Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fioletowe dodatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fioletowe dodatki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lipca 2014

Nowy stolik


W końcu...

przygotowałam dla Was zdjęcia stolika, który szczęśliwie, w końcu! do mnie trafił.
Już kilka razy wspominałam, że szukam stolika kawowego, który będzie pasował
do nowego, prostego narożnika i zastąpi ikeowski podnóżek "do wszystkiego"
(tu widoczny jeszcze przed wyniesieniem po lewej stronie)



Z początku miałam nadzieję, że znajdę go na jednym z targów staroci,
ale nadzieja bledła i zdecydowałam, że zamówię w firmie stolarskiej nowy, dębowy.
Zastanawiałam się tylko nad wyborem formy.
Raz stawiałam na prostotę, innym razem myślałam o lekko finezyjnej linii.
Nie chciałam, żeby sprawiał wrażenia ciężkiego,
o co przy masywnej sofie nie jest trudno.
Już, już miałam składać zamówienie, tymczasem owocna wyprawa 
na pchli targ obfitowała w nowe znaleziska.
Znalazłam dwa! stoliki :)
Najpierw okrągły, sosnowy,
 a następnie ten, z lepszego drewna i bardziej interesującej konstrukcji.



Jak Wam się podoba?
Nie planowałam stolika z szybą, ale tak wyszło i sądzę, że to dobre rozwiązanie.
Dzięki temu wygląda o wiele lżej.
Jednocześnie drewniana rama chroni szczególnie narażonych na kolizje :)



Stolik zeszlifowałam, jednak nadal mam wątpliwości co do metody pokrycia drewna.
Jest nierówno wybarwione, znalazły się w nim zasinienia.
Ostatecznie zawoskowałam go naturalnym woskiem,
ale nie jestem przekonana do efektu.
Zastanawiam się czy nie pokryć go lakierem w białawym odcieniu...
Zależy mi, żeby wyglądał delikatnie.
Może coś podpowiecie?



Fioletowy kwiatek, który dostaliśmy potwierdził panowanie tego koloru w kącie wypoczynkowym.
Mogę Wam już zdradzić, że aktualnie został zdetronizowany przez koral!
Uważam, że jest bardzo wesoło i letnio, oczywiście sesja będzie już wkrótce :)


Tymczasem zbieram pomysły i siły na zmiany.
 Trochę mnie zmogło, ale na pewno pokażę wkrótce kilka zdjęć kolejnych szaleństw dekoratorskich.
Tak już ze mną jest, że jeśli chodzi o zmiany we wnętrzach,
nic nie jest w stanie mnie zatrzymać :)

Zapraszam również na moje tablice na Pinterest.
Możecie wejść tam poprzez okienko umieszczone po prawej stronie.
Znajdziecie tam moje ulubione inspiracje w różnych dziedzinach, również modę :)
Będzie mi bardzo miło, jeśli przypniecie zdjęcie do swojej tablicy.
Jest już taka możliwość, po kliknięciu literki P na środku zdjęcia.


Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia!

marta









niedziela, 3 listopada 2013

Nowe szaty ... w salonie i kwiaciarnia marzeń



Witajcie Moi Drodzy!

Jak dobrze, że przed nami jeszcze cała niedziela :)
Lubię ten czas zadumy i do następnych Świąt
 mi się nie spieszy....

Tylko dlaczego wszędzie widzę już bożonarodzeniowe ozdoby?!


Chociaż październik rozpieścił nas ładną pogodą,
 do pokoju dziennego wybrałam cieplejsze, otulające kolory.
Pojawiły się też leśne akcenty.
Elementów fauny i flory, jak zwykle, też u mnie nie brakuje.



Niedawno odkryłam kwiaciarnię marzeń Kwiaty&Miut. 
Taką, w której pytanie o anemony nikogo nie dziwi,
a każde odwiedziny można porównać do wizyty w mini ogrodzie botanicznym.
Poznaję nowe odmiany roślin i ciekawe aranżacje tych dobrze już znanych.

Kupno kilku kwiatów do wazonu z "czymś" na stół poskutkowało
 pięknym, sielskim bukietem :)

Wpasował się w nową kolorystykę pokoju, prawda? :)



W kwiaciarni, oprócz roślin i miodu mnóstwo wyszukanych drobiazgów, 
stworzonych przez artystów.

Do mnie trafił chrząszcz, powiększając kolekcję tych owadów w domu :)
Metalową wanienkę znalazłam na targu staroci. Zielone od Rodziców.




Dziękuję za wsparcie a propos lustra.

Negocjacje trwają :)



Zdecydowałam się na dużą dawkę ciemniejszych barw.
Lampa dostała fioletowy abażur.
Na tacy kompozycja, która dopełnia botaniczny charakter komody.


Zielonego słonia dostałam przed laty od Babci.


Zieleń ożywia ciemne barwy.
W końcu udało mi się również zrobić mały zapas czarnych świec,
które tak trudno znaleźć w sklepach.


Ścianę "podpiera" ikeowska ważka, 
ale planuję w końcu na stałe zagospodarować ściany :)
O wielkim znalezisku opowiem już wkrótce.


Na miłe spotkanie upiekłam tartę ze śliwkami.
Teraz nastawiam się jednak na szarlotki :)


Mam nadzieję, że dla Was również ten czas jest spokojny,
 rodzinny i refleksyjny. Korzystajmy z nastroju 1 listopada
zanim zacznie się świąteczne szaleństwo.


Miłego czasu Kochani!

Ciepłej niedzieli i dobrego tygodnia.

Dziękuję za odwiedziny i każde słowo.
Na wszystkie maile odpowiadam! Wybaczcie tylko, że z opóźnieniem.

marta


Z nowym rokiem

                                                              Dzień dobry!     Stęskniłam się... za dłuższą myślą wyrażaną w tekstach ... do...