środa, 10 lutego 2016

Winter in LOVe


Witam serdecznie w kolejny, zimowy dzień.
Przyjęłam nową strategię na przetrwanie do wiosny.
Już na nią nie czekam, po prostu umilam sobie życie.
Drobiazgami, ale dawkowanymi jak najczęściej :)


Niedawno dostałam od G. słynną, skandynawską herbatę LOV.
Jej nazwa oznacza liść.
Skłamałabym, gdybym powiedziała, że liczy się dla mnie tylko zawartość puszki ;)
Chociaż mieszanka rozgrzewa: cynamon, kakao, migdały, imbir...




W pokoju dziennym zmiany!
Na podłodze pojawiła się szara wykładzina.
Twardy gres nie sprawdzał się przy Maluszku, więc trzeba było pomyśleć o zabezpieczeniu.
Szczerze mówiąc podoba mi się takie przytulne wnętrze, a szarość, wiadomo, pasuje do wszystkiego.





Niedawno odkryłam miejsce z większą ilością tych pięknych puszek. Każda w innym kolorze, w innym odcieniu. Biorąc pod uwagę moją miłość do kolorów to się źle skończy ;)


Sesja w śniegu. W naszych stronach biały puch to raczej rzadki widok.
Powiedzmy, że tym zdjęciem żegnam zimę.
Chociaż do topienia marzanny jeszcze trochę czasu, eh...




Do zobaczenia!




23 komentarze:

  1. Strategia idealna. Ślicznie u Ciebie:) I tak świeżo i jasno.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie... A skąd ta wykładzina ??

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja strategia idealnie wpasowuje się w moje myślenie. :) taka strategia jest super!!!
    Pozdrawiam ciepło :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marta, u nas tyle się ostatnio dzieje, że szczerze mówiąc, też nie czekam :) Po prostu nie mam czasu o tym rozmyślać. Podobna taktyka :)
    Trzymaj się ciepło! Herbatka musi być pyszna...

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam herbatki. Różne. Świetny prezent dostałaś :) Podoba mi się tez aranżacja. I szyszki które uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tak ostatnio postem pożegnałam się z zima, ale wiosenna aura na zdjęciach i zachwyt nią niestety przerodził się w dzisiejszy śnieg ... ale nie ukrywam, że już za nią nie tęskniłam (bardziej Młody)...
    a jak widzę hiacynty to już wiem, ze wiosna czeka u progu ...

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja za oknem mam bielusienko. Jutro kupuję hiacynty. A kysz zimo!

    OdpowiedzUsuń
  9. No i oto właśnie chodzi, by cieszyć się drobiazgami i nie myśleć o tym co psuje humor.I mimo, że właśnie pada u mnie śnieg, to ja już myślę o wiosennej aranżacji półeczki w kuchni, którą właśnie niedawno odświeżyłam, teraz tylko poczekam aż wyschnie farba i będę mogła ją udekorować, a potem upajać się pięknym wiosennym widokiem, choć za oknem wiosny nie widać :-) Miłych chwil przy herbatce ;-) Piękna puszka.Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja tak bardzo wyczekuję, w domu wiosna pełną gębą, za to na dworze jakby jesień. Dziś leje!
    Bardzo fajnie ta wykładzina ociepliła wnętrze, lubię dywany, dywaniki itp. i nawet herbata wpasowała się w klimat :))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałoby się usiąść na tej sofie z herbatką w kubku :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo rozgrzewająco brzmi opis tej herbatki!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie i tak świetliście!
    Herbatka z takiej puszki z pewnością smakuje obłędnie:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak naprawdę ta herbata, którą zresztą uwielbiam, skandynawską ma tylko nazwę i ogólny zamysł plus design, bo firma, która ją produkuje jest francuska. ;) Ale nie zmienia to faktu, że Lov Organic jest pyszna. Mam kilka ulubionych smaków, w tym właśnie tą zimową, Winter of Lov. :) Piękne kadry, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Herbatka wygląda bardzo zachęcająco :)) Uwielbiam herbaty wszelakie :)
    Śniegowy kadr piękny :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam wiosenne kwiaty w słojach i szklanych wazonikach, prezentują się cudownie

    OdpowiedzUsuń
  17. Też mam słabość do herbatek w pięknych puszkach:-)
    Śliczne zmiany u Ciebie, wykładzina jeszcze bardziej ociepliła wnętrze.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  18. Tez chcialabym juz pozegnac zime i te moje wieczory pod kocem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubie takie świeże i jasne wnętrza :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniałe migawki! Nie tylko pięknie mieszkasz ale również robisz cudowne zdjęcia.

    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Burza róż

Prawdziwa burza róż wokół nas! Chyba nigdy wcześniej nie otaczało mnie w domu i wokół niego tyle róż, nawet po ślubie ;) Chyba tylko m...