Witam serdecznie po dłuższej przerwie i od razu zapraszam do kuchni.
Latem i jesienią chyba najbardziej lubię tu przebywać.
Patrzę przez okno na zielony ogród, jest jasno, ciepło i słonecznie.
Do obejrzenia nowe nabytki. Pozostaję w spokojnym klimacie kolorystycznym. Dobrze nam w otoczeniu naturalnych barw i materiałów.
Okrągła deska od dawna już chodziła mi po głowie.
Znalazłam ją przypadkiem w brw.
W tkmaxx kupiłam drewnianą szczotkę kuchenną.
Pachnący chlebem kąt...
Plakat ze święta chleba i czekoladowe ciasto.
Kto się skusi?
Jakoś wciąż nie mam pomysłu na zagospodarowanie ściany w tym miejscu...
Na półkach kuchennych jak zwykle dużo się dzieje. Lubię ozdobne naczynia,
a tutaj mogę sobie pozwolić na małe szaleństwo. Czerń, biel, złoto i drewno,
niespieszno mi do zmiany klimatu.
Klocki Woodenstory na stałe wpisały się w klimat domu.
Od Wujka dostaliśmy złoty syfon. Jestem nim zachwycona.
Klimat podkręca chlebak z Duki, który otrzymaliśmy od Rodziców.
Solniczka i pieprzniczka, Mr&Mrs to zgrany duet. Również ze złotym napisem :)
A na karniszu zawiesiłam metalową obręcz, którą kupiłam niedawno. Można na niej powiesić różne ozdoby, drobiazgi. Zawsze chciałam taką mieć...
Tylko robi się tu już naprawdę wszystkiego za dużo...
A jak Wasze, wakacyjne, domowe klimaty?
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za naprawdę dużo niespodziewanych komentarzy pod ostatnim postem.
Do zobaczenia szybciej niż myślicie :)
















































