Przejdź do głównej zawartości

Wielkie Pranie - Wielki Finał



Kochani!

Przyszedł czas na ogłoszenie zwycięzcy losowania. Przypominam: nagrodą jest lniany, haftowany woreczek
 firmy Comptoir de Famille wypełniony drewnianymi klamerkami. Cieszę się, że w końcu mogę go 
podarować jednej z Was i choć trochę umilić prace domowe.    

Dear!

It's time to declare a winner. Reminder: the prize is linen, embroidered bag Comtoir de Famille's filled with
 wooden clothespins. I am glad that finally I can give one of you and, hopefully, make Your  housework 
more pleasant.




Woreczek wędruje do autorki komentarza:

The bag goes to the author of the comment:


ale piękne cukierasy dla nas przygotowałaś :)
a z domowych obowiązków to lubię załadowywać zmywarkę brudnymi naczyniami, by później móc czyściutke powyciągać, wytrzeć i pochować :) wiem,że to żadna filozofia ale lubię jak coś naprawdę brudnego staje się czyste :)
Dobrego dnia!

Gratuluję Autorce bloga: wedrowaniemoniki.blogspot.com


Autorkę proszę o kontakt mailowy: mkarmelowa@gmail.com






Dziękuję Wszystkim Uczestnikom. Cieszę się, że dzięki tej zabawie mogłam poznać tyle nowych, 
interesujących blogów i ich twórczynie.
Do zobaczenia!


Thank you to all participants. I am glad that  I could know so many new,

interesting blogs and their creators.

See you soon!


Komentarze

  1. Gratuluję szczęśliwej Zwyciężczyni! Świetny sposób losowania! :))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. no nic, tym razem szczęścia nie miałam :(

    OdpowiedzUsuń
  3. gratuluję:) super te kosteczki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny sposób na losowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję wygranej, bo była genialna:)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję Ice :)
    dziękuję za zabawę
    ściskam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje dla zwyciężczyni :) no cóż trzeba wyciągnąć jednak maszynę do szycia ;))
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ech taki cudny cukierasek mnie ominął:( a to wszsytko przez to zeniemoge dodawac nowych blogow:( ale mam bloglovin i moge w koncu podpatrywac:) Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ika-szczęściara-brawo!!!!! dziekuje za zabawę:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. gratulacje
    a Ciebie zapraszam na brocantowe candy do siebie
    Nastrojowo tu u Ciebie, jeśli pozwolisz rozgoszczę się na dłużej.
    Pzdr
    hannah

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za zabawę , gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za zabawę i gratulacje dla szczęściary :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Marta, dziękuję za zabawę:-) i gratuluję Monice!pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow! niesamowite! wygrałam :))) ależ się cieszę Martuniu :) NAPRAWDĘ!! :))
    dziękuję bardzo i już piszę maila :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulacje:)Zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje dla Iki. Dziękuję za zabawę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Serdeczne gratulacje zwyciężczyni! I miłego pranka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny sposób na losowanie!
    Dzięki za zabawę!

    OdpowiedzUsuń
  19. hej hej, dostałas moje maile?

    Ika - gratulacje :)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  20. dziękuję za zabawę. Ja też się cieszę, że dzięki niej do Ciebie trafiłam. A sposób losowania bardzo mi się spodobał;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Monia - Ty szczęściaro !! Gratulacje a Tobie kochana dziękuję za zabawę ;))
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę znajome klocki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…