tą kurkę hmmmm????;-))))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Białe najładniejsze ;)
    Super lampion. Zazdrościmy siostrze ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Ale to także dowód kapitulacji ;)

      Usuń
  3. I almost bought some "natural" dye and decide just to go with the traditional stuff. I figured having it once a year would probably be ok..

    Your eggs look pretty :) and I hope you had a great day.

    leslie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You Leslie for Your visit, Have a nice Easter holiday!

      Usuń
  4. Witaj :)
    Ja również uważam, że białe jajeczka są najpiękniejsze! Siostra dostała świetny prezent :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wcześniej obiecałam siostrze ten lampion, w końcu jej go dałam.
      pozdrawiam Malina

      Usuń
  5. Piękne kolory u Ciebie:-)W ogóle dodatki świąteczna masz świetne!buziaki wielkie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…