Przejdź do głównej zawartości

Milky Way



Witam ciepło!

Pojawiam się dziś ze smacznym ciastkiem.
Może ktoś się skusi?

Przy okazji pokażę Wam znaleziony na targu staroci mlecznik.
Jest biały, całkiem spory i ma uroczą pokrywkę.
Już go uwielbiam!

Teraz gdy siadam na tarasie, a kawa szybko stygnie
 lubię mieć gorące mleko pod ręką :)



A do kawy kakaowy biszkopt z mlecznym kremem.
W skrócie: Milky Way
Przepis znalazłam tutaj


Na ostatnich zdjęciach pojawiał się we fragmentach nowy obrus,
który nadał pokojowi wiosenny, lekki charakter.
Tutaj jego większy rąbek :)
Kupiłam go w Zara Home i jestem nim absolutnie zauroczona!
Obiecuję więcej zdjęć z jego udziałem :)


Biszkopt wyszedł mi trochę mało puszysty, może Wam uda się bardziej?

Podczas urlopu dużo piekłam, było dla kogo, więc wszystko znikało.
Pomęczę Was jeszcze zdjęciami innych ciast ;)



Dużo czasu spędzamy ostatnio na zewnątrz. Trwają intensywne prace w ogródku.
Wkrótce pokażę Wam jego majowe wydanie.

Tymczasem Wszystkich serdecznie pozdrawiam i życzę słonecznego tygodnia!
Życzenia się chyba przydadzą, prawda? 
Czy gdziekolwiek w weekend majowy świeciło słońce?!

marta



Komentarze

  1. Cudne, smaczne zdjęcia :) Narobiłaś mi niezłego smaka na ciacho !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale zjadłabym teraz takie ciacho!
    Piękny dzbanuszek :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na ciastko zawsze się skuszę, taka słabość ;) Śliczny obrus! Słońca trochę zabrakło, ale może w najbliższym czasie nadrobi swoje zaległości :) Pozdrawiam serdecznie. Asia Piotrowicz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciacho wygląda bajecznie :) smaka narobiłaś i tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nad morzem świeciło słonko całą majówkę, ale zimno było i jest strasznie. Dzis w nocy było np - 4 :O Przemarzło mi parę kwiatów na tarasie :/
    Piekny obrus a ciasto mniammmmmmmmmmmm :)
    pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bałam o kwiaty, ale chyba się trzymają :)

      Usuń
  6. mmm...ciacho oblednie wyglada:)

    OdpowiedzUsuń
  7. MNIAM - och jak ja kocham piec i jeść to wszystko ;))
    Dzięki za słodkości - kissss i przepis

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia a placek wygląda smakowicie. Mi kiedyś też biszkopty wychodziły zbite, gdy ubijałam mikserem. Mikser odłożyłam w kąt i biszkopt ubijam tylko trzepaczką. Wtedy ciasto jest dobrze napowietrzone i ładnie wyrasta. Warto spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  9. robi wrażenie :) wygląda smakowicie!
    qrcze, a ja już tak dawno nie byłam na starociach, ciągle mi coś wypada ;/ a buuu
    ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciacho robi wrażenie, ale od świąt zero słodyczy (i mały sukces - waga w dół). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. jako maniaczka i kolekcjonerka białych mleczników - odjęło mi mowę na widok Twojego!!! jest przesłodki!!!
    a ciach, mmm, slinka cieknie na sam widok:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obrus od razu wypatrzyłam, bo ma śliczną fakturę, a miseczka w kształcie serca bardzo urocza:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Marta, to ciasto wyglada obłednie, mogłabym się na nie skusić nawet wieczorową późną porą i nie miałabym wyrzutów :)))
    Buziaki ślę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny ten obrus, naprawdę uroczy, uwielbiam takie motywy. A ciacho, aż mi ślinka cieknie na sam widok. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. wygląda pysznie i z pewnością jest pyszne - zjadłabym ;) mlecznik cudny ale cisto będzie za mną chodzić cały dzień ;p Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. ale mnie skusiłaś tym ciastem, wygląda bardzo smakowicie!
    obrus faktycznie piękny i cudnie się komponuje z krzesłem i poduchą, wygląda rewelacyjnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. To ja się z chęcią dosiadam na twój taras na tą kawusię i pyszne ciacho ;p
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bardzo chętnie bym się skusiła na ciacho, ale żem na diecie to tylko popatrzę na zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie. Tylko, ze w Turcji nie ma "majowki". Wolny jest tylko 1 maja :) Taka zlosliwosc losu ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo lubie tego rodzaju mleczniki - sliczny:))) no nieeee a tymi ciastami to juz skutecznie mnie skusilas;)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie dziwię się, że polubiłaś ten mlecznik - jest cudny :) jak ja lubię takie drobiazgi:)
    Ciasto - wygląda smakowicie, zrobię, na pewno zrobię!:)
    Tobie też pięknego (końca) tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  22. O ja chyba pierwszy raz widze mlecznik z pokrywka jaki to jest genialny wynalazek, bo tez lubie gorace mleczko :)
    Obrus jest iscie wiosenny, lekki i nadaje niezwyklego klimatu.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
  23. Aale pychotka! ;-) Wygląda bardzo smakowicie! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię zdjęcia ciast - ten widok nie może męczyć:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. O raju! ale pychotka!!!! zjadłabym i to zaraz ;D
    a ja nic słodkiego w domu nie mam ;(
    idę albo do sklepu albo do kuchni ;)))
    buziaki

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…