sobota, 17 stycznia 2015

Podwieczorek z Marie Antoinette



Zima już ma to do siebie, 
że zmarzluchy takie jak ja często chowają się w domu
 traktując każdy chłodniejszy podmuch wiatru, 
jak groźną wichurę.

Staram się przeczekać ten okres...


Czekanie umilają mi (niestety) różne wypieki, 
które pojawiają się regularnie, jako pretekst do 
podania popołudniowej herbatki
i przyjęcia ewentualnych gości.


Po Świętach w spiżarni spore zapasy herbaciane.
Dziś przenoszę się do ogrodu Marii Antoniny 
i delektuję naparem wzmocnionym płatkami róż
 oraz aromatem jabłek z królewskiego ogrodu w Wersalu.


Dodaję różaną konfiturę, którą z Bułgarii przywiozła mi Ania,
przypominając beztroski czas, który spędziłyśmy tam razem.


A wypiek? Znowu z makiem!
Tym razem delikatnie zaakcentowany.
Ponownie z kopalni pyszności Doroty.

Pomarańczowe babeczki z makiem i białą czekoladą


Są pyszne. Wilgotne, łatwe do zrobienia
i zachowują świeżość, jeśli dotrwają, przez trzy dni.
Zbyt szybko polałam je czekoladą, która spłynęła z babeczek.
Nie zaszkodziło to jednak ich smakowi.


Serdecznie zapraszam wszystkich, którzy lubią "rzucić okiem"
na mój


Pozdrawiam ciepło

Marta

28 komentarzy:

  1. Babeczki wyglądają pysznie :) Połączenie maku, pomarańczy i białej czekolady nie przyszłoby ie nawet na myśl ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mak i cytrusy to stanowczo to, co lubię, a Twoje babeczki przyprawiają mnie właśnie o wieczorny atak głodu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam, wyglądają przepysznie:) A zdjęcia aż korcą, korcą... rewelacyjne ujęcia. Ja też należę do grona zmarzluchów i mimo, że mrozów nie ma to już błagam o wiosne, słońce i ciepelko.

    OdpowiedzUsuń
  4. ale pyszności :) ja też jestem zmarźluchem więc dobrze rozumiem potrzebę rozgrzewania się herbatkami. Chyba spróbuję zrobić te pomarańczowe babeczki.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Oglądanie takich zdjęć o tej porze... stanowczo niewskazane;)))
    Babeczki wyglądają obłędnie, nie mówiąc już o różanej konfiturze.
    A co do herbatki, pewnie smak niesamowity.
    Udanej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam wszystkie wypieki,które zawierają mak,a Twoje babeczki wyglądają cudownie.Ja też więcej piekę zimą niż latem,bo latem to głównie owocowe desery serwuję,więc chętnie zrobię Twoje babeczki.Dzięki za przepis i pozdrawiam noworocznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też uwielbiam podwieczorki umilone odrobiną słodyczy :) Pyszności :) Zapraszam tez do siebie :) Serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W pt równiez piekłam muffiny z MW-z naanasem ale zrobiłaś mi ochote na takie z makiem.Puszka rewelacyjna:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak pięknie i jak apetycznie... mniami. Nie martw się ilościa wypieków, z wiosenną energią łątwiej się zrzuca zbędne dekagramy :)))

    pozdrawiam niedzielnie, Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniaaam. Wyglądają smakowicie! A zdjęcia są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przy herbatce wieczorne godz mijają bardzo miło;)

    OdpowiedzUsuń
  12. niesamowite zdjęcia!
    Dziękuję za odwiedziny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Puszka ma niesamowity urok, twoje zdjęcia również. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  14. z przyjemnościa raczyłabym się taką herbatka i ciasteczkami

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo wytwornie i wszystko wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj Marto!
    Przytulnie mieszkasz, niektóre dodatki przykuły moją uwagę na dłużej ( między innymi wazon z polskim hasłem).
    Z przyjemnością zajrzę tu częściej.

    OdpowiedzUsuń
  17. uhh o połnocy ogladac takie smakołyki jest niebezpiecznie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cześć Marta, mogłabyś zdradzić jakim aparatem robisz zdjęcia? Fajny blog i dobre zdjęcia :-) pozdrawiam, Tola

    OdpowiedzUsuń
  19. Te słodkości to U ciebie kuszą nie mówiąc już o torcie z poprzedniego posta :)
    Zapasy dobrej herbaty to coś wspaniałego :)
    przy okazji zapraszam na Candy do mnie :

    http://homezoyka.blogspot.com/2015/01/20-styczen-2015-vanilliowe-giveaways.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Aż się ma ochotę wpaść zaraz na herbatkę. Bardzo ładne zdjęcia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Burza róż

Prawdziwa burza róż wokół nas! Chyba nigdy wcześniej nie otaczało mnie w domu i wokół niego tyle róż, nawet po ślubie ;) Chyba tylko m...