piątek, 3 lipca 2015

Mały shopping


Witam!

Kogo z Was kręcą wyprzedaże? 
Mnie tak, ale bardziej niż na przeceny w sklepach z ubraniami
 czekam na obniżkę cen w jednym z moich ulubionych z dodatkami do wnętrz: Zara Home.
No i jest....
... parę drobiazgów, nic wielkiego.


Kilka ręczników do rąk, zawsze się przydadzą...
Szare, ręcznie formowane miseczki. Szkoda, że zostały tylko dwie! 



Pamiętacie zabytkowego słonia - kałamarz? Jako nastolatka przemalowałam go na złoty kolor. 
Teraz zyskał nową, bardziej naturalną szatę.


Obniżki cen mają to do siebie, że finalnie wydaje się jeszcze więcej pieniędzy niż zazwyczaj.
Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę, ale czuję się rozgrzeszona :)
To jest takie podświadome pozwolenie sobie na więcej.
Bo do ręczników kolorystycznie pasował obrus ;)
...żakardowy, granatowy, bardzo mi się podobał.
Co z tego, że ma 3,5 metra długości?! Będą serwetki :)
Na oku mam jeszcze dwa, niestety...


Ręczniki trafiły do mniejszej łazienki.
Dawno już jej nie pokazywałam. Dużej nie pokazywałam jeszcze wcale!
A tam dzieje się o wiele więcej...


Charakteru nadaje jej plakat, 
a raczej oprawiona reklama ze starej gazety amerykańskiej, 
bodajże z lat 50-tych...
Dostaliśmy ją od Moniki i Łukasza.


Nie myślcie, że to już koniec zakupów, ale ćśśś....
lepiej nie drażnić lwa! ;)
Innym razem...



Do zobaczenia!


23 komentarze:

  1. Ach , zakupy... która z nas ich nie uwielbia :) Cudne perełki upolowałaś :) Buziaki , miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też uwielbiam wyprzedaże :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne zakupy... no i super migawki z łazienki. Ten plakat to świetna i bardzo nietypowa dekoracja :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię zara home, ale w moim najbliższym - strasznie przeszkadza mi zapach - bardzo intensywny, niby ładny ale tak na chwilkę. A lubię tam spędzić nieco więcej czasu niż powinnam...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie małe co nieco zawsze cieszy najbardziej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie małe co nieco zawsze cieszy najbardziej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyprzedaże - która z nas ich nie lubi? Piękne zakupy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne drobiazgi :) Plakat jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki kałamarz chętnie bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam zna kolejną część zakupiarską, a tymczasem lecę do Zary zobaczyć, co tam mają... :D

    OdpowiedzUsuń
  11. miseczki są jeszcze dostępne w zarahome online - więc jeszcze nic straconego ;-) a odebrać za free możesz w swoim sklepie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nic tak nie uszczęśliwia kobiety jak zakupy :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. I realy love the pottery!!!
    Happy days
    Elisabeth

    OdpowiedzUsuń
  14. Ech...jak dawno nie byłam na zakupach...domowych...no wiesz obrusy, ręczniki, ściereczki,świeczniki.....
    ale jest nadzieja , remontujemy domek na działce ,więc będzie okazja;)
    Ręczniki piekne i miseczki też;)
    Pozdrawiam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Heh, ja mam w domu gazete amerykańską z bodajże 1932r. Jest nawet w folii, bo delikatnie się sypie ;) Mężu kupił ją rok temu w Anique Store w USA i jestem pewna, ze zrobie z niej użytek w nowym domu ;)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie dziwię się, ze uległaś! Obrus z ręcznikami idealnie się komponuje, w końcu kto nam zabroni raz zjeść powiedzmy śniadanie w łazience?:) Też bym się nie wahała kupić! A miseczki śliczne! Pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo udane nabytki :) A obrus świetnie pasuje do ręczników, ładnie to wygląda gdy łazienka ma kilka dodatkowych akcesoriów w kompletnie odmiennych barwach. Gazetka dodaje uroku. Czekam na kolejne posty z wyprzedaży, fajnie się przegląda zdjęcia :)
    Mam nadzieję, że jeszcze będą posty o inspiracjach w łazience.

    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Burza róż

Prawdziwa burza róż wokół nas! Chyba nigdy wcześniej nie otaczało mnie w domu i wokół niego tyle róż, nawet po ślubie ;) Chyba tylko m...