poniedziałek, 28 października 2013

Gwiazdkowy prezent i prośba o poparcie



Witajcie moi Drodzy!

Dzisiaj małe zaskoczenie.
Chociaż nie jestem zwolennikiem przyspieszania wszystkiego w czasie,
mogę pokazać Wam pierwszy, gwiazdkowy prezent.

Gwiazdkowy dosłownie i w przenośni :)



A wszystko zaczęło się tak...
Kiedy buszowałam z rodzicami po tkmaxx
 wpadłyśmy z Mamą w mięciutkie koce ;)
Akurat robiło się zimno i sama myśl o chłodnych wieczorach sprawiała, 
że wyniosłabym ze sklepu kilka z nich!
Mama wybrała szary z delikatnym motywem roślinnym,
a ja tradycyjnie zastygłam zastanawiając się nad wyborem pomiędzy 
beżowym a granatowym w gwiazdki....



Mylicie, że wybrałam ten w gwiazdki? Niekoniecznie...
Tata już się niecierpliwił,
ja powoli kapitulowałam,
ale Mama nie poddaje się nigdy! :) 

I tak, we wrześniu stałam się posiadaczką
wełnianego, ciepłego koca
 w gwiazdki na  Gwiazdkę :)



Beżowy też w końcu do mnie trafił...

Kolejnym, nowym-starym elementem w domu
jest okrągłe lustro, oprawione w skórę.
Znalazłam je na targu staroci.
Początkowo nie byłam do niego przekonana,
ale ostatecznie się zdecydowałam.
Stało się ono jednak powodem małego, rodzinnego konfliktu....




Wydaje mi się, że znalazłam dla niego idealne miejsce nad kominkiem.
Planowałam powieszenie tutaj lustra już dawniej, 
ale sądziłam, że będzie to bardziej tradycyjny model.
W drewnianej ramie, zwieńczonej ornamentem...
Stwierdziłam jednak, że to nieco surowe, zgrzebne lustro całkiem dobrze tu pasuje. 
Tymczasem zostało powieszone na ścianie obok, zamiast obrazu...

.... ponieważ G. nie chce słyszeć o zawieszeniu go nad kominkiem!




Nigdy nie robi przeszkód, zgadza się na wszystkie moje szalone pomysły,
dając mi wolną rękę i wspierając w działaniach.
Dobrze czuje się w domu i cieszy moim hobby.
W tym przypadku jest inaczej...

Próbowałam już wszystkiego, była nawet interwencja Teściowej ;)
Sąsiadki i nic.....
Może Wam uda się go przekonać?!





Odbicie w lustrze zdradza mój wybór odnośnie jesiennych dekoracji :)

Okazuje się, że okrągłe lustra w skórzanych obręczach są ostatnio obecne 
w ofercie wielu wnętrzarskich firm i nawiązują do projektu, 
który stworzył francuski architekt Jacques Adnet.

To chyba potęguje we mnie chęć zrealizowania swoich planów  ;)



Ostatnio spotkała mnie miła niespodzianka. 
Wygrałam candy na blogu  uwielbiam czarować
Czekam na przesyłkę :)




Tymczasem wypoczynkowy kąt w pokoju dziennym zyskał trochę przytulności.
I chociaż na zewnątrz jeszcze ciepło i przyjemnie,
zaczynam się przygotowywać na długie, zimne wieczory.




Dziękuję za wszystkie komentarze, malie i dobre słowo.
Przyjemnego tygodnia!

marta



piątek, 18 października 2013

Jesienne trendy


Witam serdecznie!

Dzisiaj obiecana prezentacja jesiennych trendów dekoracyjnych
.... w moim wydaniu.

Oznacza to tyle, że wyciągnęłam z komód, pudełek i zakamarków
wszelkie ocieplacze, otuliny i drobiazgi, które rozgrzeją wnętrze.
Zaczęłam je zestawiać i wybrałam jesienne szaty do pokoju dziennego.


Świecznik z robalkiem widzieliście już wcześniej. 
Mały żuczek to ostatnio mój ulubiony motyw, 
a i złote akcenty ostatnio się tu pojawiają.
Będzie zdecydowanie więcej głębokich, ciemniejszych kolorów.
Fiolet lubię łączyć z ponadczasowym granatem.
Tutaj w zestawie z aksamitną poduszką. 


Inspiracje same płyną z natury :)



A może tak:
fiolet, złoto i czerń?
Jest bardziej wytrawnie....

Złotą podstawę lampy kupiłam na starociach.
Ostatnio złote akcenty wracają do łask, głównie w matowej wersji i w nowoczesnych formach.
Widziałam już zestawienia z czernią, bielą z brązami...
Staram się do lampy dobrać abażur. Myślę o graficie, może o ciemnym brązie
A Wy co byście zaproponowali?




Kolejną zdobyczą jest taca w tym kolorze z lustrzanym dnem, poprzecinanym złotymi rombami.
Kupiona za grosze, tak można się bawić ;)




Do różu też mnie ciągnie, szczególnie w wydaniu ciepłego koca ;)
Do tego ogromna, biała misa, ramka do zdjęć z wrzosowym akcentem.

Taki kolor dobrze wygląda w połączeniu z chłodną bielą, czekoladowym brązem,
ale i ze świetlistym beżem.
Byle nie za dużo wszystkiego...




Można wybrać jednak zgaszony odcień tego koloru.
Bardziej kojarzy się z jesienią i jest delikatniejszy.

Odkryłam również ożywczą moc zieleni.
Krzaczki od Rodziców :)
Czekoladki - szpulki od Siostry.



Próbuję też znaleźć dobre połączenie dla koloru bordo ... i nic...

Z brązem wygląda dostojnie, ze złotem już zbyt strojnie...



Świecę z listkiem w bordowym kolorze mam już bardzo długo i szkoda mi ją zapalać.
Można jednak z powodzeniem zrobić samemu podobną.
Wystarczy znaleźć ładne listki, podkolorować je trochę i przykleić je do zwykłej świecy.
To oryginalna i niedroga ozdoba. 


Jak myślicie, który zestaw wybrałam?
A może uda mi się Was zaskoczyć? :)

Dziękuję za wszystkie komentarze i maile.
Miło mi czytać wiadomości od Was!

Zapraszam niebawem, pokażę pierwszy, gwiazdkowy! prezent :)

marta





niedziela, 13 października 2013

Zmiana planów...


Witam serdecznie!

To miała być zwykła sobota "porządnej", polskiej kobiety ;)
Zaplanowałam sobie pranie, prasowanie, chciałam umyć chociaż dwa okna,
ugotować obiad, może coś upiec...
.... i zadzwonił telefon....
W pięć minut byłam gotowa do wyjścia ;)


Zaproszenia do Werandy nie mogłam zignorować,
 do tego dobre towarzystwo i ładna pogoda.

Jesień wkroczyła do środka z rozmachem,
wszystkimi jej kolorami i mnóstwem kwiatów.


Wyjrzyjmy przez okno....


To chyba najbardziej romantyczna i nostalgiczna pora roku.
Podwórko było dosłownie zasypane liśćmi.
I chociaż amatorów zewnętrznych posiedzeń nie brakuje,
my zostaliśmy jednak w środku, w przytulnym kącie.



A później wybraliśmy się na spacer i dotarliśmy do pięknych kasztanowców.
Zebraliśmy kilogramy kasztanów.
Zosia będzie miała z czego robić jesienne ludziki :)


 Tym razem zrezygnuję z pokazywania smakołyków,
którymi się delektowaliśmy.
Nie chcę wyjść na największego łasucha w blogosferze ;)



Dobrego tygodnia!

marta



czwartek, 10 października 2013

Jeszcze jeden, jeszcze raz...


Witam!

Wiem, że obiecałam Wam przegląd jesiennych trendów w moim wydaniu, 
ale nie mogłam się oprzeć i ostatni raz pokażę Wam kilka akcentów w łososiowym,
koralowym  kolorze.

Na swoje usprawiedliwienie dodam, iż utrzymuje się on na topie, pomimo jesiennej aury. 
Świetnie widać to chociażby na kultowym blogu 79 ideas
Są to również dominujące odcienie w norweskim domu Kaspary
Zobaczcie, jak dużo pomysłów ma na łączenie ich z innymi kolorami. 




Małe świeczniki, a może to są szklanki? ze złotymi owadami kupiłam w Zara Home.
 Z żukiem podarowałam Asi, druga została u mnie, a do Mamy pojechała z ważką.   



W tle obrus w wyhaftowanymi przez Mamę różami.
Kolorystycznie skomponował się z żywymi kwiatami.


Długo jest też u mnie przezroczysty wazon, z lekko różową poświatą.
Jeden z ulubionych :)




Uupss!  Tego zdjęcia miało tu nie być!
Wypadek przy pracy ;)


No, ale kto oparłby się tej havance?

Pozdrawiam serdecznie, weekend już blisko!

I serdecznie zapraszam do naszej Fu, Marty, która o wszystkich Martach pisze, 
a to do niej trzeba koniecznie zajrzeć :)


marta



sobota, 5 października 2013

Taca DIY



Witam ciepło :)

Pewnie macie lepsze pomysły na sobotni wieczór niż robótki ręczne,
ale jeśli się komuś nudzi to polecam ;)

Ja wyczerpałam już limit sił na weekend
 - z wesela Joli i Radka wróciliśmy rano :) 
więc spokojne DIY jest jak najbardziej wskazane.




Mam w domu kilka starych tac, które ostatnio zaczęłam "odkurzać".
Jedna z nich to okrągła, wysłużona Ikea.
Jednak opatrzyła mi się bardzo i przez ostatnie miesiące stała w kącie.


Najpierw pomalowałam ją na biało. To zawsze jest dobry pomysł ;)
Pokazywałam ją tutaj
A potem pobawiłam się wzorami.
I zrobiłam parę kropek pisakiem z farbą olejną.


A przy okazji pokażę kubek, który mnie zachwycił na tyle, że wpadł w moje ręce :)


Inspiracją była dla mnie poduszka Silver chic Tine K Home,
Zachwycam się niezmiennie :)


Stwierdziłam, że parę kropek mogę sama zrobić...
I jest...


W efekcie powstał delikatny, mieniący się w zależności od światła wzór.


"Na tapecie" jest już następna taca. Na nią mam już jednak inny pomysł.

Kochani dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem.
Tak dobrze wiedzieć, że Jesteście, oglądacie, czytacie i nawet się Wam podoba!
Dziękuję również za maile, telefony i ach!... za wszystko :)

Życzę Wam dobrego czasu w niedzielę i potem...

marta


Burza róż

Prawdziwa burza róż wokół nas! Chyba nigdy wcześniej nie otaczało mnie w domu i wokół niego tyle róż, nawet po ślubie ;) Chyba tylko m...