wtorek, 13 sierpnia 2013

Letni look cz. 2


Witam wakacyjnie!

Naładowana energią słoneczną, pięknymi widokami i dobrymi wrażeniami 
wróciłam do domu. Odpoczęliśmy, również od bycia on line :)
Powroty są wspaniałe:
wejście do domu po dłuższej nieobecności, 
rozstawienie pamiątek z podróży...
Te, które przywożę od dawna już mają wnętrzarski charakter :)
Pokażę je niebawem,
a dziś zapraszam do obejrzenia kolejnej części pokoju, który zyskał, opisywany wcześniej, letni look.



Ikeowski plakat z motylem znalazł w końcu oprawę i miejsce na komodzie.
Monotonię kolorystyczną przełamuje tu jedynie czarna świeca.
Swoją drogą, byłam wczoraj w Ikei i zachwyciła mnie ilość nowych, pięknych, czarno - białych zdjęć,
 do których można dobrać ramy.


Świeczniki w wakacyjnym stylu znalazłam na targu staroci.
Chociaż zrobiłam im zdjęcie przed pomalowaniem na biało,
nie będę razić Waszych estetycznych uczuć.
Wyobraźcie sobie jednak granatowy metal ze złotymi przetarciami....
G. dziwnie na mnie patrzył kiedy z triumfalnym uśmiechem dobiłam targu za 4 zł.  


 Lampion z koralem koloru koralowego ;)
kupiłam w Zara Home.
I kto tu sobie obiecywał, że nie będzie więcej nowych świeczników?!
Muszelki od małych łobuziaków :)


Czas biegnie mi nadzwyczaj szybko, odnawiam właśnie już drugi fotel po babci i natrafiłam na niespodziewane kłopoty. Mam nadzieję że wkrótce będę mogła Wam go pokazać i opisać swoje zmagania.
A poza tym u nas jak zwykle latem, jedni goście wyjeżdżają, drudzy przyjeżdżają ;)
Po głowie chodzi nam jednak jeszcze jedna mała ucieczka, 
zostawić wszystko i pojechać, zanim wpadniemy znów w ten codzienny rytm obowiązków...



 Już teraz zapowiadam odsłonę sypialni i kilka nowości, które się w niej pojawiły,
 a także wyczekiwaną zmianę w domu rodziców.
Niespodziewanie dostałam też piękne prezenty, którymi po prostu muszę się Wam pochwalić :)
Na sfotografowanie czeka też przedpokój, w którym pojawił się pierwszy! mebel.
Jeśli więc znajdziecie czas i ochotę zajrzyjcie do mnie czasem :)



A na zakończenie jeden z trzech, porcelanowych lampionów.
Tak, tak znów lampion, ale przysięgam - daje delikatne, subtelne światło ;)


Dziękuję Wszystkim za komentarze pod poprzednim postem i upomnienia
 o nowy wpis - znaczy, że czytacie i czekacie ;)

Miło mi, że dzięki blogowi poznaję wciąż miłych ludzi. Tu pozdrawiam Magdalenę :)

Do zobaczenia i życzę Wam jeszcze dużo słonka i wakacyjnego odpoczynku.
Chociaż znając blogowy świat spodziewam się, że zaraz pojawi się dużo jesiennych inspiracji :)

Buziaki

marta

51 komentarzy:

  1. Nie potrafię sobie wyobrazić tych świeczników wcześniej , teraz są świetne,z nadmorską nuta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze! :) Zdecydowanie lepiej teraz wyglądają ;)

      Usuń
  2. Piękny ten letni look u Ciebie, aż zatęskniłam za morzem :) A co do świeczników...też zawsze sobie obiecuję, że już więcej nie kupię, ale coś kiepsko u mnie z tym postanowieniem ;) Czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy. Pozdrawiam - Asia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Asiu! Ja już tęsknię za morzem!

      Usuń
  3. wow ale masz ładnie:)
    wszystko ślicznie ze sobą gra:) uwielbiam tą Twoją grę kolorów i kompozycje kolorystyczne, które pokazujesz w postach:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejny piękny blog odkryty dzięki Lilly z Kokona. Zapraszam również do nas na chwilę absurdu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, dziekuję, że i Ty dałaś się odkryć :)

      Usuń
  5. Fantastyczny letni klimat stworzylas. Rama z motylem bardzo mi sie podoba, chyba musze wybrac sie do Ikea.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Atenko, są piękne fotografie z fauną i florą

      Usuń
  6. Przyznaję, że nie lubię pomarańczowego ale ten lampionik i róże jakoś idealnie wpisały się we wnętrze. Pozostałe lampioniki tez cudne - nie dziwię się, że wciąż dochodzą nowe ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomarańczowy nie jest moim ulubionym, ale uwielbiam kolory i ciekawe połączenia kolorystyczne, wiec czemu nie? ;)

      Usuń
  7. O tak, zgadzam sie, ja tez wrocilam i czuje sie zresetowana :)
    Ciesze sie , ze jestes:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjazd zawsze dobrze robi! Nawet jeśli uwielbiamy nasz dom prawda?

      Usuń
  8. Targ staroci to bez wątpienia skarbnica...szkoda że o tym zapominam, te świeczniki sąwspaniałe...wspaniały klimat, iście wakacyjny w Twoim salonie;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justyna! Nieczęsto bywam na starociach, ale jak już wpadnę to buszuję bez końca ;)

      Usuń
  9. Świeczniki boskieeee!! Muszę chyba też wybrać się na jakiś targ staroci .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Zawsze można znaleźć coś ciekawego :)

      Usuń
  10. Fajnie wyglądają ciemne świeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Lubię czarne i grafitowe też :)

      Usuń
  11. Też mi się te świeczki podobają:) super są :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lampionów przecież nigdy nie za dużo ... hihihi :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsza jak i druga strona salonu bardzo ladna :) hihi :)
    Czekam na zdjęcia krzesła, bardzo mnie ciekawi jak zreszta pierwszy mebel w przedpokoju :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  14. i teraz za każdym razem gdy będziesz wycierać kurze, zatrzymasz się i powspominasz wakacje! to jest cudowne, że dekorując dom umieszczamy w nim przedmioty, które maja historię...
    cudowny motyl, bardzo mi się spodobał! czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy!
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Traktuję podchodzę do przedmiotów z sentymentem, dlatego tak dużo ich u mnie w domu :)

      Usuń
  15. Bardzo fajne marynistyczne dodatki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajności, fajności.
    Ale piękne krzesła, tak na marginesie :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo podobają mi się pomarańczowe dodatki,dodają wiele uroku i takiej radości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pieknie u Ciebie, ta pomarancz jest pastelowa wrecz, a taka lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hi Marta! Glad you had a nice vacation:) The ocean decor is perfect in your home as is the pop of coral and black. The little lantern at the top are so pretty and make up a lovely little vignette. Hope you are having a nice week. xxleslie

    OdpowiedzUsuń
  20. cudownie...slicznie to wygląda :)
    jesli o plakatach mowa to zapraszam do mnie. może sie zainteresujesz?
    http://lepetitka.blogspot.de/2013/08/konkursik-candy-rozdanie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczne wakacyjne drobiazgi!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak się cieszę ,że jest kilka słów od Ciebie...zdjęcia jak zawsze piękne,wszystko idealnie dobrane...ach i muszę Ci koniecznie podziękować za bardzo miłą wzmiankę o mnie na Blogu...bardzo miłe zaskoczenie ;-) Pozdrawiam ciepło,Magdalena ;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Marta, bardzo fajny, ciepły kolor. Rzeczywiście idealny na lato. Nawet nie chcę myśleć o nadchodzącym jego końcu...

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  24. ale Ty masz tych lampionów a każdy jedyny w swoim rodzaju :) pięknie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. This orange décor is so clean and cheerful. The orange roses are beautiful. I heard that ORANGE is the happiest color, and I can see why.

    I hope you are enjoying the summer days.

    Love,
    ~Sheri

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Dekonstrukcja

Witam ciepło w ten naprawdę zimny dzień! Ostatnie, piękne jesienne dni odchodzą już chyba w przeszłość, a pogoda sprzyja życiu domowemu...