Przejdź do głównej zawartości

Harmider



Witajcie!

Weekend był bardzo intensywny.
W domu panował przyjemny harmider związany z wizytą oczekiwanych
 i bliskich sercu gości.
Lubię ten czas, kiedy dom "żyje". 
Nie przejmuję się wówczas stertami naczyń i plamkami na podłodze.
Z komody wyjmuję talerze, których zawsze wydaje się za dużo,
a jednak.... 


Teraz wracamy do spokojnego rytmu.
Taki też jest klimat na fotografiach pokoju dziennego.


Jakiś czas temu przybyła nowa poduszka z koralowcem.
Pod kubki i filiżanki rozkładam pamiątkowe serwetki, które robiła moja Babcia Zosia :)


W domu pojawia się coraz więcej zdjęć Misiolka
i oczywiście potrzeba ramek też się zwiększa :))



Przybyło nam też kilka książek kucharskich.
Powoli się w nie wgryzam ;)



Chwilowo jest różowo, ale za chwilę będzie koralowo
jak to u nas zawsze latem.
Peonie to moje faworytki wśród letnich kwiatów.
Uwielbiam je.


Kto zna i lubi rysunkowe przepisy Zofii Różyckiej?
Polecam książkę Alfabet ciast.
Niedawno dostałam i zaraz się za nią zabieram ;)
Na pierwszy ogień idzie ciasto rabarbarowe, a co innego?!


Przypominam i zapraszam na

Miłego tygodnia....

Komentarze

  1. piękne... ale ramka do zdjęć wygrywa :)
    miłego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram, ramka na zdjęcia genialna! Poza tym serwetki robione przez babcię, lubię takie sentymentalne rzeczy :) robi się wtedy bardzo klimatycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie, jeśli takie rzeczy coś znaczą dla nas :)

      Usuń
  3. Uwielbiam takie rodzinne spotkania :) A książkę Alfabet Ciast też mam, właśnie planuję wpis na blogu o niej. Piękna jest, prawda? I przepisy ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  4. to zdjęcie w ramce jest śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kadry. Dołączam do zachwytów nad ramką :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świeżo i radośnie!!
    A tych rameczek z synusiem pewnie przybędzie troszkę :)))
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, radosne kadry z domu! Książki nie znam, ale chętnie nadrobię ten brak. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spokój, harmonia kolorów, czystość, ciepło, to widzę na tych zdjęciach, podoba mi się! Pozdrawiam serdecznie Dora

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pierwszym zdjęciu widoczna jest piękna oprawa świetlna! :) Pozdrawiamy - sklep oświetleniowy HappyLux.pl

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…