Przejdź do głównej zawartości

Kuchnia w niebieskim cz. 2


Witam serdecznie w moich skromnych progach :)

Od ostatniego postu dużo się działo. Przejechałam tysiące kilometrów. 
Codziennie zmieniały się krajobrazy, ludzie, okoliczności....
A teraz wróciłam i udaję, że z kuchni w ogóle nie wychodziłam ;)
I bardzo chcę Wam pokazać kilka kolejnych ujęć z niebieskim w roli głównej.


W witrynce ceramiczna miseczka w gwiazdki.
 Rzadko spotykany wzór z Bolesławca, tym bardziej się nią zainteresowałam,
 gdy znalazłam ją na wyprzedaży.
A w garnku misz-masz, trochę zimy, trochę lata.
I warzywo, bez którego tutaj się nie obejdzie ;)


Pojemniki na sól i pieprz znalazłam na targu staroci. 
Kupiłam, chociaż niebieskiego jeszcze wówczas w swojej kuchni nie widziałam ;)


Małe DIY.
W swoich kuchennych zbiorach posiadam bardzo dużo małych puszek.
Kiedyś namiętnie je zbierałam i trzymałam w nich różne rodzaje herbat.
W końcu znudził mi się ten kolorystyczny chaos i postanowiłam się za nie zabrać.


Moim wielkim odkryciem ostatnich czasów są farby w sprayu. 
Podoba mi się efekt gładkiego, równomiernego krycia, jaki można za pomocą nich osiągnąć.
Na pierwszy ogień poszła mała puszka, która teraz służy do przechowywania zapałek.
Warto jednak pamiętać, że używając rozpylanej farby można pomalować
 dużo więcej niż się pierwotnie zamierza ;)


Proponuję zatem wstawić malowany przedmiot do stojącego bokiem,
 dużego kartonu. I malować kilkukrotnie cienkie warstwy.
Literkę M (matches) malowałam odręcznie, co widać ;)
W końcu kupiłam jednak flamastry z olejną farbą.


Małe jest piękne!
Ten porcelanowy mikro dzbanuszek do mleka znalazłam na targu staroci.
To Bavaria :)


Na ten prawdziwy, pieczony w piecu, opalanym drzewem chleb warto czekać.
Dostawa w soboty pod same drzwi :)


Świecznik w granatowe grochy również jest z Bolesławca. 
Kto się oprze takim słodkościom za kilkanaście złotych....


Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i komentarze. Cieszę się, że do mnie zaglądacie :)
Jeśli macie ochotę zapraszam również na mój fanpage na fb.

Pozdrawiam i do zobaczenia :)

http://www.facebook.com/ohmyhomepl








Komentarze

  1. Puszeczka ma śliczny niebieski kolor...a farby w sprayu fajna sprawa :-0
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Super dodatki. Bardzo fajnie ze sobą współgrają :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. hej, bardzo ładne rzeczy udało Ci się upolować, na pewno miałaś wiele radości i ten Bolesławiec z jego wyrobami, jak Polak chce to potrafi:-)Zapraszam serdecznie na mój wiosenny post Gosia z homefocuss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz więcej niebieskości :) Pięknie to wszystko wygląda - kuchnia nabrała pewnej świeżości :) bardzo bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny pomysł z puszeczką. Nie wiedziałam, że jest coś takiego jak flamastry z farbą olejną.
    No i dzbanuszek, po prostu słodki.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na wielkanocne candy

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdzieś w necie widziałam tablicową farbę w spraju więc może się skusze, tylko muszę wiedzieć co pomalować :) Bolesławiec jest super, no i polski więc trzeba wspierać nasze wzornictwo...

    OdpowiedzUsuń
  7. wszystkie niebieskie ujęcia piękne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne rzeczy:) Wzór z Bolesławca, faktycznie unikatowy, piekny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. niebieskiemu ( i czerwonemu) w kuchni zawsze przyklasne! ;) to moje przeciez kolory :) bolesławieckei zdobycze piekne .. a te farby w sprey to i mnie po głowie chodzą ostatnio.. ale czekam na wiosnę ,zeby z malowaniem przesnieść sie na dwór i nie pomalowac czegos za duzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mają rację mówiąc, że "małe jest piękne!"... te wszystkie drobiazgi są ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ojacię!

    piękny ten świecznik w grochy! mmm... :-)

    pozdrawiam Cię, Natalia z http://cuisine-et-design.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. urocze niebieskie drobiazgi :) Pojemniczki do soli i pieprzu baaardzo mi się podobają, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna kuchnia. Ja też mam niebiesko- białą. I dominuje Bolesławiec. Zapraszam do mojej galerii pisanek patchworkowych. Tam również niebiesko- białe wzory. Pozdrawiam ciepło- Dorota

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubie dodatki z Boleslawca , a te gwiazdki ciekawe :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne drobiazgi:-) Ja nigdy nie przepadałam za niebieskim, ale od momentu jak mamy Maluszka w domu to coraz częściej siegam po błękity i granaty.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajnie .Nie będę chyba oryginalna jak dodam, że tez mam w kuchni niebiesko - biało :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Blue and white is so refreshing...you are so detailed oriented! love it...ciao Z

    OdpowiedzUsuń
  18. I LOVE the little pitcher! .. and all the blue:) Great finds at the flea market. It sounds like your kitchen is your sanctuary Marta:) I am the same way. Every woman needs a kitchen that works for her and that she loves. Everything is just lovely and thank you so much for sharing.

    My blog is back up and running with a new look and a new name. I am working on the videos.. it's tough and I get very nervous but I will push through it! :) xxleslie

    OdpowiedzUsuń
  19. fajne te miseczki w gwiazdeczki i świecznik w kropeczki ;) nie spotkałam takiego wzoru z Bolesławca :)
    kuchnia pięknieje na całego! w szczegółach siła!

    OdpowiedzUsuń
  20. Miseczka w gwiazdki faktycznie nie spotykana , same cudeńka natrafiłaś :) a dzbanek jest obłędny :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. ale sliczne rzeczy upolowałaś:)), mini dzbanuszek uroczy , miska z Bolesławca w gwiazdki cudna , ale czy to TEN Bolesławiec ? bo w Bolesławcu duzo fabryk i jada na renomie Najstarszego ;)ostatnio własnie w sklepie sie przekonałam ;))
    co do farb w sprayu to wałsnie tego sie obwaiałam ,że wszystko w koło na ten sam kolor ;)

    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! To jest kupione w tym najstarszym, tradycyjnym sklepie Bolesławca :)

      Usuń
    2. Tak, to ten Bolesławiec. To nie jest tak, że pozostałe fabryki "jadą na renomie Najstarszego". Każda z fabryk ma swoje wzory oraz kształty. Wzorów jest cała masa. Moje ulubione to kropki, precle oraz jagódki. Kupuję wyłącznie naczynia z fabryki "Ceramika Artystyczna". Wzory są najładniejsze, kształty subtelniejsze i zdecydowanie zgrabniejsze.
      Wypowiadam się w tek kwestii, bo jestem z Bolesławca, a poza tym jestem od ceramiki uzależniona. Mam ją nawet w łazience.

      pozdrawiam, Iza

      Usuń
    3. a propos gwiazdek. Wzór ten został zaprojektowany z myślą o klientach ze Stanów. Amerykanki szaleją za bolesławiecką ceramiką. Wykupują ja masowo. W Niemczech, tuż przy granicy z Polską stacjonują wojska amerykańskie. Do Bolesławca mają blisko i co weekend w Bolesławcu mamy oblężenie.
      Proponuję zapoznać się z ofertą Ceramiki Artystycznej. Wzory mają obłędne :))

      iza

      Usuń
    4. Iza miło, że się odezwałaś... Zastanawiam się dlaczego te ładne wzory znajdują się w takiej ograniczonej produkcji, przecież mnóstwo osób jest nimi zainteresowanych! Ta miseczka jest właśnie z końcówki serii, ale jakiej serii, przecież oficjalnie takiej nie ma! Zajrzę do Ceramiki Artystycznej
      Dziękuję Iza! Chciałabym pojechać tam do Ciebie, tym bardziej, że coraz częściej widzę, jak wygląda świętowanie w Bolesławcu!

      Usuń
    5. Tak, swięto ceramiki to wspaniałe wydarzenie, cudny festyn.
      Nie jestem pewna, ale na pierwszy rzut oka Twoja miseczka nie pochodzi z Ceramiki Artystycznej, ale nie chcę się tu przechwalać :))
      Ładne wzory nie znajdują się w ograniczonej produkcji, po prostu nie są wszędzie dostępne. Osoby lubiące ceramikę z Bolesławca i zaopatrujące się w nią nie zawsze wiedzą, że w Bolesławcu istnieje kilka manufaktur. Proszę mi uwierzyć, że produkty różnią się między sobą :) także jakością. Ceramika Artystyczna ma wielkie tradycje, zatrudnia od lat tych samych projektantów.

      Pozdrawiam,iza
      Produkty z B-ca dostępne na rynku nie zawsze pochodzą z tej fabryki. Na Allegro chyba jej w ogóle nie ma. Artstyczną spotkałam kiedyś w poznańskim browarze, ceny były kosmiczne. Jeśli uda mi się poszukać, wyślę link z najpiękniejszymi (wg mnie) wzorami. Ja lubię te subtelne, delikatne.

      Usuń
    6. ... trochę mi się poprzestawiało w poprzednim wpisie :)

      Polecam link, gdzie można zobaczyć mój ulubiony deseń (tzw. precle) - wzór 16
      http://www.ceramika-artystyczna.pl/index.php?o=15&p=1

      Iza

      Usuń
    7. a tu jagódki:

      http://www.ceramika-artystyczna.pl/foto_full.php?fotka=pages/wzornictwo/dekoracje/produkcyjne/135x.jpg

      Usuń
    8. a tu jeszcze raz precle, bardziej widoczne. Na żywo są jeszcze ładniejsze :)))

      http://www.ceramika-artystyczna.pl/foto_full.php?fotka=pages/wzornictwo/dekoracje/produkcyjne/016.jpg

      Usuń
    9. i gwiazdki:

      http://www.ceramika-artystyczna.pl/foto_full.php?fotka=pages/wzornictwo/dekoracje/produkcyjne/002.jpg

      Usuń
    10. i duże grochy:

      http://www.ceramika-artystyczna.pl/foto_full.php?fotka=pages/wzornictwo/dekoracje/produkcyjne/036.jpg

      Usuń
    11. groszki:

      http://www.ceramika-artystyczna.pl/foto_full.php?fotka=pages/wzornictwo/dekoracje/produkcyjne/061.jpg

      kwiatki:

      http://www.ceramika-artystyczna.pl/foto_full.php?fotka=pages/wzornictwo/dekoracje/produkcyjne/103.jpg

      Ok, może nie będę już zaśmiecać bloga swoimi wpisami. Nie każdy lubi ceramikę. Ale ten, kto lubi na pewno znajdzie coś dla siebie :))

      Pozdrawiam serdecznie :))

      Usuń
    12. Ojej! Wszystkie mi się podobają. Najbardziej jagódki, precle, groszki... rozumiem, że można je zamówić na stronie? Pisz, pisz, po to jest ten blog, żeby wymieniać się informacjami, inspiracjami. Dziękuję!

      Usuń
    13. Cieszę się, że się podoba. Na stronie Ceramiki Art. jest zakładka sklepu internetowego. Ja często odwiedzam sklep stacjonarny, mieszczący się przy fabryce. Nigdy nie wyszłam z pustą torbą :)) Sklep (zresztą samobsługowy, można wędrować po nim, przebierać, oglądać...) jest przepiękny, kobaltowo w nim i bardzo serdecznie. Panie obsługujące uśmiechnięte i pomocne. Polecam wszystkim pozytywnie zakręconym :)))

      Usuń
    14. przykładowe zdjęcie sklepu:

      http://www.ceramika-artystyczna.pl/foto_full.php?fotka=pages/sklep_firm/wnetrze/sklep_008.jpg

      Jak z niego wyjść z pustymi rękami. Nie da się!!

      Pozdrawiam,Iza

      Usuń
  22. oj ta miseczka dla mnie - ślicznie w tej kuchni!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. oj jak pieknie w Twojej kuchni...wspanialy klimat daja te niebieskie dodatki!
    miseczka i swiecznik cudne!!!
    farba w sprayu faktycznie maluje wiecej niz bysmy chcieli i ten zapach:(

    OdpowiedzUsuń
  24. zapomnialam dodac ze pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ślicznie niebiesko, u mnie też króluje ten kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeju jakie cudowne te Twoje pudełeczko:)palę papieroski - w sumie popalam, jest boskie!:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ślicznie:) Mogę prosić o więcej fotek twojej kuchni..(większe ujęcia z meblami i ustawieniem okna:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się coś zrobić, ale większe ujęcia nie za bardzo mi wychodzą :)

      Usuń
  28. Przepiekne zdjecia, właśnie na taki ciemy odcien niebieskiego poluje od dawna. Ale czekam, aż w głowie zrodzi mi się jakiś bardziej konkretny pomysło.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja tez ostatnio szaleje na punkcie niebieskości ... :))
    Masz piekne dodatki ...i ta miseczka w gwiazdeczki ...sliczna :)))
    Pozdrawiam cieplo .Ala

    OdpowiedzUsuń
  30. oby udało się dodać komentarz...

    miseczka z bolesławca obłędna - pierwszy raz w życiu podoba mi sie coś z bolesławca!
    takie same małe puszeczki kupiłam kiedyś hurtowo do przechowywania przypraw, super się sprawdzają... no a malowanie sprayem puszek to u mnie wiadomo,że musowe :))

    Kotek dostałaś jakieś maile?? Bo ja pisałam, ale chyba nic nie dochodzi do Ciebie co? Odezwij się :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic a nic nie doszło :( Ale cieszę się, że zajrzałaś :) Napiszę!

      Usuń
  31. Bolesławiecka miseczka jest NAJ!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie przepadam za nibieskiem ale chyba zaczne sie do niego przekonywać. Kiedyś też tak miałam z szarym.
    Kuchnia wygląda bardzo fajnie z takimi dodatkami.

    OdpowiedzUsuń
  33. bardzo ladne, niebieskie i granatowe drobiazgi. Uwielbiam ceramike z Boleslawca, w gwiazdki jeszcze nie widzialam, super!
    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  34. ulalalala jak pięknie ten niebieski wygląda w Twojej kuchni :)
    pozdrawiam słonecznie

    Agniszka

    OdpowiedzUsuń
  35. I nawet zapałki z niebieskimi łepkami dostałaś. Cudowności.

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajnie te wszelakie niebieskosci u ciebie sie prezentuja. Taka gwiazdkowa ceramike z Boleslawca widze po raz pierwszy i bardzo mi sie podoba.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  37. Doskonale wszystko zestawione. Miseczka w gwiazdki jest świetna. Ja ostatnio robię sobie podobne sama. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Choć to mało istotne, to jestem fanką dzbanuszka w kwiatki - miód malina! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ohhh mateczko jak Ty to wszytsko ostatnio pięknie komponujesz!
    Biel z granatem
    boże mój...ja to chba jak bede miala kuchnie swoją to si eprzytule do szafek z niej nie wyjde :)
    cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  40. ach jak cudnie niebiesko! i ten świecznik i miseczka i zapałki! to zdjęcie z zapałkami jest mega wspaniałe! :))))))))))))))
    buziaki Martuś i witaj na fejsie;)

    OdpowiedzUsuń
  41. farby w spreyu to super wynalazek,ja nabyłam białą i już dwa koszyczki są przemalowane,szukam następnego obiektu teraz :)
    śliczna jest ta porcelana z Bolesławca,zresztą sam Bolesławiec jest urokliwym miasteczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  42. ojej, sliczna ta miseczka;)masz szczęście do porcelany z Bolesławca,załuje ze nie mam mozliwosci odwiedzin ich sklepu:)uwielbiam Twoje dodatki:)i kuchnie , ktora zmienia sie jak w kalejdoskopie;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Marta, a zdradzisz gdzie byłaś?:-))))
    Każdy zakątek Twojej kuchni jest mi bliski!Pięknie, pięknie...
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  44. I have always loved the color blue in the home. Your polka dot candle stick holder is lovely. I am a polka dot girl too. Mmmmmm, homemade bread, there is nothing like it. I love it with butter when it comes right out of the oven. Love all your blue kitchen stuff. I just decorated my kitchen in turquoise, which is another wonderful color. Happy weekend.
    ~Sheri at Red Rose Alley

    OdpowiedzUsuń
  45. :) ja też ostatnio wzięłam się za puszki i je okleiłam. I też mam w planach zabranie się za takie zbierane właśnie. A znowu w piątek byłam w Biedronce i tam zakupiłam zestaw w wiosennych kolorach. Na razie sobie stoją i czekają na wenę co by do nich schować ;) Buziaki i zapraszam do mnie myloveshabby.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  46. So harmonious and sweet pallets of colors ! Lovely post

    OdpowiedzUsuń
  47. Ładnie Twojej kuchni w tym kolorze, domek - cud, miód i orzeszki .... ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  48. Pojemniczki na sól i pieprz skradły moje serce. Są prześliczne.
    Niebieski w kuchni bardzo mi odpowiada.
    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
  49. Beautiful photos and beautiful things...
    XX

    OdpowiedzUsuń
  50. Marta, pięknie!
    Pozdrawiam serdecznie ze słonecznego dzisiaj Gdańska :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Przytulnie tu u Ciebie, kolorki miodzio uwielbiam takie zestawienia.

    OdpowiedzUsuń
  52. Pięknie wiadomo jestem zachwycona jak zawsze :))) W domu rodzinnym mamy całą zastawe Bolesławiecką, wkoncu to okolice. Mama ma bziuka na tym punkcie od lat :-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Slicznie tu u Ciebie. Ja planuje tez w kuchni niebieskie akcenty na wiosne-lato, odkad na gwiazdke dostalam od rodzicow cermike Boleslawiecka, w ktorej jestem zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Proszę przejrzeć moje powyższe wpisy dotyczące ceramiki z Bolesławca (podpisałam się jako "anonimowy") Dołączyłam także linki, można sobie obejrzeć :)) Polecam serdecznie, bo Ceramika Artystyczna z Bolesławca jest naprawdę słodka.

    Pozdrawiam,
    Bolesławianka Iza

    OdpowiedzUsuń
  55. Zajrzalam. Sama tez jakis czas temu napisalam na swoim blogu krociutko o tej ceramice. Ceramika jest obledna z tych linkow. Zajrzalam na strone Ceramiki Artystycznej i jest tam pare wzorow, na ktore juz mi slinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…