czwartek, 12 lipca 2012

Smaki wnętrza, cz.2... lawenda


Witam serdecznie! Weekend już blisko! 
Spędzę go pracowicie, za to w pięknym miejscu :)
Dziś trochę chłodniej, popijam zatem ciepłą herbatkę...

Welcome! Weekend is coming!
I will spend it at work, but in a beautiful place :)
Today, is a little bit cooler, so I'm drinking warm tea ...



... lawendową herbatkę...
Dostałam ją od Joasi z mglistego snu
To jej autorski wyrób i słodka tajemnica składników :)

... lavender tea ...
I got it from Joanna from  misty dream
This is the original article and sweet secret ingredients :)



Ostatnio spodobał się Wam pokrowiec na czajnik z kolorowymi ptaszkami z serii Ulster Weavers. Wypatrzyłam go już dawno w "Werandzie" i wpadł mi w oko. Trochę na niego czekałam, ale w końcu otrzymałam wiadomość, że pojawił się w sklepie Smak Wnętrza 

Recently I liked the cover on the kettle with colorful birds in a series of Ulster Weavers. I spotted it long time ago in the "Porch" and it caught my eye. I waited for it a little time, but finally got the message that there's in a shop taste of the interior


Co, jak co, ale herbatę to ja lubię gorącą, bez względu na pogodę, 
no może jeszcze mrożoną ;)

What I like is the hot tea, no matter what the weather is outside, hmm..
maybe an ice tea sometimes ;)



Ten kolorowy kawałek materiału sprawił, że w kuchni zaczęło się robić coraz bardziej kolorowo. 
Marzę jeszcze o ręczniku kuchennym z tej serii...

This colorful piece of cloth resulted in the kitchen had become more and more colorful.
I dream about a kitchen towel with this pattern yet...



Troszkę niebieskiego i modny ostatnio żółty. Nawet storczyk się dopasował ;)

A little bit of blue and trendy yellow. Even an orchid fit into the kitchen ;)


Butelka na oliwę lub olej z Riviera Maison

Bottle for oil from Riviera Maison


Niebawem pokażę Wam co zmieniło się w drugiej części kuchni, angielskie firanki i stare litografie :)
Pozdrawiam!

I will show You changes in the second part of the kitchen, english curtains and old litographies :)

Bye!

50 komentarzy:

  1. Zgadzam się :) Kuchnia mnie zachwyca, biel, drewno i kolorowe akcenty to coś co bardzo trafia w mój gust:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Właśnie takie połączenie lubię :)

      Usuń
  2. Cześć :)
    A ja właśnie jem śniadanko i czytam ten post :) i jakoś mi się tak ciepło zrobiło na duszy...bo ja tez uwielbiam motyw ptaszków :) a storczyk kochany jest :)

    pozdrawiam serdecznie - Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dzisiaj będę piekła ciasto z wiśniami, według Twojego przepisu. Nie wiem tylko, co oznacza paczka drożdży, nie mam na koncie zbyt wiele ciast z tym dodatkiem. 100 g? Mniej czy więcej?
      Ptaszki mnie urzekły, takie kolorowe, różnorodne. Storczyk imieninowy, przedwczesny od babci :)

      Usuń
  3. ale cudnie masz:)
    strasznie mi się u Ciebie podoba!
    butelka na oliwę jest śliczna..
    lawendową herbatkę to bym się napiła! oj tak:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! Widziałam jeszcze taką butlę na ocet, ale się wstrzymałam, może zrobię sama?... Herbatka była naprawdę pyszna!
      buziaki!

      Usuń
    2. ja jestem gotowa wydac kada zlotowke na produkty RM, takze podziwiam, ze sie wstrzymalas:)

      Usuń
    3. Ja też uwielbiam wprost RM, kiedy nie było w pobliżu sklepu, gdzie mogłam coś dostać, przywoziłam je z różnych miejsc, teraz jest sklep, w którym są produkty Riviera Maison, ale nie ma wszystkich nowości i z reguły tego, czego szukam... Faktycznie wydaję na nie ostatnie grosze, dosłownie... jak coś zobaczę zachowuję się irracjonalnie :)
      Masz swojego bloga? Chętnie zajrzę...

      Usuń
  4. Twoja kuchnia odzwierciedla moje pragnienia kolorów mieszkania, które właśnie wykańczam...a w zasadzie ono wykańcza mnie ;))) Beże, biel, szarości i czerń...tak, zdecydowanie tego potrzebuję :) Pięknie!!! W chwili obecnej toczę wewnętrzną walkę, czy też zdecydować się na drewniany blat w kuchni, czy jednak praktyczna strona zwycięży i wybiorę imitację, by się o niego tak nie martwić, gdy za każdym razem coś na niego wyleję ;))) Twój blat to lite drewno? PS lawendowej herbaty szczerze zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że zajrzałaś! Wiem, wiem... niby człowiek realizuje swoje marzenia, a w pewnym momencie zaczyna być wszystko jedno z powodu zmęczenia :)))
      Blat to niestety nie drewno, ale na szczęście w ostatniej chwili, kiedy trzeba było podjąć decyzję pojawił się nowy wzór, jedyny przeze mnie akceptowany, dąb latte z firmy Kronopol i jest! :) Muszę powiedzieć, że jestem bardzo z niego zadowolona, ma delikatne żłobienia, ale nie mam z tym żadnego problemu. Stoliczek natomiast, drewniany i po roku użytkowania blat nadaje się do szlifowania...
      Powodzenia!

      Usuń
    2. Szczerze? ...na realizację prawdziwych moich marzeń wnętrzarskich, to nas niestety jeszcze nie stać ;/ ...łapię się zatem substytutów i jakoś to będzie - powtarzam sobie ;)! Co do blatu - zakładam jego częstą renowację, ale sama już nie wiem, czy może jednak nie kamienny... chyba przegrzałam się w temacie... jeszcze muszę pomyśleć na spokojnie ;)) Dzięki za podpowiedź - rozejrzę się!

      Usuń
  5. Cudnie w Twojej kuchni, tak przejrzyście, nastrojowo, przytulnie. Już się rozsiadam na herbatkę u Ciebie. Śliczne te Twoje dodatki!!! Miłego dnia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Sylwia! Ja sobie tak siedzę czasem z kawką przed wyjazdem do pracy i myślę: jak mi dobrze :)

      Usuń
  6. Przyszłam z rewizytą - i ... zachwyciły mnie zdjęcia, zachwycił mnie blog - cudnie. Zostanę na dłużej, dobrze?
    Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne zdjecia:)ja rowniez dostalam lawendowa herbatke:)i bardzo podoba mi sie Twoja kuchnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak wrażenia? Mi bardzo smakowała! Nie dość, że pięknie pachniała, to jeszcze cudownie lawendowo smakowała, tu ukłon w stronę Joasi :) żadne tam sztuczne aromaty i ta ledwie wyczuwalna nutka słodyczy. To jest alchemia!

      Usuń
  8. Po tym poście mogę tylko napisać, że nie mogę się doczekać:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku ale się zachwyciłam Twoją kuchnią! Po prostu jest przecudna!!!
    Pozdrawiam
    Bogna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się zachwyciłam Waszą kuchnią!!! Mam pomysł: ja zapraszam do mojej kuchni, a Wy gotujecie! Co Ty na to?
      Dziękuję, pa!

      Usuń
  10. wpadłam z rewizytą, pięknie u Ciebie, i czekam koniecznie na stare litografie, mam do nich słabość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam wkrótce! Te litografie nie są znów takie stare, najbardziej zadziwiający jest fakt, że przeleżały schowane w domu od lat 90-tych!

      Usuń
  11. Piękna kuchnia :)
    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ;);)mała rzecz a cieszy . Cudnie u Ciebie! Piękne wnętrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się cieszę właśnie z takich małych rzeczy, non stop! Cieszę się, że Ci się podoba!

      Usuń
  13. Wyobrażam sobie zapach tej herbaty :) Kapturek na czajniczek jest cudny i ślicznie prezentuje się w Twojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elle! Choć uwielbiam dobre herbatki to nigdy nie piłam mieszanki, którą ktoś sam sporządził, może czas zrobić coś aromatycznego na własną rękę?

      Usuń
  14. Ale ładnie delikatnie i kobieco u Ciebie, zaraz sobie w tym sklepiku poszperam hehe

    Miłego weekendu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćśśśś.... nie mów kobieco, bo mi się jeden m e n ż c z y z n a zbuntuje ;)
      Nieee, żartuję, generalnie jest na tak!

      Usuń
  15. fajniutko u Ciebie:)
    mmm herbatka lawendowa, ciekawe jak smakuje, ostatnio widziałam mrożoną lawendę w kostkach lodu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dobry pomysł, a lawenda uwalnia cały aromat wpadając do wody...

      Usuń
  16. Ach jak cudnie u Ciebie, akcent niebieski najbardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo... fajnie, że coś tam u mnie dla siebie znalazłaś :)

      Usuń
  17. Świetna ta czapka, kiedyś kupiłam zieloną herbatę z lawendą i baaaardzo mi smakowała.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielonej z lawendą nie piłam!
      Dziękuję, że wpadłaś!

      Usuń
  18. Urocze zdjęcia, pełne głębi... Muszę spróbowć herbatkę:) pracowitego weekendu, pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... dziękuję!
      Też ciepło pozdrawiam

      Usuń
  19. Mmmm, lawenda! Ja też tylko gorącą herbatę pijam w upały, a pokrowiec z ptaszorkami śliczny. No i nie ma to, jak kuchenne półeczki:)) Miłych dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno ciepła najlepiej gasi pragnienie... Tak, te półeczki aż się proszą o różne drobiazgi...

      Usuń
  20. Hello Marta!

    I always enjoy visiting you because your posts are so pretty! The tea sounds perfect. I like the first photo with the sugar and lavender springs. Your cloth/cover is pretty, and I agree :) adds summer fun to the kitchen. Beautiful!

    Enjoy your weekend!

    leslie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hello Leslie, nice to see You again. Thank You for good word about my kitchen!

      Usuń
  21. Pokrowiec na czajnik jest boski:) rzeczywiscie to piekny akcent-od razu wpada w oko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też wpadł i nie chciał wypaść dopóki nie znalazł się we właściwym miejscu, czyli w ohmyhome ;)

      Usuń
  22. U Ciebie jak zwykle cudne zdjęcia! ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Przytulna kuchnia, piękne zdjęcia;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Dekonstrukcja

Witam ciepło w ten naprawdę zimny dzień! Ostatnie, piękne jesienne dni odchodzą już chyba w przeszłość, a pogoda sprzyja życiu domowemu...