Przejdź do głównej zawartości

Roczek


Misiolek ma już rok!
I chociaż nie będzie tutorialów jak stworzyć własnoręcznie dekoracje,
to zapraszam do obejrzenia zdjęć.

Zrobiło się tu jeszcze bardziej kolorowo.
Nie narzuciłam żadnych ograniczeń poza jednym.
Miała tu być prawdziwa feeria barw :)


Tort wpisał się w tą koncepcję. To wyraz mojego zachwytu nad starymi balonami.
Posłużyły jako wzór do stworzenia tortu.
Pojawiły się też chmurki.


Złoty balon jedynka przyleciał od Cioci Asi, która niestety nie mogła być z nami.
Kolorowe literki zamówiłam przez internet.


Nawet tulipany poddały się kolorystycznej dyscyplinie, a raczej jej braku ;)


Piękna kartka od Cioci Asi to jedna z wielu, które dostał M.
Klockami z wooden story pobawić mogą się wszyscy :)


Dekoracja nad kominkiem, 12 miesięcy, stworzona dzięki washi tape.
Tak nam się spodobała, że została na dłużej.
Było wesoło, kolorowo, a Jubilat wytrzymał bez drzemki prawie do końca imprezki ;)


Zauważyliście zmianę banerka?
To dzieło utalentowanej Zuzi
Jej prace zobaczycie, między innymi na blogu
Specjalnie dla mnie stworzyła piękną akwarelkę, gałązkę jabłoni.
Zuzia odnosi sukcesy, a jej prace zachwycają.

W wiosennym nastroju pozdrawiam i do zobaczenia!







Komentarze

  1. Jak wszystko pięknie przygotowane!!!
    I jaki cudowny tort:)
    Wszystkiego najlepszego dla jubilata:):):)
    całusy

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepszego dla synusia:) ja będę robić w długi weekend majowy chrzest młodszemu synowi z dwa tygodnie później 3 urodziny starszemu. Oj ale imprez się uzbierało:) Dekoracje kolorowe i piękne a pomysł ze zdjęciami z 12 miesięcy super. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, dużo okazji = dużo słodkości :)

      Usuń
  3. Tort świetny i imprezka też chyba udana :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie miałam Ci napisać, że na blogu przyjemne dla oka zmiany ;)
    ,,Roczek,, to szczególna data, która na długo zapada w pamięć. Tort wielce pomysłowy!
    Całusy urodzinowe dla małego Smyka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W imieniu swoim i Misiolka :)

      Usuń
  5. Wspaniałe przyjęcie :) 100 lat dla Mikołajka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sto lat dla Mikusia! Alez bajeczny tort! A banerek świetny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. No tort jest rewelacyjny;) Wszystkiego dobrego dla Bąbelka:) Ja miałam roczek swojego synka pół roku temu, i żałuję, że dopiero teraz zobaczyłam ten cudny tort bo zrobiłabym taki sam:) Pozdrawiam MAlwina

    OdpowiedzUsuń
  8. niemożliwie szybko ten czas płynie. aż trudno uwierzyć, że to już roczek!!
    wszystkiego, co najlepsze Mikołaju!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne dekoracje! A dla Misiolka dużo zdrówka i radości. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA MIKOŁAJA.....

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny tort! Ale najbardziej podoba mi się ściana ze zdjęciami. Boskie!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Prześlicznie, torcik cudny!Ten złoty balonik bomba!Wszystkiego najlepszego Mikołajku!Sto lat!!!:-) Ps.Piękna jest ta gałązka jabłoni :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny roczek :) 12 miesięcy w zdjęciach jest prześwietnym pomysłem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? A całkiem prosty do wykonania

      Usuń
  14. Wszystkiego najlepszego dla małego słodziaka! Idealne urodzinki. :-) Tort piękny, aż szkoda kroić! ;-) Pozdrawiam i jak będziesz miała ochotę, to zapraszam do siebie - http://mojprzytulnykawalekpodlogi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest z tortami, cieszą tylko przez chwilę :)

      Usuń
  15. Zdrówka i spełnienia marzeń dla solenizanta. I gratulacje dla mamuli za pięknie urządzone przyjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu jubilata i swoim :)

      Usuń
  16. Dołączam się do życzeń! Wszystkiego, co najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. TEż mi się bardzo podoba organizacja przestrzeni!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…