czwartek, 29 marca 2012

Wiosna, ach! to ty...


Wiosna wdziera się do domu. Nie trzeba nawet z niego wychodzić, żeby zobaczyć jej oznaki!

The Spring breaks into the house. There is no necessary to go out to see her signs. 


Zdjęcie zrobione przez mojego M. 

The photo has been done by my H.


Czy ktoś wie co to za stwór? Jak widać, paski wciąż są modne ;)

Does anyone know, what is that? As we can see, stripes are still trendy ;)


Bąk też nie próżnuje

Bittern is not lazy


Dzięki deszczowi, w koszyku zakwitły kwiaty!

Due to rain, flowers bloom in the basket


Pozdrawiam! m.

Hugs! m.

środa, 28 marca 2012

już jest u mnie!


Dopadło i mnie! 
Przymusowy pobyt w domu nie jest jednak przyjemny w okolicznościach spadku energii,
 łagodnie rzecz ujmując... za to mam dobrą perspektywę!


I caught the disease!
Forced to stay at home is not pleasant in the circumstances of loss of energy,
  ... but I have a good perspective!





Dotarła wygrana poduszeczka z Ohhh...deer!

The win from Ohhh...deer! has already arrived.




Wszędzie pasuje! Tak myślę...

The pillow with the bird fits everywhere, I think...




Pozdrawiam Czytelników, także tych nowych!

Greetings to Readers, also each new!






niedziela, 25 marca 2012

W roli głównej...


Witam serdecznie!

Bardzo dziękuję za włączenie się do zabawy: Wielkie Pranie! Uśmiałam się czytając Wasze komentarze. Generalnie widzę pewną tendencję, lubimy być paniami domu, ale wolimy zajęcia twórcze niż prozę codzienności. Dobrze, że czasem możemy sobie umilić te długie, nudne, ale konieczne zajęcia!
Cieszę się, że przy okazji poznałam nowe, interesujące blogi i ich twórczynie, niektóre nawet bliżej, pozdrawiam Ula!

Dzisiaj w roli głównej Azalia. Tak się złożyło, że w domu mam teraz dwie, różową już prezentowałam, dla białej długo szukałam miejsca. Sami zobaczcie.
....

Hello!

Thank You very much for Your participation in fun: The great wash! I was laughing reading Your comments. Generally I see the trend: ladies like to be home, but we prefer create works than prose everyday life. I 'm glad, that I met interesting blogs and their creators.



Może tutaj?

Maybe here?


Fioletowy, miękki koszyk kupiłam jakiś czas temu w Jysku, może mieć różne zastosowania. Wykorzystałam go jako osłonkę na doniczkę.  

The violet, soft basket I 've bought some time ago in Jysk shop. It may have many applications. I used it as a cap on the pot.



Fotografia Roberta Doisneau: Pocałunek przed ratuszem, to pamiątka z wystawy prac tego artysty, na której byłam przed laty. Mam jeszcze plakat, który może kiedyś znajdzie gdzieś miejsce dla siebie. Obrazek stoi w kuchni za szkłem ;)
...
Photo by Robert Doisneau. A kiss before the town hall. It 's a souvenir from the exhibition of the artist, where I was years ago. I still have a poster, which may one day find a place for himself somewhere. Picture standing in the kitchen behind the glass :) 




Zdjęcie zostało zrobione w Paryżu w 1950 r. za zgodą całującej się pary, która po latach upomniała się o gratyfikacje finansowe za uwiecznienie i rozpowszechnianie ich wizerunku! Cóż, życie....
...
The photo was taken in Paris in 1950 with the agreement of kissing couple who after years reclaimed of financial inducements for the perpetuation and distribution of their image! Well, life ....




Małe łyżeczki to część starego, posrebrzanego kompletu, który dostałam od Babci, a ona.... ale o tym innym razem....
....
Small spoons are the part of the old silver-plated set which I got from my grandmother and she... but more about that another time...



W końcu azalia stanęła na parapecie za fotelem :)

Finally azalea stood on the windowsill behind the armchair :)



Życzę Wszystkim wspaniałych, ciepłych, wesołych dni.
Do zobaczenia wkrótce!
...
I wish all the wonderfull, happy days. See You soon! 


wtorek, 20 marca 2012

Wielkie Pranie - Giveaway


Witam serdecznie!

Wciąż żyję pod wrażeniem ostatniego weekendu...
pierwszy posiłek na dworze, sadzenie kwiatków i pierwsze... pranie, które mogło wyschnąć na powietrzu!
Z wszystkich obowiązków domowych najbardziej lubię właśnie prać :) Ten niepowtarzalny zapach świeżości....

Każdy powód jest dobry, zatem ogłaszam GIVEAWAY :)


Welcome!
I'm still impressed last weekend...
first meal outside, planting flowers and first laundry, which can dry in air!
From all house duties I like do the laundry most :) This unique smell of freshness...
Each reason is good to announce a Giveaway :)




Jeśli lubicie, gdy Wasze rzeczy wiosennie pachną, a obawiacie się, że porwie je wiatr, przytrzymajcie je drewnianymi klamerkami. Francuska firma Comtoir de Famille zadbała, żeby się nie pogubiły i zamknęła je w lnianym, haftowanym woreczku. Wśród osób, które do 15 kwietnia napiszą komentarz pod postem i zamieszczą pierwsze zdjęcie na swoim blogu wraz z linkiem, wylosuję jedną, której przekażę ten mały upominek. Osoby, które nie mają swojego bloga zachęcam do pisania komentarzy i podania adresu e-mail. Również wezmą udział w losowaniu.   


If You like, when Your clothes smell like a spring, but You are afraid that the wind will take them off, hold them wooden clothespins. French company Comptoir de Famille closed them in linen, embroidered bag. Among those, who write comment below until 15 April and include first photo with a link to their blog, I will draw one person and give her this present. 




Czy istnieje chociaż jedna rzecz z kategorii: prace domowe, którą naprawdę lubicie robić?

Życzę dużo energii do przedświątecznych porządków!


Is there any housework, which do You like?



Cieszę się, że i ja mogę się czymś z Wami podzielić :)

Do zobaczenia!

See You!

niedziela, 18 marca 2012

kwitnąco w oh my home



Witajcie!
Dzisiaj wiosna weszła do domu przez szeroko otwarte drzwi. Pogoda była wspaniała, wykorzystaliśmy to maksymalnie. Wyciągnęliśmy letnie meble na werandę i zjedliśmy na dworze obiad! Głównym moim zajęciem było, jednak sadzenie kwiatków, które dostaliśmy wczoraj od Rodziców. 

Welcome!
Today spring came into the house through the wide open door. The weather was great. We have eaten dinner on the porch, using our summer  furnitures. My main work was, however, planting flowers, which we received yesterday from the Parents.



Nie mam dużego doświadczenia w tym względzie, to pierwsze ogrodowo-werandowe prace w moim domu, które wykonałam, ale bardzo mi się to spodobało! 

I haven 't a lot of experience in this area. This is my first garden work in my house, but I liked it very much! 



Nie mam nawet jeszcze odpowiednich narzędzi, ale jakoś sobie poradziłam :)

I haven' t even gardening tools, but I worked it out :)




W dużym, płaskim, ślubnym :) koszu posadziłam hiacynty (dopiero zakwitną na granatowy i różowy kolor), stokrotki, szafirki i bratki. Kosz stanął na werandzie i widać go przez szybę z domu.

In a big, flat basket, I planted hyacinths (they will bloom on deep blue and pink color), daisies, dark eyes and pansies. I ' ve put the basket on the porch and we can look at thorough the window from the house. 




Żółte i białe bratki wraz z stokrotkami znalazły się w głębszym, wiklinowym koszyku przy wejściu do domu.

I 've put the yellow and white pansies with daisies to the wicker basket, and it stands at the front door.



Obydwa kosze z kwiatami są w stylu vintage, kolorowe, niezobowiązujące.

Both baskets with flowers are in vintage style, colored, informal.







Jestem ciekawa, jak Wam upłynął ten wspaniały weekend?!
Pozdrawiam wiosennie!

I' m curious how was Your weekend?!



środa, 14 marca 2012

czarno na białym

Halo! Jesteście?

Przepraszam, że przeszkadzam w rozkoszowaniu się nadchodzącą wiosną, może jednak rzucicie okiem ;)
Czarno na białym widać, że trochę pociemniało w kąciku jadalnym :)
Tylko na trochę bo już szykują się zmiany!

Hello! Are You there?

I'm sorry, I disturb You enjoying spring coming, maybe You stay a while and look at the photos ;)
White on black can see, that  has become a little darker in eat corner :)
Just for a while because changes coming! 



Zapomniałam Wam oficjalnie przedstawić krzesełka, które przyjechały z nami ze Szwecji. Kiedy wracaliśmy z krainy łosi :) zobaczyłam wystawę, a tam krzesła wraz ze stolikiem i piękną komodą. Uparłam się i rozpoczęłam poszukiwania kogoś, kto udzieli mi o nich informacji, co nie było proste, gdyż nie był to zwykły  sklep. Mój M. był oczywiście sceptyczny i bał się tego, co chcę wepchnąć do samochodu :) Udało się! Sympatyczny Szwed rozmontował inscenizację i mogłam je zabrać. Niestety komódka została na miejscu. Może kiedyś po nią wrócę ... kupiłam też lustro, ale o tym innym razem ;)

I forgot to officially introduce you the chairs, who came with us from Sweden. When we returned from the land of moose :) I saw the show, and there, along with table chairs and a beautiful sideboard. I insisted and began searching for someone to give me information about them, which was not easy, because it was not an ordinary shop. My M was obviously skeptical and afraid of what I want to push the car :) Well done! Sympathetic Swede dismantled the staging, and I could take them. Unfortunately, sideboard stayed on place. Maybe one day after I' ll return for it ... I bought a mirror, but more about that another time;)





Jaka byłam zadowolona, kiedy w kupionych magazynach o urządzaniu szwedzkich wnętrz znalazłam moje krzesełka :)

How I was glad to see my chairs in swedish  interiors magazine :)






Goście się trochę ;) spóźnili. W końcu są, otwieram drzwi a tu wielka, różowa, obsypana kwiatami azalia, a za nią uśmiechnięte buzie. Spóźnienie wybaczyłam od razu!

 Guests a little late ;). In the end - they are, I opened the door and the great, pink azalea full of flowers came inside and smiling faces behind her. I forgave right away!




 Pa!

niedziela, 11 marca 2012

Wygrałam!

Relacja na gorąco....

Muszę, po prostu muszę się tym z Wami podzielić!
Jak wczoraj wspominałam, dzisiaj odwiedzili nas mili goście. Po ich wyjeździe usiadłam z kubkiem herbaty... no dobrze... i tarty ;) i włączyłam komputer. Patrzę, nie wierzę własnym oczom: oh-my-home! Tak to ja, mój blog... i teraz moja poszewka WYGRANA w urodzinowym candy w ohhh deer!
Wierzcie lub nie, ale poczułam się oszołomiona i na chwilę stanęłam w świetle reflektorów :)
Piękne rzeczy przychodzą jednak w najmniej oczekiwanych momentach!

Zobaczcie sami, czyż nie jest urocza?!!!!!


The hot relation ....

I just need to share this with you!
As I mentioned yesterday, today, we visited the nice guests. After they left I sat down with a cup of tea ... Well ... and tarts;) and turned on the computer. I look and I do not believe my eyes: the oh-my-home! Yes it's me, my blog ... and now my pillow WIN a birthday candy from ohhh deer!
Believe it or not, but I felt dizzy and stood for a moment in the spotlight :)
Beautiful things come but at the least expected moments!

See for yourself, is not it lovely?!!





Dziękuję utalentowanej Autorce, również za jej blog i wspaniałe doznania estetyczne, jakie wiążą się z odwiedzinami Jej Domku.
Dziękuję także wszystkim, którzy brali udział w candy i szczerze mi gratulowali. Moje szczęście zakłóca tylko myśl, że Wam tym razem się nie udało... :)

Pozdrawiam serdecznie!

 Thanks the talented Autor, well for her blog and a wonderful aesthetic experience, which are associated with a visit to her house.
Thanks also to everyone who took part in the candy and sincerely congratulated me. My happiness disturbs only the thought of you this time did not work ... :)

Best regards!


sobota, 10 marca 2012

Parę drobiazgów...

Pozdrawiam weekendowo!
Czas biegnie jak szalony, a ja uwijam się przed przyjazdem gości. Wielka mobilizacja do sprzątania, więc domek też zyska ;)
Obiecałam, że pokażę parę nowych drobiazgów, zatem zapraszam...

I greet during weekend!
Time is running like crazy, and I' m in hurry before visitors coming. Great mobilization for cleaning, so  house will benefit too;)
I promised I'd show a few of new things, so I invite you ...




Za wspomniany już bon  nabyłam latarenkę w Home&You, która przypomina wzory obecne w ofercie skandynawskich firm. Ramka (długo na nią czekałam ;) i poduszki z Zara Home.

I' ve already mentioned about voucher at Home & You, I 've bought  lantern that reminds current models on offer Scandinavian companies. Frame (a long time waiting for it ;) and pillows with Zara Home.




Chwilowo na parapecie zrobiło się trochę tłoczno. Pojawiła się druga ramka (też H&Y) oraz dwa świeczniki - latarnie z FLO. Sklep ten zawsze kojarzył mi się z zabawnymi gadżetami, tymczasem można w nim znaleźć ozdoby do domu. Trafiłam na wyprzedaż, więc wzięłam dwa, beżowy będzie dla Siostry :)

It' s little crowded on windowsill. It becomes photo frame (from H&Y too) and two candlesticks from FLO.  It was a sale, so I took two, one for my Sister :)



Asia to dla Ciebie :)

Asia, this is for You :)


Życzę Wam wspaniałego, słonecznego weekendu!
Pozdrawiam i do zobaczenia!

I wish You great weekend! Greetings and see You soon!


środa, 7 marca 2012

Odmierzam czas...

Witam Wszystkich

Dzisiaj kilka słów o moim małym zegarowym odkryciu.
Szczęśliwi czasu nie liczą..., ale zegar w domu czasem się przydaje. Jednym z moich niespełnionych (jeszcze, mam nadzieję)  marzeń jest zegar Mora. Tymczasem przypadkowo trafiłam do sklepu Home&You, którego nie byłam dotąd wielką fanką i przyniosłam do domu ten okaz...


Hello to all

Today, a few words about my little clock discovery.
Happy people ... do not count a time, but the clock in the house sometimes is useful. One of my broken (yet, hopefully) dream is Mora clock. Meanwhile, accidentally walked into the shop Home & You, which was not yet a big fan and I brought home this item ...





Zegar ma rustykalny charakter, ale dość prostą formę. Uznałam, że najlepiej pasuje do kuchni i powiesiłam pomiędzy okapem a szafką. Założę się, że większość zdolnych blogerek zrobiłaby go sama :)

The clock has a rustic character, but rather simple form. I decided that best fits into the kitchen and hung between the hood and the cabinet. I bet that most talented bloggers would do it myself :)




Śmietankowe zasłonki wykończone wzorem w różowo - srebrne paski sięgają do podłogi. Złożyłam je na pół i powiszą trochę w kuchni :)

Cream curtains trimmed with a pink - silver stripes extend to the floor. I made them in half and they hung some time in the kitchen :)




Pojemnik na drewno to Habitat kupiony na targu staroci.

Box on wood ustensiles has bought on flea market. It' s Habitat.




Z Home&You wyszłam z zegarem, ale poddałam się marketingowej intrydze i powróciłam tam z bonem, który dostałam przy zakupie. Wkrótce pokażę po co....

Pozdrawiam!


From Home & You I came out with the clock, but gave up a marketing intrigue and returned there with a voucher that I received when purchasing. Soon I will show you why ....





sobota, 3 marca 2012

Die Modenwelt


"Miałam suknię, boską, powiadam panu; osiemdziesiąt talarków wartą, staniczek spadał do pół ramienia, spódnicą można było zakryć całe Gopło, a ogon, ów ogon c'etait mon orgueil, taki długi i taki szeroki! (...) zawracając głowę, końcam nie widziała i mogłam być pewna, że serdeczna moja przyjaciółka Kamilcia piękniejszego mieć nie będzie".
(M. Motty)


1909 r.


Świat się zmienia, ale pewne rzeczy pozostają takie same ...
Kobiety zmieniają garderobę na wiosnę ;)
Potrzebujecie argumentów?
Proszę bardzo...


The world is changing, but some things remain the same ...
Women changing clothes in the spring;)
Need arguments?
Here you go ...





"Die Modenwelt" to jedno z najpoczytniejszych pism o modzie wydawane w drugiej połowie XIX i pierwszej połowie XX w. Ukazywało się od 1864 r. w Niemczech, ale było wydawane w różnych wersjach językowych, również
 w j. polskim. 

"Die Modenwelt" is one of the most widely read fashion magazines published in the late nineteenth and early twentieth century, appeared from 1864 in Germany, but was issued in different languages​​, also in polish.




Litografia pochodzi z 1900 r. Nabyłam ją przed laty w antykwariacie w zachodniej Polsce, która w okresie zaborów znalazła się pod panowaniem pruskim. Pewne rzeczy trwały jednak ponad podziałami ;) 

Lithography comes from 1900, I bought it years ago in an antique shop in western Poland, which during the partition came under Prussian rule. Some things, however, lasted above divisions ;)







Kolorytu domowi dodają hiacynty, które pojawiają się i znikają regularnie w okresie wiosenno - zimowym

Hyacinths add color to the house, that appear and disappear regularly in the spring - winter period




Życzę Wam udanych łowów, a sobie - żeby na wiosnę zmieścić się w to, co w szafie...

I wish you a successful hunt, and myself - to fit in my clothes ...




Wiosna, ach to ty!

Witam ciepło! Dzisiaj naprawdę poczułam wiosnę :) Z każdej wyprawy po zakupy przywożę kwiaty. Stokrotki, hiacynty, żonkile i oc...