poniedziałek, 25 stycznia 2016

Słodko, zdrowo i słonecznie



Słodko, zdrowo... czy to się wzajemnie nie wyklucza?
Nie, jeśli uznamy, że oprócz porcji witaminy C na nasze zdrowie wpłynie również świetlisty, słoneczny kolor tarty pomarańczowej, która doda nam energii w ten ponury dzień.
No i dobre samopoczucie, a to podstawa przy zachowaniu zdrowia :)



A wszystko za sprawą książki, która w końcu trafiła i do mnie.
Piszę: w końcu, bo już od dłuższego czasu się nią zachwycam i odwiedzam bloga kulinarnego 
Ostatnio kolekcjonujący książki kucharskie G. kupił kilka "brakujących" pozycji, a wśród nich książkę Zosi: Przepisy na cztery pory roku.
Jako blogerka zdecydowanie wnętrzarska "łowię" pojawiające się na blogu kadry z Jej pięknego domu. Lubię ten kobiecy, romantyczny, a jednocześnie prosty i elegancki styl. Cieszę się, że wśród modnych ostatnio nowoczesnych, zgrzebnych stylizacji jedzenia, gdzie powtarzają się akcesoria użyte do ich przygotowania, tu znajdę także porcelanę i kryształ oraz tradycyjne wzory. I dosłownie każde zdjęcie, nawet to zimowe, rozgrzewa kolorami.


No, ale to książka kucharska, więc wypadało coś upiec.
Najbliżej mi do ciast, więc padło na tartę pomarańczową.
Czy zdetronizowała moją ulubioną tartę cytrynową?
Trudno stwierdzić, ale jest pyszna i łatwa w przygotowaniu, bo kremu nie trzeba zapiekać.


 Jest nie tylko smaczna, ale też dobrze wygląda :)
Jest okazja do zrobienia kilku zdjęć w słonecznym klimacie.
Tym bardziej, że za oknem ponuro...


A Wy jak umilacie sobie szary poniedziałek?


Pozdrawiam serdecznie!

marta

26 komentarzy:

  1. Mmmmmm...! Muszę wypróbować :-) Do tej pory pomarańcze pojawiały się u mnie w muffinkach (zresztą moich ulubionych). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. I jak? Smakowała? Bo wygląda genialnie! Ja sobie dziś serwuję sałatki, bo próbuję zrzucić parę kilogramów. A na obiadek była zupa z selera naciowego - gorąco polecam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda bardzo apetycznie i tak pewnie smakuje:) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda naprawdę smakowicie, aż ślinka cieknie:) Ja właśnie od dzisiaj jestem zagranicą w delegacji i tutaj 13 stopni na plusie i słonko, więc umilałam sobie całe popołudnie patrząc za okno:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
  5. Tarta prezentuję się obłędnie... I zapewne dała Wam mnóstwo energii:)
    A ja ostatnio próbuję zrzucić kilka kilogramów... achhhh....
    uściski i udanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A widzisz, ja nad książką Zosi zastanawiałam się już kilkakrotnie.
    Nasze domowe tiramisu właśnie z przepisu Zosi zawsze podbija serce gości, podobnie jak jej tarta z rabarbarem.
    Ech, chyba muszę wreszcie zdecydować się na tą pozycję kulinarną :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniaaaaam zjadłabym od razu całe ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja miałam kawę, pizze że wczoraj i malowanie szafek... :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda nieziemsko! Zapisuję do zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kusisz takimi smakołykami:) dobrze że karmiąc nie można jeść cytrusów:) po ciąży i po świętach muszę zrzucić co nieco no ale jak, jak wszędzie kuszą. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda bardzo smakowicie - warto wypróbować :)
    U mnie dziś jaglane brownie wg Anny Lewandowskiej - zadziwiająco czekoladowe i "browniowe", z samych zdrowych składników. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne słoneczne ciasto :-) Tego mi trzeba
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Z racji tego, że jestem cukierniczym beztalenciem hihi to mogę tylko podziwiać u innych :)) Twoje bardzo apetyczne i z całą pewnością bardzo smaczne. Super masz ten słój!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Mniam :) Wygląda smakowicie :) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda niesamowicie pysznie. Aż ślinka cieknie. Zdjęcia bardzo ładne. Pozdrawiam cieplutko i serdecznie zapraszam do siebie w odwiedzinki i przy okazji na Candy, Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ależ pyszności nam serwujesz! Na dodatek zdrowe! :) SUper! Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  18. To znowu ja ;-) W przepisie na krem jest mowa o mące ziemniaczanej, która powyżej w składnikach nie jest wymieniona. Podpowiesz jak przygotować ten krem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to chyba jest błąd. Zdałam się na intuicję i dosypalam 3 łyżeczki maki ziemniaczanej. Energicznie mieszalam. Myślę, ze nawet dwie by wystarczyły. Pozdrawiam!

      Usuń
  19. Tarta pomarańczowa? Brzmi niezwykle smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ trafiłam, tarta wygląda obłędnie i w ogóle cudne zdjęcia:)
    Ach i ten słoik z orzechami śliczny.
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, ale pysznie wygląda to ciacho!
    Muszę koniecznie spróbować.
    Pozdrawiam, Ola.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ to ciasto pięknie wygląda! <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za poświęcony czas!

Dekonstrukcja

Witam ciepło w ten naprawdę zimny dzień! Ostatnie, piękne jesienne dni odchodzą już chyba w przeszłość, a pogoda sprzyja życiu domowemu...