niedziela, 20 marca 2016

Dobra zabawa


Dobra zabawa. 
Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo, 
że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa.
Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.


Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.


Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :)
Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam. 
Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.




Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.


A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem klocków, który skłania do zabawy słowami.
Tylko pozytywnymi! Sami zobaczcie...
Zalecane do pozostawiania innym krótkich wiadomości ;)


Choć staram się myśleć i działać ekologicznie, to nie jestem ortodoksyjnym wyznawcą teorii
 non plastic. Miło jednak mieć świadomość, że dziecko bawi się naturalnymi zabawkami.
Ciekawe, że kiedy byłam małą dziewczynką patrzyłam z zachwytem na kolorowe gadżety w niemieckich katalogach, trudno dostępne za żelazną kurtyną. Tymczasem nieświadomie spełniałam dzisiejszy sen wielu dzisiejszych rodziców o wychowaniu dzieci w duchu eko. Biegając boso po podwórku przez cały dzień, bawiłam się tym, co znalazłam w domu Babci i na dworze. Ubierałam lalki w ręcznie szyte przez nią ubranka. Prawdziwy haute couture :)



Książka na 2 latka. To prezent od Babci Mikołajka. Trochę na wyrost ;), ale urzekły nas piękne akwarele. 


Mogłabym tak w nieskończoność!
... robić im zdjęcia ;)



Wchodzimy w Wielki Tydzień. Zatem już teraz zapraszam Was na post z świątecznymi dekoracjami. Chyba już na nie czas, prawda?

pa!

27 komentarzy:

  1. Uwielbiam wszelkie drewniane klocki. Z rozrzewnieniem wspominam swoje z dzieciństwa i mojej ponad 20 letniej już córci. Też miałyśmy drewniane, fajnie malowane...cudne :))
    Śliczne zdjęcia, a synuś widać, że świetnie się bawi :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agness. Wspaniałe doświadczenie, przy dziecku przypominać sobie szczegóły dotyczące własnego dzieciństwa...
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Moja Zosia ma trzy rodzaje klocków ale właśnie drewnianymi lubi bawić się najbardziej a co do książki, również ją mamy i zachwyca my się ilustracjami. Z zapartym tchem czekam na post świąteczny, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Synek jest nimi oczarowany, ja zresztą też. Kupiłam jeszcze książkę na roczek, ale ta na dwa latka podoba mi sie bardziej!

      Usuń
  3. Fajnie czasem poczuć się znów dzieckiem, prawda?:)
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, odkrywam to właśnie teraz :)

      Usuń
  4. Ja też kocham to uczucie kiedy ze swoja 1.5-roczna dzieciną budujemy i burzymy budowle. Klocki wbrew pozorom rozwijają wyobraźnię. A Wasze klocki mnie oczarowały. Chyba takie sprawie sobie i mojemu chłopcu:) Pozdrawiam Malwina lassosnowy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie króluje LEGO. ale cieszę się, że co jakiś czas mój sześciolatek wraca do drewnianych klocków. Wtedy i ja chętnie przysiadam się na dywanie.
    Pozdrawiam
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lego - wiadomo, chyba każde dziecko ma etap zabawy nimi. Drewniane mają jednak przewagę - pachną! ;)

      Usuń
  6. Zgadzam się w 100 % co do eko zabawek i dodatków. Po siostrzenicy wiem, że sama będę wychowywać pociechę w duchu eko. Dziecko bawiące się tabletami, smartfonami jakoś mnie przeraża..z drugiej strony ekologiczny, drewniany "bączek" mam wrażenie, że bardziej bawi mnie aniżeli tą małą niewiastę..przecież oprócz korbki nie ma tam żadnych innych funkcji;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak we wszystkim warto zachować zdrowy rozsądek i słuchać swojej intuicji :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Rzeczywiście wspaniałe klocki. Moja córeczka jak na razie uwielbia budować z drewnianych klocków. Ma prawie dwa latka ale już od dawna ustawia wysokie wieże, ćwicząc precyzję. Jestem pełna podziwu, gdy patrzę jak sobie świetnie radzi. Nie ma dnia by się nimi nie bawiła. Cieszy mnie to niezmiernie bo takie zabawki bardzo rozwijają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! Mam nadzieję, że i u nas będzie dobra zabawa :)

      Usuń
  8. Bardzo podobają mi się drewniane klocki:) Choć sama nie mam jeszcze dzieci to pewne doświadczenie z drewnianymi klockami już mam za sobą. Mam 1,5roczną chrześnicę. Niestety u niej drewniane klocki się nie sprawdziły, są ciężkie i zdarzało się, że rzuciła to tu to tam. Same szkody narobiła. Teraz królują u niej lego duplo:) Pozdrawiam wiosennie Ala

    OdpowiedzUsuń
  9. Martuś cudne są te klocki! :) Nawet mam jeden woreczek u siebie i czeka na swoją chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. :-) aż przypomniało mi się moje dzieciństwo :)
    Drewniane klocki to świetna sprawa! Wasze są po prostu urocze!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Drewniane klocki na pewno pojawią się i u nas :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie żałuję, ze moje klocki z dzieciństwa zapodziały się gdzieś na przestrzeni lat. Wasze wyglądają świetnie, zwłaszcza te z napisami można wykorzystać dwojako, bo też czysto dekoracyjnie, urocze są :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pamiętam takie proste klocki z przedszkola :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też mam u siebie zachomikowany mały woreczek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniałe są te klocki, sama bym się nimi pobawiła :-) Pozdrawiam weekendowo :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, mój syn też miał takie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Burza róż

Prawdziwa burza róż wokół nas! Chyba nigdy wcześniej nie otaczało mnie w domu i wokół niego tyle róż, nawet po ślubie ;) Chyba tylko m...