Przejdź do głównej zawartości

Idealny poranek


Idealny poranek...
ciepło, wrześniowe słońce wdziera się do domu,
do pracy idę trochę później, Misiolek śpi,
raczę się kawą i książką...


... a raczej albumem, poradnikiem: "O kwiatach", które uwielbiam.

Twórcy tej książki, która to jednocześnie właściciele mojej ulubionej kwiaciarni, którą często odwiedzam osobiście i wirtualnie: Kwiaty & Miut. Znacie ich piękne kompozycje?


Pozdrawiam z cichego jeszcze domu i życzę miłego dnia!



Komentarze

  1. Marta, udanego dnia Ci życzę!
    Zaciekawiłaś mnie tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja co prawda, od rana w pracy. Ale kiedy jest tak ładna pogoda, to całkiem przyjemnie się wstaje. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) w taką pogodę aż chce się wstawać :)
    Miłego dnia :)!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie leniwe poranki.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie niestety poranki są szalone, w biegu ale wieczorem, gdy nastaje cisza ... hmmm uwielbiam zaszyć się w kącie z herbatą czy lampką wina i książką właśnie ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bardzo lubię takie poranki. Oby ich jak najwięcej kochana!
    uściski cieplutkie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak właśnie wyglądają idealne poranki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudnie... Chwilo trwaj:-)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma to jak czas na kawkę i książkę... Ojjj, ja na książkę już dawno go nie miałam... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak mi źle to sobie otwieram tą książkę i sobie patrzę i zapachy, promyki słońca, bzyczenie pszczół wszystko jest !

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka... ach przeczytałabym coś - można znajdę czas między kolejnymi projektami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Idealny pomysł na spędzenie miłej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja przesyłam same dobre rzeczy, piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. I najważniejsza do tego poranka oczywiście kawusia :) Serdeczne pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. oby takich poranków jak najwięcej!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna kompozycja i zdjęcia. Oby więcej takich fajnych poranków!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak to mówią, na wszystko są sposoby :) Twój bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne ujęcia aż chce się kawy!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za poświęcony czas!

Popularne posty z tego bloga

Dobra zabawa

Dobra zabawa.  Dla Synka i Mamy. Nie od dzisiaj przecież wiadomo,  że zabawki są dobrym pretekstem dla spełnienia przez rodziców własnych marzeń, by choć na chwilę przenieść się w świat dzieciństwa. Witam ciepło i zapraszam na post, przy którego tworzeniu miałam naprawdę dużo zabawy.

Pozostaję w pokoju Synka. Cieszę się, że pokazywana ostatnio metamorfoza Wam się spodobała.
Dziś kolejne kadry z nowościami.
Numerem 1 naszego już prawie rocznego dziecka są klocki.
Do czasu osiągnięcia odpowiedniego wieku miały być elementem wystroju pokoju,
ale błyskawicznie poszły w ruch, pod czujnym okiem mamy, oczywiście.

Te z Wooden Story są po prostu wymarzone. Polskie, naturalne drewno, naturalne barwniki, no i opakowanie.... dla mnie, zwariowanej na punkcie estetyki to ma znaczenie :) Zresztą klocki to jeden z wielu produktów tej marki, którymi się zachwycam.  Chciałabym widzieć w ich wykonaniu np. huśtawkę.



Piękne kartki lecą zawsze od cioci Asi.

A mama bawi się dalej :) Tym razem z zestawem kl…

Magia domu - uporządkowanego

Witam serdecznie! Ostatecznie pożegnałam się już z świątecznym klimatem. Choć przyznam, że została jeszcze jedna bombka z zimowym pejzażem, a choinkę, już saute, nadal podziwiamy przez okno tarasowe.

W dodatkach pojawił się mocny róż i ożywił trochę zimowe klimaty. W tym roku nie zawiódł mnie amarylis, który dostałam od Taty. Ma aż cztery kwiaty, a będzie ich więcej! Wciąż uważam, że rośliny to najpiękniejsza dekoracja.

Na własne życzenie, na urodziny, które dopiero przede mną, dostałam od G. książkę, która od pewnego czasu mnie intrygowała. Magia sprzątania. Marie Kondo. Niejedna pani obraziłaby się, ale nie ja.  Pod skórą czułam, że COŚ muszę zrobić. Szukam własnej drogi, bo minimalistką nie jestem, a pomysłów na organizację przestrzeni dla wielbicielek vintage   i zbieraczek rzeczy różnych zbyt wielu nie ma...

Jestem w trakcie małej, a może nawet dużej, jak na mnie rewolucji. Muszę przyznać, że ta niewysoka Japonka, którą trochę z przymrużeniem oka oglądałam w tv ma jednak rację. …

Kwitnące życie ... towarzyskie

Witam serdecznie. 
Nie tylko rośliny u nas kwitną latem, ale przede wszystkim życie towarzyskie. Nawet jeśli planujesz spokojny relaks z książką na leżaku, u nas zawsze kogoś spotkasz. Wszyscy schodzą się "pod grzyba", czyli do wspólnej, drewnianej altany. Przymusu nie ma, ale zawsze cię tam ciągnie. Chociażby po to, żeby zobaczyć kto jest ;)


Tymczasem, oprócz tarasu z tyłu domu popracowaliśmy nad wejściem. Od rana jest tu więcej słońca i przyjemniej wypić kawę na ganku. Kiedy malowałam na biało stolik przywieziony z targu staroci dla Mamy, sama zaproponowała, żeby tu został. Doznałam olśnienia.  Zaraz pojawiły się też stare, drewniane krzesła. Pochodzą jeszcze z domu Babci.  Nie zajmują dużo miejsca, a bardzo się przydają.

W tym roku zakwitły posadzone jeszcze jesienią ciemne tulipany.  Przyznam, że ostatnio bardzo mi się podoba ten kolor kwiatów.


Jeszcze przed "zimną Zośką" kupiłam surfinię.  Prawdziwa lekcja obowiązku.  Dwa razy dziennie podlewanie, zbieranie p…