poniedziałek, 9 listopada 2015

Zadziwiające!


Witam!

Sama siebie nie poznaję. Żółte zasłonki?!
Stali bywalcy mojego bloga i domu wiedzą, że często się tutaj coś zmienia,
a pani domu lekko wariuje na punkcie kolorystycznych zmian. 
Podobnie jak poprzednio, tym razem o wystroju pokoju dziennego zadecydował przypadek.
Zaczęło się od jednej rzeczy i ... poszło dalej.



Wyszukany przez Mamę materiał w odcieniu mlecznej żółci był za cienki na obrus.
Powstały zatem odważne, nieprawdaż? roletki.
Muszę przyznać, iż nie spodziewałam się, że tak dobrze będziemy się czuć otoczeni takimi barwami.
Zrobiło się ciepło, przytulnie, a wnętrze komponuje się z kolorami wyschniętych liści za oknem.


Kupowanie od razu wszystkiego w żółci jest bez sensu, ale tak się złożyło (jak zawsze!),
że przypadkowo wpadły mi w ręce drobiazgi, które komponują się z roletami.
Z jednej z wypraw na pchli targ przywiozłam włoską akwarelę, oprawioną i podpisaną przez autora.


Na wyprzedaży w Zara Home kupiłam poduszkę w podobnym odcieniu i choć nigdy nie przepadałam  za ciepłymi kolorami, teraz się zachwycam.


Z targu staroci przywiozłam także drewnianego liścia na tilajty, którego nabyłam za 2 złote :)
Od pewnej miłej Pani z NY dostałam słynną, ręcznie malowaną, holenderską kamieniczkę Royal Goedewaagen "Poly Delft" i powstała mała kompozycja.



   Rajskie jabłuszka z miniaturowej jabłoni w ogródku.








Powoli już tu i ówdzie pojawiają się też gwiazdy. 
Prawdziwy połów gwiazd zacznie się już niebawem ;)
A tymczasem poczytuję Kornela Makuszyńskiego :)
Lubicie stare książki? Ja raczę się wydaniem z 1912 roku.



Zadziwia mnie też fakt, że tak mało Was pod ostatnim postem.
Nie wierzę, że nie macie ochoty na te dwa, piękne kubki.
Dla siebie, dla bliskich na Święta.
Zabawa trwa, zatem zapraszam!

W następnym poście dalsza odsłona salonu w jesiennej szacie. Do zobaczenia!



59 komentarzy:

  1. Żółcienie pięknie wkomponowały się w Twój salon, zrobiło się cieplutko i przytulnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A teraz trochę przytulności bardzo się przyda, oj tak...

      Usuń
  2. Żółty bardzo pasuje do jesiennych aranżacji :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale u Ciebie ślicznie, uwielbiam takie naturalne ozdoby z drewna. Rolety wyszły bardzo ładne, czasami takie niepotrzebne kawałki materiałów można bardzo pomysłowo wykorzystać. Pozdrawiam Małgorzata z iloveshabb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale u Ciebie ślicznie, uwielbiam takie naturalne ozdoby z drewna. Rolety wyszły bardzo ładne, czasami takie niepotrzebne kawałki materiałów można bardzo pomysłowo wykorzystać. Pozdrawiam Małgorzata z iloveshabb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Warto przyjrzeć się dokładniej schowanym na dnie szafy materiałom

      Usuń
  5. Zasłonka jest w bardzo wiosennym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Do tej pory żółty pojawiał sie u nas w kuchni na wiosnę. Tłumacze sobie, że to cieplejszy odcień :)

      Usuń
  6. jestem zachwycona całością!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mam nic żółtego w domu ale bardzo lubię ten kolor :) u Ciebie idealnie połączył się z kanapą, stolikiem, drewnianymi ozdobami, wszystko ładnie gra. Pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
  8. Zasłonki i reszta subtelnie dobranych dodatków w żółtym kolorze prezentuje się świetnie :) U mnie w salonie także zagościł kolor żółty i także za sprawą przypadku a konkretnie kanapy ;) Miała być neutralna, szara czy beżowa ale los zdecydował, że będzie słonecznie żółta :) I tak za kanapą poszły żółte świeczki i żółte koronkowe serwetki ;) Teraz marzy mi się jeszcze żółty obrus na stół ;) Chyba sobie taki wydziergam :)
    Pozdrawiam
    Ewela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, to dopiero odważne posunięcie! Ale to dopiero słoneczny pokój! :)

      Usuń
  9. Jest pięknie, optymistycznie i na przekór jesiennej niepogodzie:)
    Śliczny salonik i dekoracje:)
    ściskam najserdeczniej

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia;-)
    Firanki pięknie się prezentują.
    Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie jest...!Patrzę z sentymentem,bo ja mam salon szary z akcentami fioletu i żółci właśnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szarość pięknie sie komponuje z tymi kolorami :)

      Usuń
  12. Żółty z przypadku okazał się strzałem w 10! Bardzo mi się podoba, jest naprawdę przytulnie. I jak fajnie ze udało Ci się złowić tyle żółtych drobiazgów. Masz szczęście do poszukiwań i okazji. Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak. Jakimś dziwnym trafem zawsze sie coś znajdzie :)

      Usuń
  13. jakie by to nie były kolory, zawsze tworzysz bardzo przytulny klimat. piękny ten odcień żółci, taki delikatny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I teraz mam rumieńce :)
      Zależy mi, żeby było przytulnie szczególnie teraz!

      Usuń
  14. przepieknie :-) wspaniale wprowadzilas zolty do swojego salonu :-) swietnie wszystko skomponowalas :-)
    pozdrawiam cieplo :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sama bym się nie zdecydowała na żółty (a może jeszcze nie teraz) ale nadaje ciepła pomieszczeniu, co przy obecnej szarej aurze dobrze wpływa na nastrój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę jest różnica. Ciepły kolor= dobre samopoczucie :)

      Usuń
  16. W ten listopadowe dni (na które co prawda ostatnio nie powinnismy narzekać) ta żółć sprawia, że poczułam Wiosnę!!! :)
    Bosko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest szansa, ze jakoś tę zimę wytrwamy. Byle do wiosny, hmmm.... ;)

      Usuń
  17. Powiem Ci, że odważnie:-) Choć bardzo ładnie komponują się z szarością. Teraz wnętrze jest bardzo wiosenne i radosne:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się obawiałam, ale szarość wygasza wszystko :)

      Usuń
  18. Energetycznie tak się zrobiło :)) Każdy potrzebuje czasem takich zmian. Mnie fotel oczarował :) Pozdrowienia ślę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładne, delikatne kontrasty kolorystyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ślicznie wygląda :) Uwielbiam żółty kolor :) Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna kanapa! Gdzie kupiona?

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie wyglądają żółte dodatki. Muszę wypróbować to u siebie. W moim salonie dominuje szarość, więc myślę, że żółć fajnie to przełamie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do szarości to praktycznie wszystko pasuje, stąd wybór kanapy. Spróbuj z żółcią, uzyskasz naprawdę miły efekt!

      Usuń
  23. Ty pokazujesz zolcienie, a ja na każdym zdjęciu skrawki Twojego cudownego dywanu widzę. :-)
    Żółty na chłodnym tle wygląda zawsze pięknie i ładnie Ci się udało zachować proporcje. Ale ten dywan, achhh... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię połączenie żółci z chłodnymi odcieniami. Daje bardziej nowoczesny efekt. Na dywanie w sumie też jest trochę żółtego. Trochę zwariowany kolorystycznie, ale w sumie pasuje do wielu rzeczy :)
      Dziękuję!

      Usuń
  24. Idą zmiany...na pewno ożywią Twój pokój...ja niestety nie lubię tego koloru i już....w moim domu żółte są tylko banany:) nie wiem dlaczego ...przecież słońce jest żółte i mlecze na łące wiosną, ale jakoś nie mogę się do niego przekonać...
    Buziaki:)
    Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory żółty pojawiał sie u mnie na Wielkanoc. Nie jest to łatwy kolor, choć z drugiej strony w wielu polskich domach króluje na ścianie :)

      Usuń
  25. Zmiana sezonowych dekoracji cieszy, mamy wtedy poczucie że dom żyje z nami w symbiozie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Podoba mi się ta lampa na stoliku.

    OdpowiedzUsuń
  27. fajnie to współgra delikatne akcenty żótego , kamieniczka superowa ,a stare książki mają swój czar , lubie w ogóle czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pięknie ! Tak optymistycznie, mnie żółty z wiosną się kojarzy, ze światłem :). Pozdrawiam. Joanna

    OdpowiedzUsuń
  29. Czemu nie? Żólty jest taki słoneczny, dodaje energetyzującego blasku!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolor żółty idealnie pasuje do salonu, ponieważ wprowadza światło i przyjemną atmosferę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Kolor żółty idealnie pasuje do salonu, ponieważ wprowadza światło i przyjemną atmosferę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Trochę mnie nie było a u Ciebie takie zmiany :-). Żółty, to odważny kolor, ale na tą pore roku, kiedy za oknami dominują żółcie , pomarańcze i czerwienie, bardzo fajnie się prezentuje...

    OdpowiedzUsuń
  33. Na pierwszy rzut oka ten żółty kolor odrobinę mi nie pasował, dopiero kiedy spojrzałam z większej perspektywy zauważyłam sens w tej kompozycji. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Żółty pięknie się komponuje z szarościami. Bardzo przytulne wnętrze stworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo mi się podobają te zasłonki, naprawdę tworzą niesamowity nastrój :) Moim zdaniem do kompletu przydały by się jeszcze ładne firanki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Dekonstrukcja

Witam ciepło w ten naprawdę zimny dzień! Ostatnie, piękne jesienne dni odchodzą już chyba w przeszłość, a pogoda sprzyja życiu domowemu...