poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Gorzka czekolada, odnawiony stolik i trochę sypialni



Witam!

Jaką czekoladę lubicie najbardziej: gorzką czy mleczną?
Ja jeszcze mleczną. Jeszcze, bo podobno do gorzkiej trzeba dojrzeć ;)

Kiedy jednak zabrałam się za odnawianie stojącego w sypialni stolika Thonet,
pokazywałam go wcześniej  tutaj
to okazało się, że kakao będzie w nim minimum 70% ;)


Po zeszlifowaniu wierzchniej warstwy politury wyłoniło się kilka różnic w drewnie i skaz, które zdecydowałam się pokryć brązową bejcą. Pierwotnie odcień miał przypominać stolik przed zmianą,
w końcu wyszedł zdecydowanie ciemniejszy. Pozostałe meble w sypialni są jasne,
więc jeden rodzynek może być :)


Hortensja pochodzi z naszego ogródka,
jaka to satysfakcja zerwać kwiaty z własnego krzaka i wstawić do wazonu
próbuję je też zasuszyć :)



Spodobała mi się kiedyś pościel z wyhaftowanymi motylami, 
problemem był tylko jej mały rozmiar.
Mama wymyśliła doszycie pasów z niebieskiego materiału, który pasuje do kolorowych owadów.


Lawenda również zerwana z ogródka. Lubię jej delikatny zapach przy łóżku.


W piątek buszowałam po pchlim targu. Udało mi się zdobyć kilka drobiazgów, m. in.:
złotą podstawę lampy - co ja z nią zrobię? ;)
wiklinowy abażur, szklane puzderko, obrazki...
Wszystko pokażę w następnych postach :)
Radość z tych drobnych rzeczy czasami jest większa niż zakupy w sklepie!



 Tego lata nie rozstaję się ze srebrnym motylem i charmsami
 na sznurkach w kolorach nieba i wody.


Pudełko pełne kolorowych kwiatów to jeden z niewielu mocnych akcentów w tym pokoju.
Kupiłam je, żeby "odpędzić zimę" na początku roku.
I pomyśleć, że niedługo znów nastaną chłodne dni...


W sypialni stanął jeszcze pieczołowicie odnawiany przeze mnie fotel babci.
Rama jest już gotowa, ale wystąpił problem ze strony tapicera.
Zatem projekt: sypialnia jeszcze trwa!

Do zobaczenia :)



61 komentarzy:

  1. Witaj, rozbawił mnie Twój tekst" co ja zrobię ze złotą podstawą lampy?" No cóż, też tak często mam, najpierw kupię, potem kombinuję co i jak wykorzystać. A kwiaty masz piękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Stolik jest super!Też muszę jeden odnowić i nie wiem gdzie kupić fornir na blat, który jest do wymiany. Może wiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, u mnie na razie obyło się bez tego :)

      Usuń
  3. Świetny stolik. A co do czekolady to ubóstwiam każdą!!
    Ciekawa jestem jak suszysz hortensje, mnie się nigdy nie udało-zauważyłam, że najładniej schną na krzaczkach, tzn. nie zrywane. Ale może jest jakiś domowy sposób na taki efekt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zerwałam taką wyblakłą gałązkę z krzaczka i chyba to jest to :)

      Usuń
  4. Ja próbuję przerzucić się na gorzką, jednak mleczna wciąż wygrywa ;) Pięknie odnowiłaś stolik, mimo ciemniejszego koloru pasuje on do Twojej sypialni. Gratuluję zdobyczy z targu staroci!
    PS. Dziękuję za "kuchenną poradę" :) Pozdrawiam - Asia Piotrowicz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy Asiu :) Daj znać co postanowiłaś.

      Usuń
    2. Już postanowione. Po długich debatach z Mężem, który był zwolennikiem płytek na ścianie, postawiłam na swoim ;) Kuchnia będzie pomalowana farbą w beżowym kolorze, a nad kuchenką będzie jakaś ochrona: szyba czy coś w tym rodzaju :) Zazwyczaj jestem ugodowa i idę na kompromis, ale w przypadku kuchni byłam bardzo uparta i postawiłam na swoim :) Asia.

      Usuń
    3. Brawo! Ja zawsze sobie powtarzam i innym też powtarzam: Słuchaj swojej intuicji :)

      Usuń
  5. Ach, jak pięknie prezentuje się ten stolik! Cudeńko. pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny stolik :D i urzekł mnie niebieski ptaszek :) lubie takie "niezgrabne" formy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest wyjątkowo nieregularny ;)
      pozdrawiam!

      Usuń
  7. Stoliczek wygląda cudownie:)
    A sypialnia jest urocza

    Milego dnia

    OdpowiedzUsuń
  8. Stolik prezentuje się pięknie. Poprzez kontrast gorzkiej czekolady z bielą świetnie widać jego subtelny kształt. A czekolada...? raczej gorzka, ale inną tez nie pogardzę. Niewybredna jestem w tej kwestii... ;))
    pozdrawiam
    dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi, ja tez gorzką nie pogardzę :)
      Dzięki Dominika

      Usuń
  9. stolik pierwsza klasa! szykowny, elegancki i w pięknym kolorze :)
    a ja uwielbiam gorzką, taką z minimum 70% kakao
    pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marta, czyli Jesteś koneserką :)

      Usuń
  10. U mnie koniecznie mleczna choć uwielbiam mocno kakaowe dodatki w domu i troszkę tego jest...
    Twój stolik bardzo mi odpowiada :)

    I widzę Pałkiewicza .... jak obok u mego męża :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo podoba mi się twój blog, piękne wnętrza, ciekawe teksty. Będę czytac!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny stolik,ma ciekawe "żłobienia" i kolor mi się podoba,bo czekoladę mam i u siebie :)
    Mama miała świetny pomysł z pościelą,wyglada bardzo efektownie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny stolik,przepiękna sypialnia.
    Czekam na więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, będę wstawiać nowe zdjęcia już niebawem :)

      Usuń
  14. lubię Twoje kolorystyczno-tematyczne dekoracje, bardozładnie urzadizlaś sypialnie;)zapewne przyjemnie się w niej wypoczywa, ale wiesz co zwroviło moją uwage najbardizej?poduszka, sama farbowałas, kupilas taka?niesamowicie interesujący wzor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poduszka jest z aksamitu, stąd te nierówności w fakturze :)

      Usuń
  15. o rany ja jestem na etapie, że mleczną i gorzką - co to może oznaczać? wolę nie zgłębiać za bardzo tematu, do przykrych (dla mnie) wniosków mogłabym dojść ;)
    thonet wyszedł smakowicie, pięknie wygląda w jasnej sypialni,

    buziaki,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi hi :) Z braku laku też zjem gorzką :)

      Usuń
  16. Stolik zyskał drugie życie choć poprzednia kolorystyka też była ciekawa ale rozumiem, że wymagał odświeżenia. W sypialni wszystko pięknie się komponuje i czekam co jeszcze wykombinujesz :-) Czekolada wciąż mleczna, więc jeszcze dojrzewam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale w tym poście dużo się dzieje :) Nie wiem od czego zacząć.Bardzo podoba mi się lampa z niebieskim abażurem i odnowiony stolik.Ja w tym roku też zakupiłąm sobie kilka rzemykowych charmsów i są moim nr1 jeśli chodzi o bransoletki na lato :) Ciekawa jestem twoich targowych zdobyczy i tego odnawianego fotela.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do czekolady-mleczna!!!!!

      Usuń
    2. Dziękuję, pozdrawiam! Ja niestety skusiłam się wieczorem na mleczną z orzechami :)

      Usuń
  18. Martuś uwielbiam takie pełne energii i informacji posty! dzieje się u Ciebie od groma! nie wiem co piękniejsze:) stolik w tym ciemno czekoladowym kolorze wygląda super:) fajnie, że tak przełamałaś biel:))) Musi być jakiś rodzynek w rodzicie:)))
    Ty wiesz, że ja lawendę kocham, więc gratuluję pomysłu:) no i te skarby z pchlego targu!
    a i jeszcze jedno! mam tą samą książkę Pałkiewicza:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu za słowa uznania. Obie bardzo lubimy nowości, zmiany i drobiazgi, prawda? :)

      Usuń
  19. Stolik super, lampa z niebieskim kloszem rewelacyjna! '
    czekolada gorzka tylko Lindt z z kawałakami pomarańczy!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. stoliczek,to piekny akcencik pośród jasnych mebli :) idę pobuszować w twoim domu,bo dopiero "znalazłam" ten blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie,że do mnie dotarłaś :) Proszę wpadaj częściej :)

      Usuń
  21. najlepsza gorzka ale z migdałami ;p
    swietnie wyglada sypialnia !

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej świetny blog :)

    zapraszam do mnie http://alex-faashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładne kolory w Twoim wnętrzu. W oko wpadły mi śliczne bransoletki ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tez nadal mleczna lubie ;))))))
    Stolik bardzo fajny, i jakie pole do popisu aranzacyjnego. Jeszcze wpadla mi w oko ciemna poduszka, fajowa.
    usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, nowa powierzchnia do zagracenia ;) Poduszka aksamitna jest z Zara Home, pozdrawiam Atenko

      Usuń
  25. A ja wolę gorzką :)
    Zachwycił mnie niebieski, ceramiczny (chyba) ptaszek na stoliku nocnym i Twoje bransoletki. Też bym się z nimi nie rozstawała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ptaszek jest ceramiczny, kiedyś pokażę go z bliska...

      Usuń
  26. Wyszło pięknie ;D a z podstawą lampy też coś wyczarujesz przyjdzie czas będzie rada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mam coś w głowie, ale od pomysłu do realizacji minie jednak trochę czasu...

      Usuń
  27. Pięknie wszystko wygląda. Osobiście uwielbiam obie czekolady zmieszane ze sobą z dodatkiem śmietany 30% na gorąco!
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taką wersję zostawiam sobie na ciemne, zimowe wieczory :)

      Usuń
  28. Ja mam zawsze problem, lubie i mleczna i gorzka...a stolik sliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Fantastyczny pomysł z tą pościelą! Ja też mam jedną pościel, którą uwielbiam, ale jest za mała. Dzięki Tobie i Twojej Mamie już wiem co z nią zrobię ;) Stolik też jest przepiękny, prawdziwy skarb!
    Pozdrawiam,
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  30. No stolik jest przepiękny! :)
    a ztą czekolada to jest tak ze lubię mleczną ale wmawiam sobie, że uwielbiam gorzką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Burza róż

Prawdziwa burza róż wokół nas! Chyba nigdy wcześniej nie otaczało mnie w domu i wokół niego tyle róż, nawet po ślubie ;) Chyba tylko m...