Przejdź do głównej zawartości

Wiosna, ach! to ty...


Wiosna wdziera się do domu. Nie trzeba nawet z niego wychodzić, żeby zobaczyć jej oznaki!

The Spring breaks into the house. There is no necessary to go out to see her signs. 


Zdjęcie zrobione przez mojego M. 

The photo has been done by my H.


Czy ktoś wie co to za stwór? Jak widać, paski wciąż są modne ;)

Does anyone know, what is that? As we can see, stripes are still trendy ;)


Bąk też nie próżnuje

Bittern is not lazy


Dzięki deszczowi, w koszyku zakwitły kwiaty!

Due to rain, flowers bloom in the basket


Pozdrawiam! m.

Hugs! m.

Komentarze

  1. No piękną macie wiosnę...niestety nie mogę tego samego stwierdzić...u mnie szaro, buro, mokro i wietrznie...nie lubię takiej wiosny:( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też już nie jest ładnie! Całe popołudnie padało...pocieszę Cie!

      Usuń
  2. o kurcze a cóz to za stwór?????;-))))piękne kwiaty w koszyku, zachwycające kolorki;-) Ja chce takiej wiosny!!!!!!pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widząc tą poczwarę, z krzykiem uciekłam ;) po chwili wróciłam, żeby zrobić zdjęcie!

      Usuń
    2. Marta, ja na pewno zareagowałabym dokładnie, jak Ty ;)
      Piękne te kwiaty w koszyku!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. no faktycznie, robal niesamowity! ;)
    i jakie ma modne wąsy ;)
    mam nadzieje, że juz lepiej się czujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąsy miały chyba 10 cm.! No, a ja tak średnio na jeża.
      pozdrawiam Ika

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia, ale ten robal paskudny, chociaż paski bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kwiaty! A ten robaczek też ma swój urok :) zresztą ja bardzo lubię paski :)))
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy słyszę: paski to natrętnie przychodzi mi na myśl jedna reklama, też tak masz? ;)

      Usuń
  6. So pretty and makes me smile!

    OdpowiedzUsuń
  7. ło matko...ale piekny brzydal:)))))...a te zdjęcie-stokrotek w koszyku....rewelacyjne....u mnie zapowiada sie dziś piękny dzień:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda?! Kwiatki posadziłam niedawno, wiele z nich dopiero pączkowało, a tu proszę...

      Usuń
  8. Śliczne wiosenne zdjęcia :-)
    Nawet robaczek ładny, choć lepiej oglądać takie na zewnątrz, a nie w domu ;-)
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Hiacynty wychodzą niezwykle szybko. W mgnieniu oka:)
    Piękne to pierwsze zdjęcie:)
    Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny stwór , słowo daję, że jeszcze takowego gościa nie widział

    OdpowiedzUsuń
  11. o matko... ja bym ataku histerii dostała, a nie fotkę mu robiła, brrr :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Och jak cudownie zobaczyć taką pełną wiosnę na zdjęciach!
    Paski stylowe , nie ma co ! :)
    Pozdrawiam,
    Maedlein ♥

    OdpowiedzUsuń
  13. aaa jakie robactwo .. ale za to zauroczona jestem kwiatkami w koszyku ;) cudo ! mozesz dodać kadr całego koszyka ? pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko postaram się dodać zdjęcie, daj mi jeszcze chwilkę

      Usuń
  14. Τhat is veгy fascinatіng, You are an еxcessiνelу profeѕѕіonal blogger.
    І've joined your feed and sit up for searching for more of your excellent post. Also, I've
    ѕhareԁ your web site іn my sоcial networks

    Feel freе to surf to my blog: zasilacz samochodowy

    OdpowiedzUsuń
  15. Why viѕitorѕ stіll make use of to read news pаρerѕ when in thіs
    technological globe all is aсcessible οn net?


    Also visіt my webpаge - Stomatologia wrocław

    OdpowiedzUsuń
  16. Thіs pагagгaph offers сlear іdea in favor of the new ρeople of blοgging, that tгulу how to do гunnіng а blog.


    Hеre is my homеpage ... Zasilacz Samochodowy

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…