piątek, 20 lipca 2012

English (?) kitchen....


Witajcie... i znowu weekend!

Jeśli miałabym określić styl, w jakim urządzam wnętrza, to zdecydowanie ulegam wpływom polskim, skandynawskim, brytyjskim i francuskim w różnej konfiguracji. I pewnie jeszcze kilku, które trudno jednoznacznie określić. W kuchni przeważają proste, klasyczne formy mebli. Za to dodatki pozwalają od czasu do czasu zmienić charakter tego miejsca. To właśnie lubię najbardziej: jasna, prosta podstawa i szaleństwo akcesoriów w różnych wzorach i kolorach. 
Niedawno pojawiły tutaj nowe akcenty, nawiązujące do stylu retro. W latach 90-tych ubiegłego wieku (jak to brzmi!) dodatkiem do pisma "Twój Styl" były reprodukcje litografii z botanicznymi wzorami. Przeleżały w szafie u Mamy, ho, ho... z 20 lat! I w końcu trafiły na ścianę :) 

Dear Readers
I've decided to quit from the translation on English, because of translator on my blog, but if you want to have it, I will continue this. Please, let me know if it' s necessary :)


Owocem przypadkowej ;) wizyty w sklepie Duka są te małe sowy, solniczka i pieprzniczka. Wiem, wiem ostatnio wszędzie pełno sówek, ale jak mogłam im się oprzeć? Na swoje usprawiedliwienie dodam: 12 zł.parka ;) 


A to druga litografia...


 Tak wyglądają razem...


Zasłonki prosto z Wysp :), kolejne od Mamy. Podobają mi się ze względu na ten kwiatowy, wielokolorowy wzór.


Życzę Wszystkim wspaniałego relaksu, bez względu na pogodę, która ostatnio, cóż... nie rozpieszcza nas za bardzo...  Nie mogę się doczekać, kiedy pokażę Wam odnowione przeze mnie, szwedzkie lustro i mały przedpokoik, w którym zawisło.


Do zobaczenia!


60 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba...ja nadal nie mogę się zdecydować na konkretny styl w kuchni Twoja konfiguracja podoba mi się bardzo;))) grafiki rewelacyjne!!!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogłam się zdecydować, dlatego zostawiłam sobie furtkę ;)
      pozdrawiam Justynka!!!!

      Usuń
  2. Zdobyłaś mnie litografiami- mam do nich słabość, tylko ja znowu te paryskie i prowansalskie mam u siebie (choć wyglądają jak żywcem z Toskanii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) No proszę, to jakaś nieznana i mieszanka :)

      Usuń
  3. ja chyba tez nie moge się zdecydowac w jakim kierunku dekorowac mieszkanie, wychodzi mi tki smieszny mix + dekoracje kocie-czyli totalny misz masz:)bardoz podobaja mi sie sówki i ten druciany kosz z lawendą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, żebyśmy się czuli dobrze w naszym domach. Żebyśmy nie stresowały się, że coś nie pasuje do danego trendu, a tworzyły nowe. Przecież te rzeczy, miejsca wyrażają nas :) prawda?

      Usuń
  4. ja lubię taki fusion, wtedy widac ze wnetrze ma dusze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty Lou wiesz coś o wnętrzach, prawda?!!! :)

      Usuń
  5. Martuś chyba się u nas rozpogadza :) widzisz jak pięknie świeci słonko??!
    yyy, pewnie nie widzisz bo śpisz ;)
    buziolki, zasłonki cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę Ikus i oczom nie wierze.... Nie śpię, wstaje, do roboty! :)
      Buzka!

      Usuń
  6. Hi Marta,

    The olive salt and pepper shakers are so cute and I love all your sweet home accessories. Very pretty prints on your walls! Thanks for sharing. Have a wonderful weekend!

    leslie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi Leslie! It' s very nice thouhgt, that someone from another continent likes my home's decorations :))
      Good Day
      Bye!

      Usuń
  7. a u mnie wieczorkiem wyszło słonko!!!..rano znów leje:(((..piekne te litografie:))..moja kuchnia....hmmm..mam okrone stare szafki...muszę coś z nimi zrobic:))...bo reszta ni jak sie do nich ma:))0...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co to znaczy okrone? To jakiś regionalny wyraz? Mnie się wydaje, że właśnie w takiej kuchni można się naprawdę dekoratorsko wyżyć. Pomalować, przybić mnóstwo gwoździ i nie przejmować się konsekwencjami!

      Usuń
  8. Pięknie - delikatnie i pastelowo. Wszystko z umiarem i na tym polega urok.
    Pozdrawiam z pochmurnych Beskidów.
    Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Bianka, widać gdziekolwiek dzisiaj jesteśmy chmury nad nami ;) Dziękuję, pa!

      Usuń
  9. Obrazki piękne, aż szkoda byłoby gdyby miały być nadal schowane. sówki urocze, ja trochę boję się ich zakupu;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego się boisz, jest jakiś przesąd z tym związany?

      Usuń
  10. Faktycznie z tymi kwiatowymi motywami zrobiło się angielsko :) pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  11. pzrpiękne zasłonki :) lubie takie wzory ale u nas ciężko o fajne materiały :)

    u mnie tez sowa w poście :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Te zasłonki były już gotowe, ale za duże, więc pocięliśmy i teraz mam je ja, moja mama i bratowa. Gdyby było ich więcej oddałabym je Tobie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne litografie, a co jeszcze bardziej wspaniałe, że tak długo musiały czekać na to, aż zostały ukazane światłu dziennemu. Za sówkami niestety nie przepadam, nie wiem dla czego, ale nie porwał mnie też swoi szał, który już trwa, od zeszłego sezonu... Za dużo ich po prostu może? Za to jeszcze przed wielkanocą widziałam w empikach takie śliczne ptaszynki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Widziałam sowy we wszystkich ofertach firm wnętrzarskich od zeszłego sezonu, tyle że nie w polskich sklepach... marzyłam o sowie, w końcu pojawiły się w Almi Decor. Ceny, hmmm... dyskusyjne, trochę mi przeszło. Te kupione były z przypadku, ale cieszę się, że w końcu je mam ;) Ptaszki wszelakie swoją drogą bardzo lubię, co dałam wyraz w poprzednich postach ;)

      Usuń
  14. Piękne te litografie:-) Idealnie pasują do Twoich wnętrz:-) Mówisz, styl english:-) przerabiałam go w swojej kuchni,miałam też takowe zasłonki:-) a teraz wymyśliłam coś nowego:-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też panta rei ;) Zasłonki narzuciły wystrój, ale je również często zmieniam. Chcąc zostawić sobie furtkę, przykleiłam ramy do ściany taśmą dwustronną, samoprzylepną, niestety nie utrzymała ich. Było małe bum ;) W końcu zdecydowałam się wkręcić kołki w ścianę....
      W takim razie czekam na maila :)

      Usuń
  15. AA, dziękuję za maila:-) spróbuję odpisać do jutra:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja również mieszam style i takie wnętrza lubię najbardziej. Litografie pięknie wkomponowałaś, a sówki słodkie bardzo!
    pozdrawiam! :)
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
  17. Kilka dodatków a jak korzystnie zadziałały na twoja kuchnie. Mówisz mieszanka stylów- myślę ze większość z nas ma ją w swoich domach. Cieszmy się, ze mamy w zasięgu coraz więcej dodatków, dzięki którym możemy wyczarować całkiem nowe wnętrze, kiedyś tak nie było :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Jak pomyślę ile drobnych zmian można dokonać, żeby wnętrza wyglądały inaczej! Ale nie liczy się tylko dostęp do ciekawych akcesoriów, mamy wgląd do trendbooków itp. nie trzeba wszystkiego kupić. Czasem doznaję olśnienia, że mam podobne rzeczy w domu i muszę je tylko odpowiednio połączyć :)
      Pozdrawiam Lucy!

      Usuń
  18. Wspaniale uczucie gdy znajdzie się skarby , choćby z szafy mamy :)
    Kolorystycznie świetnie dopasowałaś zasłonki z tymi uroczymi reprodukcjami .
    Uwielbiam , takie zmiany dodatkami , mało pracy i zamieszania w domu , a radości dużo :)
    Pozdrawiam serdecznie i milej niedzieli życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Troszkę misz masz, tu wzory i tam wzory i kolory, ale staram się utrzymać jakąś dyscyplinę ;)
      Pozdrówka!

      Usuń
  19. Hmmm ... lata 90. ubiegłego wieku ... ja je doskonale pamiętam i te litografie też, bo wtedy zaczytywałam się w "Twoim Stylu". Pamiętam też inną serię litografii z tego miesięcznika - postaci kobiet w starodawnych strojach. Świetnie zmieniłaś wystrój swojej kuchni, obrazki są akcentem dodającym smaczku całości :)
    Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Fakt, było ich więcej, szkoda, że reszta gdzieś umknęła. Może zaproponujemy im, żeby wznowili tą serię?

      Usuń
  20. Zasłonki są mega letnie! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. zasłony ! zawładnęły mną ;p bardzo ładne są :) Pozdrawiam, www.monika-paula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Sliczne te sowy:) Calosc BARDZO mi sie podoba:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Cieszę się, że Cię poznałam :) Twój blog wciąga!

      Usuń
  23. ale masz przepięknie w tej swojej kuchni. te reprodukcje są fantastyczne! podobaja mi się kolory:)a koszyczek na lawendę ... jaaaaaaaaaa też taki chcę:))))

    OdpowiedzUsuń
  24. :) Koszyczek od mamy, wiadomo ;), ale nie wiem skąd go wzięła.... fajnie, że się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  25. Sowy są naprawdę BOSKIE :) Śliczny dom!

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudnie się wpasowały obrazki - jakby zawsze tam były :) Koszyk z lawendą prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Chenia! Wahałam się czy wbijać gwoździe, ale nie żałuję!

      Usuń
  27. piękne wnętrza. Sówki są prześliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sówki trafiły się przypadkiem, ostatnie w Duce ;)

      Usuń
  28. Te piekne motyle byly schowane w szafie??? Ou!
    Slicznie to wyhlada razem z tymi zaslonkami. I powiem,ze tak: english kitchen! :)

    Pozdrawiam i milego weekendu!

    Dagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dagi, tak, były i to stanowczo za długo :)

      Usuń
  29. Ohhh cudownie - taki ład i porządek a u mnie zawsze bałagannnn co posprzątam to już trzeba od początku zacząć .. zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  30. Takie ryciny to prawdziwy skarb :) Super galeryjka z tego wyszła :) a zasłona - piękna jak zwykle :)

    ściskam Ania

    OdpowiedzUsuń
  31. Odpowiedzi
    1. Ojej! Jak mi miło... bardzo dziękuję!

      Usuń
  32. Fajna klimatyczna kuchnia z delikatną nutą kolorystyczną :)))) Piękna zasłoneczka i zwróciłam uwagę na ten dolny pas wykończeniowy taki szerszy. Ostatnio sama szyłam zasłonki i właśnie też zrobiłam takie szersze ale delikatne zakończenie ale na dumałam się czy robić, czy będzie przestarzale... ale jestem zadowolona z decyzji, są takie jak własnie miały być, proste, skromne z ozdobą wzoru na materiale bez zbędnych dodatków :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Małe zmiany, duży efekt. Kuchnia

Witam serdecznie i zgodnie z obietnicą zapraszam do kuchni. Niedawno zaszły tu małe zmiany, ale cieszą mnie niezmiernie i dają poczucie ...