niedziela, 27 listopada 2016

Czekolada, gwiazdki i całkiem przytulny kąt



Dzień dobry moi Drodzy!
Witam ciepło i nie zważając na aurę pogodową zapraszam do mojego przytulnego kąta :)



Tu jest wszystko to co lubię: książki, notesy, szuflady pełne sentymentalnych drobiazgów...
Ponad 90-letni stół przywieziony z Kresów przez Pradziadków,
 ich świadectwo ślubu oprawione w ramę...


Całkiem dobra miejscówka, żeby napić się herbaty i ukryć się
 z ostatnim kawałkiem czekoladowego ciasta :)


Pytacie o przepis?

Proszę bardzo... To akwitański deser Le negre, czyli Murzynek, z książki Marka Łebkowskiego: "Ciasta i desery", którą od lat mam już w swoich zbiorach. Proste i pyszne.
Podaję je zawsze z dżemem Mamy, ale świetnie pasuje do niego czerwone wino i inne alkohole.


Murzynek (akwitański Le negre)

200 g gorzkiej czekolady
200 g masła
200 g białego cukru
4 jajka

Pokruszoną czekoladę podgrzewamy w kąpieli wodnej z masłem do rozpuszczenia
Żółtka ucieramy z połową  cukru. Kogel-mogel łączymy z czekoladą i zdejmujemy z ognia.
Białka ubijamy z resztą cukru i delikatnie mieszamy z masą.
Okrągłą formę 24 cm. wykładamy papierem i wlewamy ciasto.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, na 40 minut.

Smacznego!



W domu panuje lekki bałagan, zaczynam dekorować go świątecznymi akcentami,
które sukcesywnie będę pokazywać na blogu.
Od następnego posta obiecuję gwiazdki, renifery... no może trochę się zapędziłam, 
ale na pewno będzie już czuć grudniową atmosferę.




Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli i udanego tygodnia!

marta

28 komentarzy:

  1. Ja dzisiaj też już delikatnie zaczęłam szykować dom do grudniowej atmosfery ...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj całkiem, całkiem przytulnie i jak słodko i apetycznie. Mniam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Apetyczne ciasto :) Aż chce się zostać dłuższą chwilę w mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, znalezisko z zeszłego roku w tkmaxx

      Usuń
  5. W tym roku ubieram choinkę wcześniej :) Nie mogę się doczekać ;) A przepis na ciasto kusi, lubię takie łatwe przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zacznę wcześniej świętować :)

      Usuń
  6. Bardzo podoba mi się Twój stół - solidny mebel :) Szkoda, że teraz już takich nie robią... P.S. wypieki nie są moją mocną stroną, ale mam nadzieję, że Twój przepis mi wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 100% wyjdzie, nie może być inaczej :)

      Usuń
  7. taki stół z historią, po najbliższych , to marzenie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak... niektórzy się śmiali, że nic z niego już nie będzie, ale dla mnie to prawdziwy rarytas. Całe dzieciństwo kojarzy mi się z tym stołem w domu babci :)

      Usuń
  8. Tacę bym ukradła i wprosiła bym się na kawałek ciasta😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciasto wygląda niezwykle apetycznie, chętnie wypiłabym z tobą filiżankę herbaty;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przytulny kącik :-) a ciasto smakuję zapewne wyśmienicie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam murzynki wszelkiego rodzaju, bo.... nie ma to jak czekolaaaaaaada! :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  12. super te motywy gwiazdkowe :) naprawdę bardzo fajnie to wygląda wszystko, ja już kompletnie czuję klimat świąt odkąd mamy śnieżek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne świąteczne gwiazdeczki :) bardzo w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam takie stare wyszperane mebelki! :) A jeszcze z taką historią :) EH CUDNIE!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wczoraj upieklam Twojego murzynka! Dodalam tylko 100 g cukru (nie napisalas CO zrobic z drugs polowa) I ubilam bialka (o nich tez nic nie bylo, wiec dzialalam Na czuja). Wyszedl pyszny!!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wczoraj upieklam Twojego murzynka! Dodalam tylko 100 g cukru (nie napisalas CO zrobic z drugs polowa) I ubilam bialka (o nich tez nic nie bylo, wiec dzialalam Na czuja). Wyszedl pyszny!!!!!:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Królowa lata

Witam! Moja dekoratorska żyłka nie pozwala mi spocząć na laurach i choć dopiero pokazywałam Wam pokój dzienny w pastelach już poczyni...